Sentiero Attrezzato Monte Agner
nazwa ferraty
Forcella Pizzon 〈2623m〉

  ◊   Monte Agner 〈2872m〉 〈powyżej〉, to wspaniały, choć nie zaliczany do najwyższych, szczyt w południowym paśmie gór, który jest dużo niżej na południe niż wyjątkowo znana i popularna Marmolada, znajdująca się prawie centralnie w Dolomitach.

  ◊   Szczyt ten jest bardzo znany wśród turystów, gdyż na wierzchołek poprowadzono jedną z bardziej popularnych „żelaznych perci”, jaką jest Via ferrata Stella Alpina.


  ◊   Ciekawostką jest to, że wyprawę na Agnera można rozpocząć jedną z trzech dróg, gdyż:
     •  pierwszą, najbardziej znaną i bardzo trudną technicznie jest Via ferrata Stella Alpina;
     •  drugą, jest stara klasyczna droga normalna, czyli Via normale;
     •  trzecią, ferrata Sentiero Attrezzato Monte Agner, opisana poniżej, o której mało kto mówi, że też nadaje się jako droga wejściowa.

  ◊   Wszystkie te drogi łączą się na Przełączce Pizzon i od tego miejsca do samego wierzchołka trasa prowadzi już tylko Ferratą Stella Alpina.

Agner z bliska

  ◊   W opisie Monte Agnera są podstawowe informacje przydatne przed wyruszeniem na szlaki lub ferraty w tym rejonie. Na zdjęciu 〈powyżej〉 szczyt z bliska, z rozległej łąki jaka rozpościera się pod południową ścianą i na którą możemy dojechać starym wyciągiem krzesełkowym.

  ◊   Monte Agner 〈powyżej zielona gwiazdka〉 jest zwieńczeniem ciekawej grani 〈tutaj〉. Kolejnym szczytem w grani jest Lastei d’Agner 〈żółta gwiazdka〉. Oba rozdziela wysoko położona przełączka Forcella Pizzon 〈zielona błyskawica〉.

  ◊   Każdy turysta ruszający na wierzchołek Monte Agnera powinien jeszcze zwrócić uwagę na potężny żleb, jaki opada poniżej przełączki i rozdziela oba szczyty, to Canalone, czyli w dowolnym tłumaczenia Ściek 〈niebieska błyskawica〉.

Forcella Pizzon 〈2623m〉

  ◊   Przełączka Pizzon w zbliżeniu 〈powyżej〉 już nie wygląda tak srogo i niedostępnie. Ale to tylko złudzenie, bo będąc na samej górze, widzimy tylko pierwsze kilkanaście metrów, gdyż nachylenie terenu jest tak duże, iż wszystko znika nam szybko sprzed oczu.


  ◊   Z bliska widzimy również, wyraźną półkę po prawej stronie przełączki, na której postawiono tradycyjną, czerwoną wysokogórską kapsułę biwakową. W Dolomitach nie ma ich zbyt dużo, ale są dostępne dla wszystkich turystów. Podpowiem, że w kilku miejscach, bez tych biwaków, nie dało by się wyjść na szlaki, bo prowadzą w miejscach, gdzie nie ma żadnych schronisk. Jednym z takich miejsc, chyba najciekawszym są Marmarole, o czym można się przekonać w opisie wyprawy, w dziale Szlaki.


  ◊   A jeżeli podejdziemy na samą przełączkę, to daleko, daleko na zachodzie zobaczymy 〈powyżej〉 szczyty wprost niezwykłe. To tylko fragment wspaniałej grani 〈tutaj〉 na północnym-zachodzie masywu Pale di San Martino. Polecam w serwisie dwie wycieczki, w czasie których można przejść szlakami po dwóch stronach grani, są to przez cztery przełęcze Pale oraz piąta przełęcz Pale.

Canalone

  ◊   Canalone 〈powyżej〉 to chyba największy i najbardziej stromy żleb w całych Dolomitach, którym poprowadzono turystyczną trasę. I nie ma znaczenia, że nie jest to zwykły szlak turystyczny, tylko średnio trudna ferrata.

