Torre di Toblin  〈2617m〉
Jeżeli planując wyjazd w Dolomity, kierujemy się w pierwszej kolejności wysokością szczytów, które chcemy zdobyć popełniamy błąd, bo Torre di Toblin należy do tych najniższych. A ponieważ, na szczyt poprowadzono aż dwie ferraty o różnych stopniach trudności, Torre di Toblin jest wyjątkowo dostępny i warty tego, by poświęcić choć jeden dzień górskich wycieczek i go zdobyć.
 

wstęp


W Dolomitach są szczyty wyższe i piękniejsze, z dużo ciekawszymi ferratami. Co zatem powoduje, że to na Torre di Toblin codziennie, nawet w pochmurny, zimny i wietrzny dzień zobaczymy na wierzchołku kilka osób? Jeżeli za odpowiedź miało by paść jedno słowo - była by to „lokalizacja”.

Tre Cime di Lavaredo, to słowo jak magnes przyciąga turystów, którzy wjeżdżają płatną drogą pod same szczyty, nie zdając sobie sprawy, że Trzy Turnie najładniej wyglądają z dołu, na tle jeziora w Misurinie. A skoro już się wjechało pod Tre Cime, to coś trzeba potem zrobić, więc znaczna większość rusza do pobliskiego Rifugio1 Tre Cime a Locatelli. I właśnie wtedy, ze szlaku nr-101 jest pierwsza okazja zobaczyć Torre di Toblin.

Jak zauważyłem, to nawet licząc wszystkie parkingi w rejonie Passo Pordoi, czyli jednej z najliczniej odwiedzanej przez turystów dolomitowej przełęczy, znajdującej się pod Piz Boe - najłatwiejszym do zdobycia dolomitowym trzytysięczniku, nie ma tylu samochodów co na jednym przeogromnym parkingu przy schronisku Auronzo. Więc proszę się na to przygotować, by potem na miejscu nie czuć się zawiedzonym i mieć zepsuty dzień, bo góry są tutaj wspaniałe i to się liczy najbardziej.

uwagi


  ◊  Jeżeli, przy słowach określających lokalizację zdjęcia, czyli 〈poniżej ∗〉, 〈powyżej ∗〉, 〈obok ∗〉, jest symbol gwiazdki  〈∗〉  to oznacza, że po wskazaniu kursorem myszki, na zdjęciu pokażą się znaki objaśniające opis tego zdjęcia.

  ◊  W Dolomitach nie ma zgodności w nazywaniu górskich przełęczy. Stosowane są zamiennie dwa zwroty: passo1 oraz forcella1, choć słownikowo każde z nich ma swoje specyficzne znaczenie. W serwisie staram się jednak passo używać wyłącznie do nazw dużych górskich przełęczy, przez które prowadzą drogi samochodowe. Natomiast przełęcze znajdujące się wysoko w górach, najczęściej w opisach nazywam przełączkami, choć nie na każdej mapie mają one nazwę forcella.

 

Torre di Toblin od południa 〈zielona gwiazdka na tym i prawie wszystkich pozostałych zdjęciach na stronie〉 na tle schroniska Locatelli 〈poniżej i obok ∗〉, prezentuje się najciekawiej i to widok, który z reguły przechodzi do pamięci na długo.

Tak poznaje ten szczyt większość turystów, przejeżdżających w ten rejon Dolomitów, czyli przy okazji wycieczki pod Tre Cime i dojściu szlakiem na pobliską Forcella Lavaredo 〈obok ∗〉.


Poniżej krótko o Torre di Toblin, gdyż nie będę opisywał szczytu, bo go widać na wielu zdjęciach, tylko przedstawię kilka wycieczek w tym rejonie. Szczyt ten jest tak mały, że w czasie każdej z nich, można poświęcić trochę czasu, by zdobyć tą skalistą „Wieżę Toblin”. Dlatego nie musimy za każdym razem jeździć tylko pod Tre Cime, jeżeli chcemy wejść na Torre di Toblin, lub Monte Paterno.


wycieczka I

szlakami wokół Tre Cime di Lavaredo


Trzy Turnie z Lavaredo to jeden z symboli Dolomitów, a wycieczka dookoła Tre Cime jest według mnie najciekawszą propozycją na poznanie nie tylko tego rejonu, ale również niezwykłości, jaką charakteryzują się Dolomity.

