Punta Serauta  〈2961m〉
Przypadek sprawił że dwie najtrudniejsze dolomitowe via ferraty1 prowadzą w miejscach, które nie sięgają nawet trzech tysięcy metrów. Palmo pierwszeństwa dzierży od lat Constatini na Moiazzy i nie utraci go nawet jeżeli nadal będą powstawać takie trasy jak ferrata I magnifici quatro. Na drugim miejscu znajduje się piękna i wyjątkowo ciekawie poprowadzona trasa ferraty, która niestety ale prowadzi przez najwyższy z wierzchołków niezwykłego szczytu, jakim jest Punta Serauta 〈w promieniach zachodzącego słońca na samej górze〉.
 

wstęp


Polecam ciekawą galerię panoram 〈obok〉, na których znajduje się Marmolada oraz opis w głównym dziale krajoznawczym serwisu, jakim są Dolomity. Podpowiem tylko, że Marmolada to słowo klucz, które ma bardzo wiele znaczeń. W pierwszej kolejności kojarzymy je z najwyższym szczytem w Dolomitach, a jest nim Punta Penia 〈3342m〉, czyli jeden z wielu wierzchołków. Często możemy usłyszeć, że Marmolada to największa góra w Dolomitach. To oczywiście prawda, bo masyw centralny 〈przedstawiony poniżej〉 nie ma sobie równych. Marmolada to również największy ze wszystkich masywów jakie są w całych Dolomitach. I nie powinniśmy zapominać, że należą do niego zarówno La Mesola jak i wspaniała grań górująca nad Passo Pellegrino.

uwagi


  ◊  Jeżeli, przy słowach określających lokalizację zdjęcia, czyli 〈poniżej ∗〉, 〈powyżej ∗〉, 〈obok ∗〉, jest symbol gwiazdki  〈∗〉  to oznacza, że po wskazaniu kursorem myszki, na zdjęciu pokażą się znaki objaśniające opis tego zdjęcia.

  ◊  W Dolomitach nie ma zgodności w nazywaniu przełęczy. Stosowane są zamiennie dwa zwroty: passo1 oraz forcella1, choć słownikowo każde z nich ma specyficzne znaczenie. W serwisie staram siępasso używać wyłącznie do nazw dużych górskich przełęczy, przez które prowadzą drogi samochodowe. Natomiast przełęcze znajdujące się wysoko w górach, najczęściej w opisach nazywam przełączkami, choć nie na każdej mapie mają one nazwę forcella.


Marmolada


masyw centralny


Masyw Centralny Marmolady 〈powyżej〉 w Dolomitach to góra niezwykła. To o nią walczyli i ginęli młodzi żołnierze, o czym można przekonać w Muzeum Wielkiej Wojny, do którego dojedziemy szybko kolejką linową lub dotrzemy po kilku godzinach bardzo trudną i męczącą ferratą.

Na dwóch skrajach tego masywu znajdują się miejsca niezwykłe. Pierwszym na wschodzie 〈po lewej z gwiazdką〉 jest ogromna skalna formacja opadająca potężnym i bardzo stromym filarem na samą przełęcz. To jest właśnie Punta Serauta, w której wykuto sieć tuneli w czasach I Wojny Światowej, a dziś prowadzi tam via ferrata. A na drugim skraju, zachodnim znajduje się niski, ale jakże piękny Gran Vernel. Zasłońmy go, a zobaczymy jak bez niego wyglądała by Królowa Dolomitów, bo tą nazwę często stosuję w serwisie.

widok od północnego-wschodu


Punta Serauta najciekawiej prezentuje się od północnego-wschodu, czyli z rejonu Passo Giau 〈obok〉. To z tej strony idealnie widzimy potężny filar, niezwykle stromy i bardzo gładką i śliską skałą. Filarem prowadzi pierwsza część trasy ferraty.

Punta Serauta


Potężny filar Punta Serauty, kiedy patrzymy na niego z lodowca wygląda jak samodzielny szczyt 〈poniżej〉, dużo większy od wielu innych, na które poprowadzono „żelazne ścieżki”.

Biorąc pod uwagę, to, że początek ferraty znajduje się na lewym skraju, a koniec w pobliżu wielkiej stacji kolejki linowej, na prawym skraju, widzimy jak długa jest to trasa. Długość to tylko jeden z atrybutów, do tego należy jeszcze doliczyć najwyższy stopień trudności.