  ◊   Sentiero Attrezzato Monte Agner 〈niebieskie strzałki〉, jest ferratą dużo krótszą niż Stella Alpina, i jako trasa średnio trudna, teoretycznie jest o dwa stopnie łatwiejsza. Niestety, mało przewodników podaje, iż nadaje się ona do wejścia na Agnera. Najczęściej, opisywana jest jako końcowy odcinek, zejściowy Ferraty Stella Alpina, co też jest mylące, bo po powrocie z wierzchołka na przełaczkę, na dół można zejść przez Via normale.

trasa ferraty w zejściu

  ◊   Zdjęcie 〈powyżej〉 przedstawia widok trasy 〈niebieskie strzałki〉 ferraty Sentiero Attrezzato Monte Agner w zejściu z Przełączki Pizzon 〈zielona błyskawica〉 do Schroniska Scarpa. I taki wariant jest opisany poniżej.

  ◊   Cała trasa ferraty prowadzi prawą 〈wschodnią〉 stroną żlebu i na całym odcinku zbliża się w kilku miejscach, ale nie zbacza do zaśnieżonego żlebu. Zejście do żlebu jest dopiero na ostatnich metrach, gdzie żleb nie jest już tak stromy i przechodzi w szerokie pole zasłane gruzem i kamieniami, już u podstawy szczytu.

stopień trudności

  ◊   klasyfikacja czterostopniowa:
                ferrata średnio trudna

     Szczegółowe opisy stopni trudności są w dziale Ferraty, na stronie z klasyfikacją stopni trudności.

inne nazwy ferraty

  ◊   Nie wszystkie przewodniki zaliczają trasę żlebem Canalone do samodzielnych ferrat. Można również spotkać opisy, w których Sentiero attrezzato Monte Agner jest ostatnim etapem, zejściowym Ferraty Stella Alpina.

  ◊   Nie ma również jednolitości w nazewnictwie i można spotkać takie nazwy:
     •  Sentiero attrezzato Canalone;
     •  Monte Agner sentiero attrezzato.

  ◊   Zgoda jest natomiast, co do stopnia trudności, we wszystkich opisach jest to trasa średnio trudna i to bez względu w którą stronę ją przechodzimy, czy z dołu do góry, czy też odwrotnie.

wejście na szczyt

  ◊   Agner widać z bardzo wielu miejsc w Dolomitach, co widać w tej galerii 〈tutaj〉. Dlatego, jeżeli obawiamy się że nie podołamy bardzo trudnej, długiej i wyjątkowo męczącej Ferracie Stella Alpina, powinniśmy rozważyć wejście średnio trudną Sentiero attrezzato Monte Agner.

  ◊   Musimy tylko wziąć pod uwagę, że w takim wariancie, największe trudności techniczne, czekają na odcinku końcowym, czyli od Przełączki Pizzon do wierzchołka Agnera, bo jest tam kilka miejsc trudnych technicznie, dlatego:
       •   polecam stronę przykłady stopni trudności, gdzie na przykładach kilku ferrat można zobaczyć jaka jest różnica pomiędzy ferratą średnio trudną, a trudną;
       •  do przełączki powinniśmy dojść równym tempem, bez szarpania, bo choć Sentiero attrezzato Monte Agner jest tylko średnio trudna, to jest bardzo stroma i męcząca;
       •  warto poświęcić jeden dzień i wyruszyć na rekonesans by poznać drogę normalną, czyli Via normale, jeżeli nie całą, to przynajmniej jej główny odcinek, co może się przydać przy powrocie.

zejście

  ◊   Ostatni odcinek Ferraty Stella Alpina, od Przełączki Pizzon do wierzchołka przechodzimy dwa razy, w obie strony. Idąc do góry trzeba dokładnie śledzić jak biegnie trasa, bo później schodząc na dół, mamy wrażenie że idziemy całkiem inną. To oczywiście złudzenie wynikające z tego, co mamy przed oczami. Idąc do góry widzimy wznoszącą się kamienistą perć. Idąc na dół, całość umyka nam w ogromnej ekspozycji, gdyż z reguły nie widać dna doliny, tak wysoki jest szczyt, a jego ściany tak strome.

  ◊   Z tego co zauważyłem, to mało turystów przechodzi trasę opisaną w serwisie, gdyż:
     •  nie licząc tych, którzy zawrócili na Ferracie Stella Alpina, a może to być aż 20%;
     •  czasami nawet połowa rezygnuje z wejścia na szczyt, a po dojściu do chatki biwakowej od razu zaczynają zejście;
     •  większość osób która kontynuuje trasę do końca, ze szczytu schodzi zwykłą drogą normalną, czyli przez tzw. Via normale.