Zaletą tej wycieczki jest nie tylko możliwość sprawdzenia, jak Tre Cime zmieniają się, kiedy je oglądamy z różnych stron, ale również fakt, że idąc szlakami znad Misuriny zaoszczędzimy trochę pieniędzy i nerwów, które byśmy musieli stracić, stojąc w korku do płatnych bramek, a następnie jadąc na zatłoczony położony wysoko pod samymi szczytami parking.



Idąc dookoła Tre Cime możemy zmieniać trasę opisaną w serwisie, za każdym razem kiedy mamy na to ochotę lub chcemy zobaczyć coś z bliska, gdyż oprócz szlaków jest tutaj wyjątkowo dużo nienumerowanych, ale dość dobrze widocznych i często uczęszczanych przez turystów ścieżek.

Ale jest jedno miejsce na mapie, przez które musimy przejść, to Forcella Lavaredo. A panorama z niej na północ 〈powyżej ∗〉, z wznoszącym się Torre di Toblin nad Rifugio Locatelli 〈na samym skraju zdjęcia〉, to jeden z bardziej niezwykłych widoków w Dolomitach.

 

Trasę dookoła Tre Cime radzę przejść odwrotnie do ruchu wskazówek zegara, a jednym z powodów jest możliwość fotografowania szczytów w naturalnym świetle słońca, a nie w cieniu. A wtedy idąc po północnej stronie Tre Cime, mamy okazję zobaczyć całą zachodnią stronę Torre di Toblin 〈obok ∗〉.

Podpowiem tylko, że ścieżką pod zachodnią ścianą prowadzi trasa podejścia do Sentiero delle Scalette, a ferrata zaczyna się dokładnie w miejscu zaznaczonym błyskawicą. Niestety trasa szybko przechodzi w lewo na północną stronę i nią wyprowadza na szczyt i jest nie widoczna na tym zdjęciu.


wycieczka II

ferratą na Monte Paterno


Kolejna propozycja z serwisu, to już ferrata prowadząca na Monte Paterno. To osobliwość tego rejonu, że dwa szczyty znajdujące się tak blisko siebie, dostępne są ferratami. A co równie ciekawe, bez wielkiego problemu można oba zdobyć jednego dnia, szczególnie jeżeli wyprawę rozpoczniemy już dość wysoko, czyli na wielkim ale szpecącym całą okolicę, parkingu pod Tre Cime.


Na kolejnym zdjęciu 〈poniżej ∗〉, możemy się przekonać jak zdjęcia przekłamują rzeczywistość.

Dopiero teraz, czyli nieco z boku widzimy że mały Torre di Toblin jest dosłownie jeszcze mniejszy i to prawie o połowę, gdyż nieco przed nim znajduje się malutki Sasso di Sesto.


Z dolnego odcinka ferraty Sentiero De Luca Interkofler, widzimy już wyraźnie 〈poniżej ∗〉, jak i na jaką wysokość wznosi się nad schroniskiem Locatelli, wierzchołek Torre do Toblin.

Różnica wysokości jaką mamy do pokonania idąc na wierzchołek Torre di Toblin od schroniska Locatelli, to tylko 212m, a połowę z tego zajmie nam samo podejście ścieżką pod szczyt.


Kolejne zdjęcie 〈poniżej ∗〉, pochodzi z Przełączki Kozic, na której już jesteśmy na wysokości o 33 metry wyższej, niż wierzchołek Torre di Toblin.

Jak na górskie szczyty, możemy powiedzieć że Torre di Toblin mamy „prawie tuż tuż” lub w zasięgu wzroku, bo dzieli nas od niego mniej niż 2 km.

 

Kiedy będziemy na wierzchołku Monte Paterno, możemy nacieszyć się takim widokiem na Torre di Toblin 〈obok〉. Patrząc na ten mały, ale jakże ciekawy szczyt, nie ma znaczenia, że wchodząc na niego, możemy czuć się prawie jak młody skaut-harcerz, zdobywający sprawność strażaka w szybkim pokonywaniu drabin. Takie są po prostu Dolomity i to jest ich specyfiką, a szczyty są po prostu różne.

Na dużym zdjęciu widać wyjątkowo dobrze, ścieżki prowadzące pod szczytem po lewej 〈zachodniej stronie〉 oraz po prawej 〈wschodniej stronie〉, którymi możemy podejść i wrócić z ferrat.


wycieczka III

szlakami niezwykłego Sesto


Niezwykłe Sesto to kolejna wycieczka, w czasie której mamy okazję nie tylko zobaczyć, ale również podejść pod Torre di Toblin 〈poniżej ∗〉, bardzo ładnymi i dość mało znanymi szlakami prowadzącymi od północo-wschodniego skraju Dolomitów.