Punta Serauta z daleka


widok od wschodu


Widok Punta Serauty 〈gwiazdka poniżej〉 zaczynamy od strony wschodniej, czyli tak jak oświetlają je pierwsze poranne promienie słońca. To z tej strony widać wyraźnie jaką wielką formacją jest opadająca na samą przełęcz skalna ostroga.

Widać również, że wejście na grań, to dopiero początek, bo później aż do stacji kolejki linowej na Forcella Serauta 〈znaczek〉, trasa prowadzi wspaniałą granią.


Masyw centralny Marmolady, jest nie tylko najwyższy, jest również największy. Najczęściej oglądamy zdjęcia od północnej strony, którą najdogodniej jest sfotografować, a lodowiec dodaje jej uroku.

Ale wschodnia strona również wygląda imponująco, szczególnie dla miłośników ferrat, którzy mają okazję zobaczyć, jak wygląda trasa którą mają zamiar przejść.

 

O tym jakie widoki na wschodnie rejony Dolomitów można zobaczyć z trasy ferraty, może zaświadczyć panorama zrobiona z bardzo daleka 〈obok〉, bo ze starego fortu na Monte Rite. Jeżeli z tak daleka widzimy Marmoladę, to oczywiście i z niej zobaczymy fort z Muzeum Reinholda Messnera.

widok od zachodu


Punta Serautę 〈gwiazdka poniżej〉 widać również od zachodu, choć znajduje się na przeciwległym skraju Marmolady. Choć jest to przeciwna strona masywu, widok nie jest lustrzanym obiciem. Różnice są dwie.

Pierwszą jest to, że od zachodu lepiej widać kopułę szczytową głównego wierzchołka Marmolady, co można sprawdzić w tej galerii 〈tutaj〉, szczególnie na ostatnim zdjęciu prezentującym zaśnieżony wierzchołek. Drugą, to bardzo ciekawy szczyt Gran Vernel.


Podpowiem, że taki ciekawy widok Marmolady 〈poniżej〉, można zobaczyć z przełączki, jaka oddziela dwa masywy w zachodnim rejonie gór. To bardzo duże Catinaccio oraz malutki Sciliar.

Pierwszy, duży i niezwykle piękny masyw z wieloma wspaniałymi ferratami. Drugi, bardziej znany zimą niż latem, gdyż nigdzie indziej nie ma takich wspaniałych tras narciarskich do biegania 〈na zdjęciu na pierwszym planie〉.

 

Polecam wszystkim, również pasjonatom „żelaznych ścieżek” długą wycieczkę 7 dolomitowych pereł. Zaczyna się ona na Passo Sella i nie ma takiej drugiej trasy w Dolomitach, na której można by zobaczyć aż taki duży fragment gór. Mamy również okazję zobaczyć prawie cały masyw Marmolady 〈obok〉, który zaczyna się od znanego już nam z wcześniejszych zdjęć Masywu centralnego, aż po daleko na zachodzie położoną malutką grupę górską, którą tworzy Valacia 〈na prawym skraju〉.


lodowiec


jak to było sto lat temu


Opis Punta Serauty i Ferraty Eterna, byłby niepełny bez kilka uwag o lodowcu. Oczywiście zacznę od informacji najgorszej, czyli porównania lodowca dziś i tego jak wyglądał sto lat temu. Zdjęcie 〈poniżej〉 przedstawia wielkość lodowca w pierwszej połowie czerwca, czyli nie ma jeszcze w pełni upalnego dolomitowego lata.

Widoczna czerwona linia przedstawia wielkość lodowca, jaką miał latem około 100 lat temu. Jeżeli dziś wygląda tak jak na zdjęciu, można przypuszczać, że nie potrzeba kolejnych stu lat, by lodowiec zniknął, lub ograniczył się do minimalnych rozmiarów, tuż, tuż pod kopułami najwyższych szczytów.

na lodowcu


Opis Punta Serauty i Ferraty Eterna, byłby niepełny bez kilka uwag o lodowcu 〈poniżej z widokiem na Sellę i Sasso Lungo〉.

Zdjęcie przedstawia lodowiec w środkowej części drogi zejściowej. Nachylenie zbocza jest tutaj bardzo małe. Teren jest najbardziej stromy na górnym odcinku, o czym możemy przekonać się jadąc kolejką linową na Punta Rocca.