Sentiero Attrezzato Monte Agner
opis w zejściu

Opis rozpoczyna się na Forcella Pizzon, przy Bivacco G. Biasin 〈2650m, po przejściu całej Via ferraty Stella Alpina i powrocie na przełączkę.


Opuszczam pogodną Przełączkę Pizzon z kapsułą biwakową i zaczynam długie zejście, do położonego 875m niżej Schroniska Scarpa 〈zielony znaczek〉.

na trasie ferraty

Przy biwaku zaczyna się szeroka skalna półka, która prowadzi pod ścianą Agnera i opada w dół wraz ze żlebem. Tą półką prowadzi pierwszy odcinek trasy zejściowej. Biegnie tutaj zarówno Via normale jak i Sentiero attrezzato Monte Agner.


Idąc na dół, widok schroniska 〈poniżej znaczek〉 towarzyszy nam prawie przez cały czas, co pozwala spokojnie ocenić, w jakim tempie idziemy i ile nam jeszcze pozostało do samego dołu żlebu.

na trasie ferraty

Jedną z największych zalet Agnera, które mają wpływ na jego popularność wśród turystów, jest to, że wchodzimy od południa, dlatego śnieg na trasie zalega wyłącznie w potężnym Canalone i mniejszych rynnach. Efekt jest taki, że z przebiegiem trasy nie ma problemu, bo już z daleka widać na skałach znaki czerwonej farby 〈niebieska strzałka〉.


Na zdjęciu 〈poniżej〉 widać półkę i prowadzące nią zejście. Pierwszy odcinek jest średnio nachylony w dół.

na trasie ferraty

Powoli trasa zaczyna być coraz bardziej stroma i przecina ją mały żlebik opadający z Agnera, w którym jest jeszcze śnieg.


Przed przejściem tego żlebiku ze śniegiem, odpinam mały czekan od plecaka i aż do samego dołu korzystam z niego przy schodzeniu. I to nie tylko na odcinkach zaśnieżonych, jak ten 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Ponieważ żleb miejscami jest bardzo stromy, czekan idealnie nadaje się do podpierania w terenie o takim nachyleniu. Kijki trekkingowe w takich miejscach, są mało przydatne i łatwo jest je połamać. Co innego, jeżeli schodzimy kamienistym żlebem, wtedy są nieodłączne.


Dość szybko dochodzę do najważniejszego miejsca na trasie żlebem Canalone 〈poniżej〉, w którym odchodzi droga Via normale.

na trasie ferraty

Jak widać na zdjęciach, są tutaj dobrze widoczne strzałki w dwóch kolorach, czerwone i żółte, które dokładnie wskazują jak prowadzi trasa.


Ruszam w kierunku czerwonej strzałki z napisem Canalone, która wskazuje prostopadle wielki żleb 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Od tej chwili, trasa robi się coraz bardziej stroma, zaczyna również prowadzić coraz bliżej skraju żlebu.


Jak widać po rdzawym kolorze skał w żlebie, jestem teraz w miejscu, gdzie jest największy skalny obryw 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Cień, jaki na trasę rzucają strome skały po drugiej stronie oraz śnieg zalegający na dnie żlebu powoduje, że w tym miejscu raczej nie można się spocić z wysiłku, bo z daleka już czuć wyraźny chłód.


Najbardziej strome miejsca 〈poniżej strzałka〉, w których schodzę zboczem wschodniej 〈lewej patrząc od góry〉 ściany żlebu, są tutaj zabezpieczone poręczówką.

na trasie ferraty

Przejście takich miejsc, jest oczywiście dużo wolniejsze. Zaczynam, zatem kontrolować czas i staram się dostosować swoje tempo zejścia do odległości, jaka mi pozostała do kolejki linowej, pamiętając cały czas o fotografowaniu ciekawych i charakterystycznych miejsc na trasie.


Pierwszy bardzo stromy i ubezpieczony poręczówką odcinek, już jest za mną. Jest okazja zatrzymać się i zrobić zdjęcie do góry 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Dalej trasa prowadzi zwykłą wydeptaną ścieżką, którą dochodzimy do kolejnego bardzo stromego miejsca, o tyle charakterystycznego, że żleb będzie tutaj bardzo stromy i wąski.


