Fanes   -   Cima Fanes di Mezzo  〈2989m〉
Fanes to bardzo ciekawy masyw, o budowie nietypowej jak na Dolomity, na dodatek pełen niezwykłości, niespodzianek i oczywiście turystów.
 

Cresta di Fanes - ta oryginalna nazwa w dosłownym tłumaczeniu oznacza długą grań skalną o kształcie grzebienia koguta. I taki jest właśnie masyw Fanes, o czym można się przekonać oglądając zamieszczone na stronie zdjęcia lub wędrując szlakami przez szczyty i doliny Fanes.


polecam w serwisie


Uzupełnieniem tego opisu jest relacja z wiosennego rekonesansu masywu Fanes, która znajduje się w dziale Szlaki. Polecam również galerię, jaka powstała ze zdjęć zrobionych ze szczyty Lagazuoi. Są to pojedyncze zdjęcia, jakie tworzą panoramy zrobione w tym rekonesansie.

W środkowej części masywu Fanes znajduje się ciekawa grań trzech wysokich szczytów Fanis. Na wierzchołek wysunięty najbardziej na południe, prowadzi jedna z najtrudniejszych dolomitowych ferat, którą jest Via ferrata Tomaselli.

Na samym dole strony jest odnośnik do strony z mapkami w Vademecum, na której jest również mapka masywu Fanes.

Ten charakterystyczny grzebień koguta widać najbardziej od wschodniej strony masywu 〈poniżej〉. Znajduje się tam długa dolina Travenanzes, która oddziela Fanes od Tofane. Doliną tą prowadzi szlak nr-401, którym można rozpocząć wycieczkę mając po bokach dwa jakże różnorodne masywy.

Szlakiem tym można dojść do drugiej, północnej części masywu. Można również zrobić wielkie koło i obejść w ten sposób cały masyw Tofane. Wrócimy wtedy do Cortiny d’Ampezzo od północy, szlakiem prowadzącym z Parku Narodowego. Początek tego szlaku jest opisany w wycieczce z Parco Dolomiti d’Ampezzo.


Fanes


 

Masyw Fanes znajduje się na terenie dużego obszaru nazwanego, jako Fanes-Senes-Braies, który rozciąga się na zachód i północ od Cortiny d’Ampezzo. Patrząc na mapkę można by powiedzieć, że Fanes to strzała wbita pomiędzy Tofane i Conturines.

Większość turystów ogląda Fanes z wierzchołka Lagazuoi i nie zapuszcza się dalej na północ. Proszę zobaczyć panoramę zrobioną w tym miejscu, a powstała ona w czasie rekonesansu masywy Fanes.

Południowy skraj masywu Fanes zaczyna się nad Passo Falzarego. Ale z przełęczy dużo nie zobaczymy, bo wszystko przesłania wierzchołek Lagazuoi. Natomiast, kiedy na ten szczyt wejdziemy lub wjedziemy kolejką linową zobaczymy bardzo ciekawy fragment głównej grani 〈poniżej〉.

Na zdjęciu mały skalny grzbiet ze szczytami Fanis, widoczny od zachodu. To ten sam przysłowiowy grzebień koguta, co jest nieco wyżej. Najwyższy szczyt widoczny na tym zdjęciu to zachodnia ściana Cima Fanis Sud. To właśnie miejsce, które przyciąga miłośników najtrudniejszych ferrat.

Na zdjęciu 〈poniżej〉 górna stacja kolejki linowej na wierzchołku Lagazuoi 〈2778m〉. Tak pusto tutaj jest tylko w okresie, kiedy kolejka jest nieczynna, czyli w przerwie pomiędzy sezonem zimowym a letnim.

Więcej informacji o kolejkach linowych znajduje się w dziale Vademecum, na stronie kolejki linowe. Dodam tylko, że latem ta kolejka rusza już w połowie czerwca. To i tak szybko, bo są takie, które zaczynają kursować z reguły dopiero w pierwszy weekend lipca.


