szczyty
W Dolomitach, tak jak w każdych górach, piękne i niedostępne szczyty zawsze przyciągają uwagę oraz budzą zachwyt i ciekawość.
 

W serwisie prezentuję dość różnorodne szczyty. Są tutaj znane i podziwiane wspaniałe dolomitowe kolosy takie, jak Pelmo, Antelao czy Croda Rossa. Dodają one uroku i przyciągają wzrok z każdego miejsca. Są też ozdobą każdego zrobionego tutaj zdjęcia. Są również szczyty mniejsze, dostępne szlakami lub łatwymi ferratami. To bardzo dobre miejsca widokowe, które polecam na pierwsze rekonesansowe wycieczki w danym rejonie.

Takimi szczytami są Nuvolau oraz widoczny na zdjęciach Averau 〈obok i na samej górze〉.

Na oba szczyty poprowadzono nie trudne ferraty, które są opisane w serwisie.

Takim łatwo dostępnym szczytem jest również wierzchołek Lagazuoi, na który prowadzi trasa rekonesansu masywu Fanes.

 

Następnym szczytem, jaki jest opisany w tym dziale jest Cimonega. Nie jest to pojedynczy szczyt, lecz mała grupa górska, których w Dolomitach jest dużo. Tak się złożyło, że miałem szczęście fotografować Cimonegę w różnych bajecznych kolorach. Polecam galerię niezwykłe kolory Cimonegi, bo nawet tak mało znane miejsce, ma swoje uroki.

Jeszcze jeden widok na Averau 〈poniżej〉 i kilka uwag. Proszę nie lekceważyć wycieczek na te niższe szczyty. Dolomity to góry wysokie i często załamania pogody przychodzą nagle. To, że na wierzchołek prowadzi szlak lub ferrata nie oznacza, że cała trasa jest bardzo dobrze zabezpieczona i oznakowana.

Averau to dobry przykład. Trasa średnio trudnej ferraty jest logiczna i bezpieczna. Ale biegnie tylko do dużego, pochyłego tarasu. Tutaj każdy idzie już sam, szukając logicznej drogi na szczyt. Jeżeli, nagłe załamanie pogody przywieje jakieś chmury lub mgłę, dalsza wyprawa będzie wysoce niebezpieczna. W tych warunkach trzeba będzie odnaleźć miejsce, w którym jest początek ferraty, żeby nią zejść. Na dodatek sam wierzchołek z tarasem, jest mocno popękany i poprzecinany stromymi żlebami.

 

Idealnym przykładem jak trudne i niebezpieczne są dolomitowe szlaki, jest prezentowany w tym dziale Tamer. Zwracam szczególnie uwagę na te szlaki, które na mapach oznakowane są liniami przerywanymi lub kropkowanymi. Są to szlaki bardzo trudne, wyłącznie dla wprawnych turystów. Prawda jest taka, że ich miejscami po prostu, już nie ma. Albo zarosły kosówką i nie wiadomo którędy prowadzą, albo zasypały je górskie obrywy.

Byłem tam na początku lata i wszystko wskazywało na to, że nikt tam jeszcze tego roku nie szedł. Planowanej wtedy trasy nie przeszedłem, bo z wysokiego kotła pod Tamerem wygoniła mnie letnia burza, za którą przyszło kilkudniowe załamanie pogody. A sam Tamer zasypał na kilka dni śnieg.

 

Uwaga:

Na stronie Dolomity lub 〈 tutaj 〉 - znajduje się duża mapa, na której można sprawdzić lokalizację wszystkich szczytów opisanych w serwisie krajoznawczym.

© wdolomitach.pl
strona główna