Kolejne zdjęcie 〈poniżej〉 również jest zrobione do tyłu. Na tym odcinku trasa ferraty prowadzi wąskimi półeczkami, jakie przecinają skały na zboczu żlebu.

na trasie ferraty

Powinniśmy bardzo uważać, by nie zgubić trasy na skałach i przez przypadek nie wejść do żlebu. To jeszcze nie to miejsce, bo żleb jest tutaj za stromy, nie pomogą ani raki, ani czekan, gdyż niezbędna była by asekuracja się liną, umiejętnie schodzącej dwójki.


Polecam opis Ferraty Alleghesi na Civecie, gdzie właśnie na zejściu przez tzw. drogę normalną, jednym z najniebezpieczniejszych miejsc, była głęboka szczelina przy skałach, powstała w topniejącym śniegu, pod ścianą szczytu, już nad stromymi piargami.


Kolejne dość strome miejsce w żlebie przechodzimy percią 〈niebieskie strzałki poniżej〉, która już nie prowadzi nad samym żlebem, tylko trochę wyprowadza nas na skałki.

na trasie ferraty

Takich łatwych odcinków, nie ma zbyt dużo, ale jednak są. Polecam opis przykłady stopni trudności, w którym na zdjęciach, można zobaczyć jak wygląda i czym charakteryzuje się ferrata średnio trudna.


Żleb powoli się już kończy i staje się bardzo płaski 〈poniżej〉, dlatego mając raki i czekan, mogłem już bezpiecznie do dołu zejść po śniegu.

na trasie ferraty

Niestety prowadzenie serwisu, do czegoś zobowiązuje, dlatego idę dalej widoczną i dobrze wydeptaną ścieżką, dochodząc do miejsc, gdzie pojawiają się pierwsze trawki.


Jeszcze tylko jedno średnio trudne zejście przez skalną ostrogę, która opada na śnieg, i wchodzę w szeroki żleb.

na trasie ferraty

Teraz już mogę się odwrócić i zrobić ostatnie zdjęcie z widokiem na Canalone i dolny odcinek Sentiero attrezzato Monte Agner 〈powyżej〉.


A na szlaku pod szczytem na wielkim głazie, dostrzegam strzałkę ściągawkę 〈poniżej〉, dla tych turystów, którzy jednak postanowią do góry ruszyć „wielkim ściekiem”, czyli trasą jakiej nikt nie poleca.

na trasie ferraty

Bo niestety, ale prawda jest taka, że turyści w większości przyjeżdzają pod Monte Agnera dla słynnej „Alpejskiej Gwiazdy”, a nie widoków ze szczytu, choć te są wyjątkowo ciekawe, szczególnie jeżeli mamy lornetkę lub teleobiektyw.

uwagi

  ◊   Będąc po raz drugi na Agnerze, miałem w planach zejście z Forcella Pizzon drogą normalną, by móc później uzupełnić opis o trasę Via normale. Tak się jednak zdarzyło, że na trasie spotkałem grupę, której wcześniej miałem okazję doradzać w planowaniu wyjazdu w Dolomity. Więc plany planami, a zszedłem razem z nim, ponownie przez Canalone. Może następnym razem, jak tam zawitam, to mi się to uda...

bezpieczne przejście Canalone

  ◊   Na pytanie, jak przejść Canalone, odpowiedź może być tylko jedna - bezpiecznie, czyli:
     •  trzymamy się dokładnie wyznaczonej trasy ferraty;
     •  nie należy się spieszyć, nawet jeżeli przejście Ferraty Stella Alpina zajęło nam więcej czasu niż planowaliśmy;
     •  nie ruszać na trasę żlebem z zamiarem zdobycia Agnera, jeżeli chwilę wcześniej musieliśmy zrezygnować na bardzo trudnej Stella Alpinie;
     •  poświęcić dodatkowy dzień, by poznać Via normale, przyda się jako;
          - droga zejścia, jeżeli wyruszymy na Agnera, a załamanie pogody zmusi nas do powrotu i zejście przez Canalone było by niebezpieczne;
          - może kiedyś postanowimy wyruszyć na Civettę, a tam też mamy trzy drogi, czyli dwie ferraty i jedną via normale.

czas przejścia

  ◊   Czas jaki potrzebowałem na zejście żlebem Canalone przez Sentiero Attrezzato Monte Agner to - 2 godz. 5 min:

     •  w tym czasie zrobiłem zdjęcia do opisu oraz dużo, dużo więcej ciekawych krajobrazów na południu, pięknej i mało znanej grupy górskiej Tamera, którą z górnego odcinka Canalone było wspaniale widać;

     •  w opisie Monte Agnera podane są czasy przejścia poszczególnych odcinków trasy, jaka jest opisana, a łącznie było to prawie 11 godz., i była to jedna z moich najdłuższych dolomitowych wycieczek na „żelazne ścieżki”.