Fanes

północ i południe, czyli dwa bieguny


Skraje masywu Fanes są to turystyczne przeciwieństwa, prawie jak dwa różne bieguny. Na południu, wprost nad ruchliwą Passo Falzarego wznosi się Lagazuoi, na który prowadzi kolejka linowa. Natomiast na północy jest Monte Vallon Bianco 〈mała panorama na samej górze〉, to takie miejsce gdzie zapuszczają się tylko nieliczni i wytrwali turyści.

Na zdjęciu 〈poniżej〉 wschodnia strona szczytu Lagazuoi. Na wierzchołku widać górną stację kolejki linowej.

Szczyt ten jest poprzecinany siecią tuneli. To pozostałość po I Wojnie Światowej. Nie opodal znajduje się, bowiem odrestaurowany fort z tych czasów, o którym można przeczytać w Ciekawostkach. A dziś przez te tunele prowadzi bardzo łatwa ferrata.


grań centralna i najwyższy szczyt masywu


Od Passo Falzarego do północnego skraju masywu Fanes jest prawie 10 km. Im dalej na północ tym turystów jest mniej. To właśnie główna przyczyna tego, że jest to taki rejon gór, w którym najważniejsza jest przyroda.

 

Jednym z miejsc, z którego można zobaczyć całą główną grań Fanes jest okolica schroniska Giussani pod Tofaną. Oba te masywy rozdziela dolina Travenanzes. Głęboka i cicha, najczęściej w cieniu okolicznych szczytów, jest idealnym miejscem dla kozic i świstaków.

 

Na głównej grani Fanes jest kilka podobnych wierzchołków o podobnych wysokościach. Najwyższym z nich jest Cima Fanis di Mezzo. Na zdjęciu 〈poniżej〉, to ten nieco po lewej od środka zdjęcia.

Na widoczną pośrodku przełęcz prowadzi szlak nr-17, ale uprzedzam, że jest to szlak wyjątkowo trudny, nieubezpieczony, wymagający umiejętności przechodzenia odcinków bardzo stromymi i podciętymi żlebami.

Północna część grani Fanes to już całkowite odludzie. Zapuszczają się tutaj tylko nieliczni. Są, co prawda chatki biwakowe, ale od pewnego czasu popadają one w samozniszczenie.

Natomiast teren ten jest bardzo ciekawy. To idealne miejsce na kilkudniowy trekking, z małym namiotem i pełnym wyposażeniem. Oczywiście nie można zapomnieć o dobrym teleobiektywie na foto-polowanie.

W północnej części grani Fanes, wprost nad doliną Travenanzes znajdują się wspaniałe skalne organy 〈poniżej〉. To mały grzbiet nazwany na mapie Pizes de Furcia Rossa.

Nieco na północ od tego miejsca znajdują się dwie ciekawe ferraty.

Pierwsza to trudna ferrata Furcia Rossa, która pozwala na wspaniałe graniowe przejście ciekawego odcinka masywu. Natomiast druga ferrata Via della Pace jest bardzo krótka i łatwa. Prowadzi na północny skraj masywu na wierzchołek Monte Vallon Bianco, z którego widać całe północne Dolomity ze szczytem Croda Rossa na pierwszym planie.


to tu jest ferrata Tomaselli


W południowej części Fanes, wprost nad doliną Travenanzes wznosi się mała, ale niezwykła postrzępiona grań trzech szczytów Fanis. Na jej końcach górują dwa wprost niezwykłe szczyty.

Na zdjęciu 〈poniżej〉 widok grani od południowego-wschodu. Po prawej wierzchołek Torre Fanis, ze wspaniałą wschodnią ścianą na pierwszym planie.

Natomiast po lewej, słynny z ferraty Tomaselli szczyt Cima Fanis Sud.

 

Wśród opowieści o niezwykłościach dolomitowych ferrat jest takie powiedzonko. Jest jedna ferrata, do której można spokojnie dojść w klapkach lub sandałach, ale żeby ją pokonać w pięknym stylu to wypada zabrać lekkie specjalistyczne buty do wspinaczki.