Ponieważ w drodze powrotnej mamy możliwość zmienić trasę opisaną w serwisie, skrócić ją lub nawet wydłużyć, nic nie stoi na przeszkodzie by w czasie tej wycieczki skorzystać z okazji i będąc pod Torre di Toblin wejść na sam szczyt.

 

W Dolomitach nie ma ferrat jednokierunkowych, czyli takich o wyznaczonym kierunku przejścia, a każdą z nich można pokonać dowolnie, choć z reguły to przebieg trasy określa kierunek jej przejścia. Jeżeli na szczyt prowadzą dwie ferraty lub więcej, mamy możliwość sami wybrać sobie wariant przejścia. Przykładów w Dolomitach jest dość dużo, choć patrząc na Torre di Toblin, najlepszym wydaje mi się Colac. W obu przypadkach mamy trasy technicznie trudne, którymi przyjęło się że służą do wejścia i średnio trudne przeznaczone do zejścia.

Ale to właśnie na Torre di Toblin zauważyłem, że dwie osoby idące za mną na trudnej trasie Sentiero delle Scalette, dość szybko zawróciły i mijałem się z nimi trochę później, jak schodziłem średnio trudną Sentiero del Curato Militare Hosp, kiedy oni szli do góry na szczyt.

Na zdjęciu 〈obok ∗〉 wschodnia ściana Torre di Toblin i zaznaczona 〈niebieską linią〉 trasa średnio trudnej ferraty Sentiero del Curato Militare Hosp.

Trasa wycieczki szlakami przez „niezwykłe Sesto” prowadziła do Rifugio Tre Cime A. Locatelli 〈2405m〉, które znajduje się na niskiej szerokiej Forcella di Toblin.

Choć jak widać na zdjęciu 〈powyżej ∗〉, to nie „Wieża Toblin” wznosi się nad przełączką 〈na lewym skraju〉, tylko Sasso di Sesto.


W prowadzonej korespondencji często dostaję takie pytanie: „gdzie pojechać za pierwszym razem w Dolomity, by pochodzić sobie po szlakach i zobaczyć z bliska jak wyglądają ferraty, to może następnym razem i ja spróbuję po nich pochodzić”.

Torre di Toblin 〈obok ∗〉 jest dobrym przykładem. Ponieważ jest szczytem niskim, więc ze szlaku możemy zobaczyć prawie całą trasę prowadzącą na wierzchołek.


Pisałem wyżej, że można jednego dnia zdobyć oba szczyty jakie znajdują się w rejonie Tre Cime, czyli Monte Paterno i Torre do Toblin. Na małej panoramie 〈poniżej ∗〉 dobry przykład jak to zrobić praktycznie, nie tracąc zbędnego czasu na przemieszczanie się po szlakach.

Panorama przedstawia Forcellę di Toblin 〈znaczek〉 od wschodu, na której akurat niestety nie widać schroniska Locatelli, bo przesłania je mały pagórek i znajduje się po zachodniej stronie przełączki.

Po prawej stronie 〈gwiazdka〉 znany już nam dobrze Torre di Toblin, a po lewej? To również bardzo znana „Frankfurcka Parówka”, czyli kilkunastu metrowa, wąska i prawie pionowa skałka 〈błyskawica〉, to miejsce w którym zaczyna się średnio trudna ferrata Sentiero De Luca Interkofler.



Oczywiście jak są dwa szczyty, to nasuwa się pytanie, który zdobyć pierwszy? By nie marnować czasu na zbyt długie przejścia szlakami i mieć go jak najwięcej na podziwianie szczytów z obu wierzchołków, jako pierwszy proponuję zdobyć Monte Paterno.

Ale nie trasą, jaka jest opisana w serwisie, tylko rozpocząć od wejścia na szczyt ferratą Sentiero delle Forcelle, a zejść Sentiero De Luca Interkofler, która sprowadzi nas wprost na przełączkę przy schronisku Locatelli, skąd w kilkanaście minut możemy podejść pod Torre di Toblin.


wycieczka IV

w rejon Tre Cime di Lavaredo doliną od północy


Niestety, to jedna z moich ostatnich wycieczek i czeka na swój opis w długiej kolejce, gdyż wolnego czasu na prace nad serwisem ostatnio mam wyjątkowo mało. Trasa tej wycieczki prowadziła „pod Tre Cime od północy”. Szlak nr-105 biegnie wspaniałą doliną Campo di Dentro, którą otaczają z obu stron szczyty jakie możemy oglądać z daleka na panoramie 〈zamieszczona na początku strony〉 widocznej z Forcella Lavaredo.


