podstawowe zasady bezpieczeństwa
Nie jest to szczegółowy wykład z zasad asekuracji, tylko kilka uwag praktycznych. O szczegółowych zasadach asekuracji w górach polecam zapoznać się w artykułach napisach przez zawodowych instruktorów taternictwa, gdyż wiedza ta jest konieczna przed wyjazdem w Dolomity.
 

Za ilustrację tego opisu niech posłużą zdjęcia ze średnio trudnej ferraty Merlone. Tak się złożyło, że idąc na tą ferratę znałem bardzo dobrze okolicę, w której prowadzi. Natomiast, sam opis trasy i stopień trudności znałem tylko z przewodnika.

O iście skrajnych opiniach dotyczących samej trasy, którą ferrata prowadzi dowiedziałem się nieco później. Ale już na samej trasie zwróciły one moją uwagę. Polecam szczegółowy opis tej ferraty, w którym wyjaśnione są te wszystkie wątpliwości.

Ideą taternictwa była przyjaźń partnerów na linie rozumiana, jako wzajemne zaufanie i współodpowiedzialność za drugiego. Na ferracie każdy odpowiada za siebie, a wynika to z faktu, iż partnera zastępuje tutaj metalowa lina rozpięta na trasie ferraty. To przede wszystkim, od stanu tej liny, zależy nasze bezpieczeństwo.

Dlatego należy pamiętać o zachowaniu rozsądku i czujnie obserwować stan tej metalowej poręczówki, czy przypadkiem nie jest urwana lub uszkodzona, szczególnie w miejscach gdzie mocowane są końcówki.

Proszę również być przygotowanym na to, że są ferraty, na których lina poręczowa znajduje się tylko na krótkich, wybranych i najtrudniejszych odcinkach.

Nie ma w Dolomitach jednej zasady, przestrzeganej przez twórców ferrat i dotyczącej zakładania liny poręczowej. Efektem tego są ferraty łatwe, które na całej trasie mają zamontowaną linę asekuracyjną. Oczywiście są i przypadki odwrotne, czyli ferraty trudne, na której poręczówka zamontowana jest tylko na bardzo krótkich, newralgicznych i z reguły charakterystycznych odcinkach.

Zatem pierwszą podstawową zasadą bezpieczeństwa na ferratach jest rozsądna autoasekuracja, czyli postępowanie zgodnie z podstawowymi zasadami bezpieczeństwa w wysokich górach i prawidłowe wykorzystanie posiadanego sprzętu.

Uprząż i kask oraz rozmieszczone na trasie liny asekuracyjne, nie zdejmują z nas odpowiedzialności i nie zwalniają z zachowania szczególnej uwagi.

Druga zasada brzmi na ferraty nie powinno się chodzić samemu.

Zgadzam się z opinią tych, którzy chodzą po górach wyłącznie samemu. Natomiast ferrata to nie jest zwykły szlak turystyczny. Obecność drugiej osoby w sytuacjach ekstremalnych może być konieczna. Zwłaszcza wtedy, kiedy pogoda nie sprzyja górskiej wędrówce i na ferracie możemy być całkowicie sami.

Zwracam uwagę na to, że piszę wyraźnie - nie powinno, a nie mówię, że nie wolno!

Kolejne zasady dotyczą sposobu poruszania się na ferracie. Jest to:
- przeniesienie jednej z zasad wspinaczki. Zatem idąc na ferracie we dwoje lub w grupie powinniśmy uważać, żeby do jednego odcinka metalowej liny asekuracyjnej była przypięta tylko jedna osoba, co raczej nie wymaga specjalnego komentarza, oraz
- zasada dotycząca głośnego ostrzegania o niebezpieczeństwach, np. spadających kamieniach.

Dolomity są dość daleko, a wyjazd tam dla każdego jest wielkim i długo oczekiwanym wydarzeniem. Efektem tego jest ogromny zapał i wielkie plany.

Dlatego ostatnią zasadą, o jakiej tutaj napiszę to: na ferracie nie wolno się spieszyć i należy mierzyć siły na zamiary.

Ferraty posiadają różne stopnie trudności, o których można przeczytać w klasyfikacji. Dlatego powinno się zaczynać od ferrat łatwych, by poprzez następne stopnie trudności poznać ich specyfikę. Wtedy trudności napotkane na ferracie będą przewidywalne. A na każdą wyprawę na ferratę o wyższym stopniu trudności radzę wybrać ferratę krótką i łatwo dostępną, z której nie będzie problemu przy wycofaniu się i powrocie.

Może się to wydać niezrozumiałe, ale do zasad bezpieczeństwa również zaliczam wiedzę o samej ferracie, na którą się wybieramy. Trzeba znać opis trasy, na którą planuje się iść, wraz z jej najtrudniejszymi odcinkami oraz możliwymi wariantami odwrotu w chwili, kiedy trudności okażą się nie do przezwyciężenia.

Proszę również pamiętać o pogodzie. Jak zauważyłem, to w każdym dolomitowym miasteczku są punkty informacji turystycznej, w których są prognozy pogody. Najczęściej pochodzą one z jednego z Internetowych portali pogodowych. Oczywiście, proszę nie lekceważyć tych prognoz i starać się dopasować trasę do warunków pogodowych.

Na koniec zasada, którą się kieruję i jej przestrzegam. Dotyczy to mijanek z osobami idącymi w przeciwną stronę. Wszyscy turyści znają górską zasadę - przepuszczania na szlaku osób idących pod górę. Ja na ferracie - przepuszczam osoby idące na dół.

A tą zasadę zacząłem stosować właśnie po wycieczce na ferratę Merlone, gdzie w ścianę szczytu weszliśmy około godziny 13, kiedy kilka osób już wracało ze szczytu. Mijanki na tak stromej ferracie są dużym problemem.

Idąc w górę nie widzimy dokładnie stopni i chwytów ani dalszej drogi. Dlatego lepiej jest się wcześniej zatrzymać w miejscu dogodnym do mijanki i przeczekać. Wtedy osoby idące na dół mogą się przepiąć i wykorzystując poręczówkę przejść na dół.

Proszę jeszcze zobaczyć zdjęcia z filara na ferracie Ettore Bovero i wyobrazić sobie mijankę z osobami schodzącymi. Znana z klasycznej wspinaczki zasada trzech punktów podparcia 〈〈proponuję zapoznać się z tą zasadą przed pierwszym wyjazdem na ferraty〉〉 jest podstawą bezpiecznego i sprawnego pokonywania takich trudnych odcinków skalnych na ferratach. Natomiast w czasie mijanki nie da się przepiąć i iść jednocześnie w górę - postępując zgodnie z tą zasadą.

Dlatego na ferracie przepuszczam schodzących na dół, którzy z reguły szybciej schodzą, bo wtedy czas poświęcony na mijankę jest krótszy - a cały manewr bezpieczniejszy.

Natomiast, jeżeli schodzę na dół i widzę, że idący z przeciwnej strony nie mają zamiaru mnie przepuścić, to po prostu ustępuję. Tak, więc i na ferratach powinniśmy pamiętać o elementarnych zasadach kultury na szlaku.

© wdolomitach.pl
> strona główna