Proponuję jednak wcześniej zobaczyć pierwszą z relacji zamieszczonych w dziale Szlaki. Trasa wycieczki prowadziła zboczem nie wysokiego, jak na Dolomitu szczytu. Był już początek czerwca, więc śnieg na ścieżkach w rejonie wysokiej przełęczy był tak mokry i miękki, że prawie nie dało się po szlakach chodzić. Z wejściem na szczyt nie było jednak żadnego problemu. Powody były dwa, było to północne zbocze góry oraz fakt, że na zboczu zimą była bardzo popularna nartostrada. Spowodowało to, że śnieg był przez ratraki idealnie ubity. Podobnie jest tutaj na lodowcu Marmolady.

 

kiedy iść na ferratę


Zdjęcie 〈obok〉 przedstawia widok Marmolady z Passo Giau i było zrobione w połowie czerwca po bardzo śnieżnej zimie. Poziom lodowca i wyjątkowo dużo śniegu na skałach wskazuje, że jest to jeszcze za wcześnie jak na wyprawę na ferratę. Zgodnie w wykazem ferrat, gdzie podana jest dostępność Ferraty Eterna według przewodników, należy brać pod uwagę miesiące od lipca do września. W czerwcu, szczególnie na początku dużo odcinków może mieć jeszcze zasypaną linę poręczową. W październiku, trasa będzie już pokryta lodem, czy to z opadów, czy nawet z wilgoci, jaka jest w powietrzu i na tej wysokości osadzi się po nocy na skałach i poręczówce. Pamiętajmy, że pod szczytem mamy ogromny zbiornik wodny, więc wody tutaj nie brakuje.


kilka porad


dojście z Przełęczy Fedaia


Podejście z Przełęczy Fedaia do miejsca rozpoczęcia ferraty zajmie nam około godziny, więc nie powinniśmy się spieszyć zwłaszcza, że przed nami dość długa i wyjątkowo męcząca trasa.

Nie również żadnego problemu z jej prawidłowym oznakowaniem 〈powyżej〉, nie tylko w rejonie przełęczy, ale później na całej trasie.


Pierwszy odcinek prowadzi szeroką i kamienistą, choć miejscami dość stromą nartostradą 〈poniżej〉.

Niemal od samego dołu mamy okazję widzieć Punta Serautę 〈gwiazdka〉, więc w chwili kiedy nartostrada trochę skręci i zaczniemy oddalać się od szczytu, nie radzę iść na skróty.


Ostatni odcinek podejścia prowadzi już zboczem, blisko szczytu i daleko od nartostrady.

Już z daleka zobaczymy czerwoną tabliczkę oraz charakterystyczną rysę, kończącą się w pobliżu miejsca gdzie rozpoczyna się trasa Ferraty Eterna 〈powyżej〉.

zejście lodowcem


Niestety, ale przejście z rejonu kolejki linowej na lodowiec nie jest specjalnie oznakowane, przynajmniej ja tego nie zauważyłem, a byłem tam kilka razy. Żeby wyjść na lodowiec trzeba przejść przez coś co przypomina połączenie bunkra z tarasem na górze.

Tam schodzimy po schodach, otwieramy wielką bramę do długiego tunelu, z reguły po zimie dość mocno zasypanego śniegiem. Wyjście z tunelu na lodowiec widać na zdjęciu 〈błyskawica powyżej〉.


Proszę uważać, bo pierwszy odcinek pokonujemy pod skałami 〈poniżej〉, a jest to miejsce niebezpieczne i narażone na spadające odłamki skał. Dopiero kiedy zejdziemy na szeroki lodowiec, możemy skręcić i zacząć zejście na dół.

Z reguły na początku lata można jeszcze spotkać kolorowe tyczki, trasery wyznaczające bezpieczną trasę poza którą narciarze nie powinni wychodzić. My znaleźliśmy tylko trzy i to już leżące na śniegu.


Zasada jest jedna, trzymamy się trasy wyznaczonej dla narciarzy, widać to wyraźnie na ubitym mocno śniegu. Z biegiem czasu, na lodowcu powstaje coraz więcej wydeptanych nowych ścieżek, które czasami prowadzą bardzo szerokimi zygzakami.