  ◊   Przewodniki z reguły podają czas wejścia na Agnera trasą przez Sentiero attrezzato Monte Agner, w wariancie gdybyśmy w obie strony szli przez Canalone, czego raczej nikt nie robi. Gdyż jeżeli do góry wybieramy trasę przez żleb, to w takim wypadku nie ma sensu nim wracać, lepiej jest wrócić przez Via normale. Kto jednak postanowi przejść taki wariant, to licząc czas od Rifugio Skarpa musi przeznaczyć minimum 6 godz. 45 min.

podsumowanie

  ◊   Piękne szczyty cieszą się ogromnym powodzeniem. I nie ma znaczenia, jaki jest stopień trudności poprowadzonej na wierzchołek via ferraty. Choć przyznam, że największa liczba osób rezygnująca z wejścia, jaką zauważyłem, była na Crodzie Rossie di Sesto, a nie na Monte Agnerze. To oczywiście przypadek, ale na oba szczyty prowadzą ferraty bardzo trudne i średnio trudne. Obie są bardzo długie, prowadzą wysoko i są wyjątkowo męczące. A na Agnerze, by wejść na wierzchołek, trzeba jeszcze pokonać ostatni odcinek Ferraty Stella Alpina, na którym jest kilka trudnych i wyjątkowo niebezpiecznych miejsc.

  ◊   Dlatego średnio trudna Sentiero attrezzato Monte Agner nie powinna być jedną z pierwszych ferrat na którą wyruszamy. Idziemy przecież zdobyć wierzchołek, więc pamiętajmy, że największe trudności czekają nas na ostatnim odcinku. Dlatego jeżeli nie byliśmy jeszcze na ferratach trudnych, polecam Colaca i Ferratę Finansieri, bo jak je sprawnie i bezpiecznie przejdziemy możemy wyruszyć trasą przez Canalone na Monte Agnera.

  ◊   A kiedy możemy ruszyć na Agnera wspaniałą „Gwiazdą Alpejską”? Tutaj każdy musi polegać na swoich umiejętnościach i je prawidłowo ocenić, ale podpowiem, że według mnie dobrą szkołą i treningiem przed Via ferratą Stella Alpina, jest trasa na szczyt, jaki widzimy z Przełączki Pizzon, czyli Via ferrata Bolver-Lugli.

długi powrót

  ◊   Kiedy zszedłem na dół i szybko ruszyłem w stronę stacji wyciągu krzesełkowego, zdziwiłem się jak jest tutaj cicho i pusto, szczególnie, że na szczycie pozostało tak dużo osób. Nie liczyłem wszystkich, ale byłem pewien, że jest ich więcej niż miejsc w biwaku.

na trasie ferraty

  ◊   Oczywiście daleko nie uszedłem, bo w moją stronę szybko ruszył jeden z pasących się w tym rejonie koni 〈powyżej〉. Efektem czego, zjadł mi przedostatnie jabłko i cierpliwie towarzyszył w dalszym fotografowaniu, bo jednak do wyciągu szybko nie doszedłem.

Moiazza ... późnym popołudniem

  ◊   Południowy pas Dolomitów nie jest tak popularny, jak najbardziej znane masywy na północy, wśród których przoduje Tofane i Cristallo na wschodzie oraz Sella i Catinaccio na zachodzie gór. Oczywiście nie wolno zapominać o Marmoladzie, czyli symbolu gór.

  ◊   Jest oczywiście jeszcze Civetta, której zdjęcia z Agnera zamykają opis Via ferraty Stella Alpina oraz Moiazza 〈powyżej〉.


  ◊   Pierwsze zdjęcie 〈powyżej〉 to zapowiedź wspaniałego popołudnia, kiedy zachodnie strony szczytów oświetla powoli zachodzące słońce. Natomiast drugie 〈poniżej〉, to już wspaniała tzw. „złota godzina”.

  ◊   A ponieważ na Moiazzy znajduje się Ferrata Constantini, uważana za najtrudniejszą, najdłuższą i najbardziej wymagającą ze wszystkich dolomitowych „żelaznych ścieżek”, to Stella Alpina może być dobrą szkołą i treningiem.