Szlak nr-105 jest dość długi i wyprowadza nas dokładnie pod Torre di Toblin 〈poniżej ∗〉, dochodząc do szczytu od północnego-zachodu. Ta wycieczka, to propozycja dla każdego, kto już był raz, albo i więcej nad Misuriną i dobrze zna rejon Tre Cime od południa.

Choć muszę przyznać, że dużo ciekawsza jest wycieczka przedstawiona wcześniej, czyli niezwykłe Sesto. I to powód, że raczej nie będę się spieszył z opisem szlaku nr-105 i Val Campo di Dentro.

 

Na dużym zdjęciu 〈obok ∗〉 Torre di Toblin od północnego-zachodu. Widać dużą liczbę ścieżek na piargach, przecinających zbocze. Jedną z nich, tą położoną najwyżej, biegnącą pod samymi skałami podejdziemy pod trudną Sentiero delle Scalette, jeżeli idziemy od schroniska Locatelli.

Ferrata zaczyna się w miejscu oznaczonym 〈błyskawicą〉 i bardzo szybko, pierwszą półką od dołu przechodzi na drugą północno-wschodnią stronę szczytu. A potem już stromymi kominami, przez kilkanaście drabin idziemy wprost na szczyt.


ferraty na Torre do Toblin


w skrócie


Na wierzchołek Torre di Toblin poprowadzono dwie ferraty:

  ◊   Sentiero delle Scalette - opis wraz z najciekawszymi zdjęciami 〈 tutaj 〉
          - jest to technicznie trudna trasa służąca do wejścia,
          - odradzam schodzenie tą trasą, ze względu na bardzo utrudnione mijanki na drabinach,

  ◊   Sentiero del Curato Militare Hosp - opis wraz z najciekawszymi zdjęciami 〈 tutaj 〉
          - trasa technicznie średnio trudna służąca do zejścia,
          - również może służyć i jak zauważyłem to służy nawet dużej liczbie osób do wejścia.


dojście


Dobrze widoczna z daleka tabliczka 〈poniżej〉, wskazująca ścieżkę z podejściem do obu ferrat znajduje się na Przełączce di Toblin, dość blisko stylowej górskiej kapliczki.

O tym, jak oznakowane jest dojście od północy do Sentiero delle Scalette - nieco niżej.


Ścieżka 〈strzałki〉 omija od wschodu południową, stromą i mocno spękaną ścianę Sasso di Sesto 〈poniżej ∗〉, na który jak mamy czas, możemy później bez problemu wejść z drugiej, północnej strony.

Jak kiedyś zauważyłem, to czasami turyści mylą Sasso di Sesto z Torre di Toblin, podchodzą ścieżką pod jego ścianę 〈błyskawica〉 i tam szukają początku ferraty.


Kiedy podejdziemy dość blisko pod ścianę Torre di Toblin 〈obok ∗〉 ścieżka się rozdziela.

Idziemy w lewo, na zachód 〈zielona strzałka〉, jeżeli zamierzamy wejść na szczyt trasą technicznie trudną.

A w prawo, na wschód 〈niebieska strzałka〉, jeżeli wybraliśmy drogę średnio technicznie trudną.


Miejsce, w którym rozpoczyna się trudna Sentiero delle Scalette zauważymy już z daleka, po dużym widocznym na zdjęciu 〈obok〉 pamiątkowym krzyżu.

Natomiast miejsce, w którym zaczyna, lub jak kto woli kończy się średnio trudna Sentiero del Curato Militare Hosp, nie jest specjalnie oznakowane, ale raczej go nie ominiemy, bo widać wyraźnie pochyłą perć jaką na dole opada ferrata.


Powyżej pisałem o możliwości podejścia pod Torre di Toblin szlakiem nr-105 od północy przez dolinę Campo di Dentro. Jeżeli ktoś wybierze ten wariant, w okolicy Passo di Alpe Marittima, czyli miejscu gdzie szlak nr-105 łączy się ze szlakiem nr-11, zauważymy kilka nieoznakowanych ścieżek prowadzących pod północny skraj szczytu.