Możemy tak iść, najważniejsze byśmy nie skręcali za bardzo, zarówno pod ścianę Punta Serauty, jak i na lodowiec, bo tam powstają niebezpieczne szczeliny. Na ferracie byliśmy dokładnie 1 sierpnia i na całej zejściowej trasie nie widzieliśmy ani jednej szczeliny.


Na ostatnim odcinku lodowca kierujemy się w stronę małego wyciągu dla narciarzy, na zboczu 〈poniżej〉. Akurat tam, o tej porze roku kończył się lodowiec. Więc pewnie do końca lata jeszcze musiał trochę stopnieć. Przy wyciągu zaczyna się szeroka nartostrada, którą spokojnie schodzimy na Passo Fedaia.

A mały, choć bardzo ciekawy szczyt nie tak daleko, bo po przeciwnej stronie Passo Fedaia 〈gwiazdka powyżej〉 to La Mesola, o której w opisie była mowa, gdyż prowadzi na nią bardzo trudna Via ferrata delle Trince.


Na ostatnim odcinku drogi powrotnej towarzyszy nam widok sztucznego jeziora 〈poniżej〉.

Po 8 godzinach i 45 minutach jesteśmy na parkingu przy schronisku na Przełęczy Fedaia, kończąc bezpiecznie naszą wyprawę na niezwykłą Ferratę Eterna.


podsumowanie


 

wielki filar


O tym jak wspaniałą skalną formacją jest Punta Serauta 〈poniżej i obok〉 możemy się przekonać w drodze powrotnej.

Schodząc coraz niżej lodowcem na dół, musimy coraz bardziej zadzierać głowę do góry. To wspaniałe uczucie iść ze świadomością, że zaledwie kilka godzin wcześniej, było się tam na samej górze.

czas przejścia


◊  przewodnikowy:
      •   czas przejścia samej ferraty podawany w przewodnikach wynosi: 4 godz. 20 min.

◊  z opisu:
      •   przejście ferraty w tym dniu zajęło nam 3 godz. 45 min.

◊  łącznie:
      •   przejście całej trasy zajęło nam 8 godz. 45 min.

 

Punta Serauta i prowadząca na niej ferrata Via Eterna, Brigata Cadore, to nie tylko skały i bardzo duże trudności techniczne, które musimy pokonać. To również wspaniałe krajobrazy, na jakie powinniśmy znaleźć choć trochę czasu. Polecam w galerii 〈obok〉 kilka widoków, na panoramach, jakie się roztaczają się z rejonu trasy.

masyw Marmolady znajduje się:


  ◊   na mapie: Tabacco nr-07,
  ◊   w numerze 27 czasopisma: Meridiani Montagne.

słowniczek:


andata  - wjazd w jedną stronę,
attrezzato  - ubezpieczony, wyposażony, uzbrojony,
baita  - szałas, bacówka,
bellissimo  - przepiękny, cudny, prześliczny,
bivacco  - mały schron turystyczny w wysokich górach, biwak, obozowisko,
brioche  - słodka bułka, ciasto drożdżowe,
camoscio  - kozica,
campanile  - dzwonnica, wieża przy kościele,
cappuccino  - słodka kawa z mlekiem,
cima  - góra, szczyt, wierzchołek, czubek,
forcella  - przełęcz wysoko w górach np. pomiędzy szczytami, przełączka, widełki,
funivia  - górska kolejka linowa,
lungo  - długi, daleki,
marmotta  - świstak,
monte  - góra,
parco nazionale  - park narodowy, rezerwat,
passeggiata  - widokowa ścieżka, deptak, bulwar,
passo  - szeroka, rozległa przełęcz np. między masywami górskimi, również krok,
rifugio  - schronisko, schron, szałas,
ritorno  - powrót, droga powrotna,
salita  - wjazd, podejście, droga pod górę,
sasso  - kamień, głaz,
scesa  - zjazd, zejście,
sentiero  - ścieżka, dróżka, szlak,
silenzio  - cicho, spokojnie,
tabaccheria  - kiosk z art. tytoniowymi i gazetami, tam się kupuje mapy i widokówki,
temporale  - burza, ulewa, wichura,
torre  - wieża, baszta,
valle  - dolina,
via ferrata  - potocznie: żelazna ścieżka.

© wdolomitach.pl
strona główna