Taka jest właśnie ferrata Tomaselli. Co najciekawsze prowadzi ona przez miejsca znane od dawna, bo jak można szybko zauważyć na jej trasie, są to miejsca pamiętające walki z czasów I Wojny Światowej.

 

ferraty - w kolejności od południa masywu


1)  Galeria del Piccolo Lagazuoi - jest to łatwa ferrata, która prowadzi na szczyt Piccolo Lagazuoi. Szczyt ten wznosi się bezpośrednio nad Passo Falzarego. Miłośnicy ferrat szukający wrażeń i trudności nie często tutaj zaglądają. Wszak w pobliżu jest wspaniała Tofane. Zatem co jest tutaj tak ciekawego? Otóż jest to sieć tuneli, które prowadzą przez całą ścianę szczytu - od podstawy do wierzchołka. Na dodatek, co jakiś czas z tuneli tych są wykute otwory na zewnątrz. I rzeczywiście nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że wszystko powstało w czasach I Wojny Światowej. A te otwory to po prostu miejsca dla strzelców prowadzących ostrzał przeciwnej strony. Czyli Cinque Torri - miejsca opisanego w ciekawostkach.

Krótkie, bo 15min dojście do ferraty prowadzi szlakiem nr-402 z parkingu przy kolejce linowej. Wejście do tunelu rozpoczynającego ferratę zaczyna się przy żlebie pomiędzy szczytem Lagazuoi a jego wschodnim niższym przed-wierzchołkiem P.Bernino 〈2556m〉. Ciekawym miejscem na trasie tej ferraty jest przejście w okolicach wielkiego południowo-wschodniego filara szczytu Lagazuoi. Natomiast ferrata kończy się nieco poniżej stacji kolejki pod samym szczytem. Czas potrzebny na przejście tej łatwej ferraty to około 1h 1/2. Licząc od parkingu do wierzchołka. Można sobie zadać pytanie skoro to tak mało - to, co robić przez całą resztę tego dnia? O jednej z najładniejszych panoram, jaką można zobaczyć, jest na wstępie tej strony. A później można, a w zasadzie powinno się iść na ten cały dzień w dolinę Val Travenanzes. Można również potraktować tą łatwą ferratę jako rozgrzewkę przed następną - Tomaselli.

2)  Via ferrata Cesco Tomaselli:

Na wstępie dwie uwagi:

Ferrata Tomaselli jest różnie opisywana w przewodnikach. Jeden opisuje ją, jako jedną ferratę w całości. Drugi natomiast, jako dwie osobne, czyli pierwszą ferratę-SO południowo-zachodnią jako wejściową oraz drugą-NE północno-wschodnią zejściową. Według mnie, to drugie rozwiązanie jest stosowniejsze, gdyż pozwala szczegółowiej określić trudność na każdej z tras. Proszę pamiętać, że stopień trudności ferraty podawany jest na podstawie najtrudniejszego odcinka. Bardzo często trasy zejściowe ferrat są łatwiejsze od wejściowych. Na ferracie Tomaselli oba odcinki są jednakowe.

Druga uwaga dotyczy stopnia trudności tej ferraty. Tomaselli to bardzo trudna ferrata, zarówno w wejściu jak i zejściu. Dlatego nie powinna być pierwszą ferrata tej kategorii, na którą się idzie. Lepiej w takim przypadku wybrać inną ferratę bardzo trudną, gdzie zejście już nie jest takie same. A, że takie są na pobliskiej Tofane, to nie trzeba daleko szukać.

Ferrata Tomaselli to bardzo trudna ferrata, których jak widać w wykazie nie ma zbyt dużo w Dolomitach. Ferrata jest również łatwo dostępna. Wystarczy wjechać kolejką na szczyt Lagazuoi, by w ciągu 1h być przy ferracie. Natomiast rezygnując z kolejki czas niezbędny na dojście do ferraty od Passo Falzarego to około 1h 1/2.