Przy jednej z tych ścieżek, na dość dużym kamieniu powinien znajdować się napis widoczny na zdjęciu 〈powyżej〉. Strzałka wskazuje kierunek podejścia do miejsca rozpoczęcia ferraty. Jeżeli po kolejnej zimie napisu już nie będzie widać, to choć może uda się odnaleźć kamień, a nawet jak go już nie będzie, to nie powinno być problemu, ścieżki i tak widać z daleka.


na wierzchołku


W opisie szczytu zwłaszcza takiego, na który można wejść bez wielkich trudności, nie może zabraknąć zdjęć z wierzchołka.

 

Polecam małą galerię z widokami z wierzchołka Torre di Toblin, którą otwiera Tre Cime di Lavaredo 〈obok〉, wraz ze zdjęciami wszystkich turni, bo jest ich nieco więcej niż tytułowe trzy.

Galerię zamykają szczyty, które znajdują się na wschód od Tre Cime. Są one również opisane w serwisie, czy to w wycieczkach, czy też przy opisach ferrat.


Bezpośrednia bliskość słynnej „Trójki z Lavaredo” powoduje, że na szczycie trzeba odczekać w kolejce, by z powodzeniem zająć dobre miejsce do fotografowania.

Ale jak zauważyłem, to moda na kijki do selfie jeszcze na dolomitowe szczyty nie dotarła, choć pewnie długo na to, nie trzeba będzie czekać, gdyż niżej przy schronisku Locatelli trzeba uważać, by na taki kijek się nie nadziać!


Podpowiem tylko, że jeden ze szczytów w galerii 〈obok〉, jest cały zakryty chmurami. Umieściłem go jednak w galerii informacyjnie, gdyż jest nieco widoczny na dużej panoramie. A uroki pięknego „symbolu Sesto”, można zobaczyć w tej galerii 〈 tutaj 〉.

 

podsumowanie


Na końcu opisu Torre di Toblin wypada wyjaśnić, dlaczego pierwsza miniaturka 〈na samej górze〉 prezentuje Monte Paterno i Tre Cime di Lavaredo. To oczywiście widok z wierzchołka Torre di Toblin na dwa niezwykłe szczyty, które pewnie zna każdy miłośnik dolomitowych wędrówek.

Monte Paterno widoczny na tej panoramie i Torre di Toblin przedstawiony w tym krótkim opisie, to idealny przykład i zachęta na to, gdzie i w jaki sposób rozpocząć swoją dolomitową przygodę na „żelaznych ścieżkach”.

Słowniczek:

andata  - wjazd w jedną stronę,
attrezzato  - ubezpieczony, wyposażony, uzbrojony,
baita  - szałas, bacówka,
bellissimo  - przepiękny, cudny, prześliczny,
bivacco  - mały schron turystyczny w wysokich górach, biwak, obozowisko,
brioche  - słodka bułka, ciasto drożdżowe,
camoscio  - kozica,
campanile  - dzwonnica, wieża przy kościele,
cappuccino  - słodka kawa z mlekiem,
cima  - góra, szczyt, wierzchołek, czubek,
forcella  - przełęcz wysoko w górach np. pomiędzy szczytami, przełączka, widełki,
funivia  - górska kolejka linowa,
lungo  - długi, daleki,
marmotta  - świstak,
monte  - góra,
parco nazionale  - park narodowy, rezerwat,
passeggiata  - widokowa ścieżka, deptak, bulwar,
passo  - szeroka, rozległa przełęcz np. między masywami górskimi, również krok,
rifugio  - schronisko, schron, szałas,
ritorno  - powrót, droga powrotna,
salita  - wjazd, podejście, droga pod górę,
sasso  - kamień, głaz,
scesa  - zjazd, zejście,
sentiero  - ścieżka, dróżka, szlak,
silenzio  - cicho, spokojnie,
tabaccheria  - kiosk z art. tytoniowymi i gazetami, tam się kupuje mapy i widokówki,
temporale  - burza, ulewa, wichura,
torre  - wieża, baszta,
valle  - dolina,
via ferrata  - potocznie: żelazna ścieżka.

Torre di Toblin znajduje się:
  ◊   na mapie: Tabacco nr-010,
  ◊   w numerze 17 czasopisma: Meridiani Montagne.

© wdolomitach.pl
strona główna