Staram się nie powielać opinii przytoczonych w przewodnikach, ale tutaj zrobię wyjątek: Ferrata Tomaselli to ferrata najwyższej klasy w Dolomitach, nader nieprzystępna, bardzo popularna i czasami wręcz oblegana, z asekuracją tylko przy metalowej linie, 〈małe wyjaśnienie - nie ma tam żadnych tarasików i półeczek, na których można sobie zrobić przerwę i złapać oddech〉.


Ferrata Tomaselli jest opisana 〈 tutaj 〉, jako jedna z ferrat bardzo trudnych.

Kolejne dwie ferraty położone są w północnej części masywu Fanes, widocznej na zdjęciu doliny Travenanzes.

3)  Via ferrata Furcia Rossa - prowadzi długą granią z wejściem na jeden z wierzchołków: Cima Furcia Rossa III 〈2791m〉. Ta trudna ferrata prowadzi starym traktem wojskowym, który tylko częściowo został oprzyrządowany. W miejsce drabin drewnianych z czasów I Wojny Światowej w większości zamontowano metalowe klamry. A trasę ubezpieczono poręczówką. Czas przejścia samej ferraty to 2h. Natomiast bliska lokalizacja łatwej ferraty Via della Pace powoduje, że w przewodnikach doliczony jest dodatkowy czas 1h 1/4. Tyle potrzeba na wejście i powrót z Monte Vallon Bianco 〈2687m〉.


4)  Via della Pace - prowadzi granią na wierzchołek Monte Vallon Bianco 〈2687m〉 〈na samej górze strony〉. Jest to łatwa ferrata, która swoim charakterem przypomina końcowy odcinek ferraty Ivano Dibona. I tak jak z tamtej, tak i tutaj najciekawszym szczytem na horyzoncie jest Croda Rossa. Jak widać na zamieszczonej mapce ferrata jest poprowadzona na szczyt granią od południa, którą również prowadzi droga powrotna.


Dojście do ferrat Furcia Rossa i della Pace:

Te dwie wyżej opisane ferraty zlokalizowane są w północnej części masywu Fanes. Dlatego dojść do nich można z dwóch stron:

- od południa z doliny Val Travenanzes, a następnie szlakiem nr-17 na przełęcz pod szczytem M. Ciaval 〈2912m〉. Wariant ten polecam, jeżeli wybieramy się w masyw Fanes na dłużej niż jeden dzień. Można rozpocząć wycieczkę od południa ferratą Galeria del Piccolo Lagazuoi, a nocleg zaplanować w jednym z biwaków, jakie tam się znajdują.

- od północnego-zachodu, również szlakiem nr-17 zataczając koło. Czas potrzebny na przejście tego wariantu licząc od schroniska Utia de Gran Fanes to min. 8h. Zatem również lepiej jest rozłożyć tą wycieczkę na dwa dni. Można wtedy rozpocząć trasę od kempingu Sass Dlacia, o którym krótko w dziale Vademecum.

5)  Via ferrata Giovanni Barbara - jest to łatwa ferrata, która prowadzi do Cascata di Fanes 〈1400m〉. Są to nieliczne w Dolomitach wodospady, które polecam, jako idealne miejsce na dzień odpoczynku po trudach ciężkich wycieczek. Dlatego, żeby nie siedzieć można się wybrać na spacer w dolinę Fanes. Najdogodniej dojść tam z małego parkingu tak jak na wycieczkę na teren Parco Naturale delle Dolomiti. Czas niezbędny na dojście do wodospadów od tego parkingu to 2h 1/4. Można również iść bezpośrednio z kempingu Olimpia w Cortinie lub ośrodka sportowego Fiames.


podsumowanie


◊  Na stronie Dolomity lub 〈 tutaj 〉 - znajduje się duża mapa, na której można sprawdzić lokalizację wszystkich masywów opisanych w serwisie krajoznawczym.

◊  W Vademecum na stronie z mapkami oraz 〈 tutaj 〉 znajduje się mapka masywu Fanes, którą polecam przy planowaniu wycieczek.

◊  Fanes opisane jest w Nr-29 tego czasopisma.

◊  Masyw Fanes jest na mapach Tabacco: nr-03, nr-07.

© wdolomitach.pl
strona główna