Via ferrata del Porton
nazwa ferraty
Forcella del Porton -2450m

widok na Ganek Pale z San Martino di Castrozza

  ◊   Forcella del Porton 〈błyskawica powyżej〉, to dla turystów najciekawsza przełączka na Ganku Pale, przez którą można przejść z jednej strony grani na drugą.

  ◊   Największą atrakcją tej przełączki jest to, że prowadzą do niej cztery różne drogi i każda jest ferratą. Dlatego, jeżeli chcemy przejść wszystkie ferraty przez przełączkę musimy przejść przynajmniej dwa razy.

  ◊   Kolejną ciekawostką jest to, że dwie z tych ferrat biegnie po widocznej na zdjęciu stronie grani. Ferrata Porton jest jedną z dwóch, które prowadzą z drugiej, przeciwległej strony.

  ◊   Z sześciu ferrat na Ganku, tylko jedna, czyli Ferrata Porton jest technicznie trudna. Wszystkie pozostałe są tylko średnio trudne. Jest to również ferrata, którą powinno się przejść, idąc z dołu do góry, czyli ruszając od Schroniska Pradidali i wchodząc na Przełączkę Porton.

rejon Schroniska Pradidali - 2278m

  ◊   Rifugio Pradidali 〈powyżej〉, to jedno z ciekawiej zlokalizowanych schronisk. Otoczone wspaniałymi szczytami, znajduje się na skraju wielkiego progu, ponad wielką doliną. Polecam opis wycieczki przez cztery przełęcze Pale, bo jest to trasa warta przejścia. Nie tylko ferraty są tutaj pasjonujące, szlaki turystyczne również.

  ◊   Na zdjęciu za schroniskiem jest Cima di Ball 〈2802m〉, a po jego prawej stronie smukła turnia, jaką jest Campanila Pradidali 〈2733m〉. Niestety, kiedy patrzymy bardzo do góry, oba są mocno zniekształcone i nienaturalne, bo niższa campanila wydaje się wyższa od głównego wierzchołka.

  ◊   Proszę zwrócić uwagę na lewy dolny róg zdjęcia, gdzie pada cień. Jest tam głęboki źleb, do którego trawersem po stromej skale prowadzi trasa ferraty. Górnym odcinkiem żlebu dochodzimy do stromego progu, gdzie po wielkiej drabinie wychodzimy na Przełączkę Porton.


  ◊   Od schroniska do miejsca gdzie zaczyna się ferrata 〈błyskawica powyżej〉, jest bardzo blisko i prowadzi oznakowana ścieżka.

  ◊   Idąc ścieżką trudno jednak będzie wyśledzić kogoś na trasie ferraty, bo początkowego odcinka z daleka nie zobaczymy.


  ◊   Kolejne zdjęcie 〈powyżej〉 przedstawia ten sam widok co poprzednie, jest tylko zrobione z boku. Widać już dobrze miejsce, w którym zaczyna się ferrata 〈zielona błyskawica〉.

  ◊   Pod samymi skałami jest mały, choć na początkowym odcinku dość stromy żleb. Na początku lata jest tutaj jeszcze duża ilość śniegu, co może być poważnym utrudnieniem dojścia do ferraty.

  ◊   Pierwsze strome wejście po metalowych skoblach znajduje się w charakterystycznym miejscu 〈różówa strzałka〉, w pobliżu gdzie skała ma ciemne nacieki.

  ◊   Podpowiem również, że niezbyt daleko, centralnie na środku jest bardzo znana Passo di Ball 〈biała błyskawica〉, przez którą prowadzi jeden z częściej uczęszczanych szlaków. Jest to ubezpieczony poręczówką szlak nr-715.

orientacyjna trasa ferraty

  ◊   Niestety, ale miejsce w którym zaczyna się ferrata, oraz to że jej trasa szybko znika w wielkim stromym żlebie powoduje, że nie da się wzorem innych ferrat podejść blisko żeby zrobić zdjęcie całej trasy.

  ◊   Na zdjęciu 〈powyżej〉 widać dobrze ścieżkę, jaka prowadzi do miejsca gdzie zaczyna się ferrata 〈błyskawica〉. Uwaga, w tym miejscu trzeba stromym wąskim żlebikiem zejść trochę niżej, bo tam jest pierwsza poręczówka.

  ◊   Po bardzo stromej skale podchodzimy wysoko i jednocześnie powoli trawersujemy w stronę wielkiego źlebu 〈strzałka〉.

  ◊   Na jednym ze zdjęć opisu będzie widać, że po przejściu tego pierwszego, najtrudniejszego i najbardziej stromego odcinka ferraty możemy zobaczyć, że znajdujące się daleko Schronisko Pradidali jest na tej samej wysokości co my.


  ◊   Trasa ferraty kończy się na Forcella Porton, na głównej grani Ganku Pale. Oczywiście można ją przejść z góry na dół, ale stracimy dużo wybierając ten wariant. W sumie, to powiem tak, jeżeli na Ferratę Porton zamierzamy iść w większej grupie, tylko jedna powinna przeczytać opis i zobaczyć zdjęcia. Dla wszystkich pozostałych powinna być to niespodzianka, bo jest to wyjątkowa trasa, którą warto odkrywać krok po kroku.

stopień trudności

  ◊   klasyfikacja czterostopniowa:
                ferrata trudna

  ◊   klasyfikacja sześciostopniowa:
                C - ferrata dla osób doświadczonych i dobrze obeznanych z trudnościami występującymi na ferratach,

  ◊   klasyfikacja według opisu czterech parametrów:
                T - 2,  O - 1,  F - 1,  P - 2

     Szczegółowe opisy stopni trudności są w dziale Ferraty, na stronie z klasyfikacją stopni trudności.

kierunki przejścia

  ◊   Ferrata nie ma wyznaczonego kierunku przejścia, ale wszystkie opisy w przewodnikach radzą ją przechodzić z dołu do góry, czyli tak jak jest opisana na tej stronie.

  ◊   Najczęściej opisywane są następujące dwie trasy, które prowadzą przez Ferratę Porton:
     •  na trasę ruszamy ze Schroniska Pradidali i idziemy do Schroniska Velo, przechodząc przez grań Ganku Pale na drugą stronę;
     •  wyruszamy ze Schroniska Pradidali i do niego wracamy robiąc dużą pętlę i przechodząc kolejno dwie ferraty Porton i Sentiero Nico Gusella.

wariant opisany w serwisie

  ◊   W serwisie przyjąłem wariant opisu wszystkich sześciu ferrat na Ganku Pale w trzech jednodniowych, ale dość długich wyprawach, które zawsze zaczynają i kończą się w tym samym miejscu. Dwa razy jest to San Martino di Castrozza, a raz Dolina Canali. To idealne rozwiązanie dla turystów, którzy mają bazę wypadową na jednym z okolicznych kempingów.

  ◊   Trasy są tak ułożone by można było poznać wszystkie miejsca, z których masyw Pale słynie. A są to nie tylko piękne szczyty i granie, ale również niepowtarzalny wielki wysoko położony płaskowyż, często nazywany od tytułu jednej z książek „Pustynią Tatarów”.

specyfika

  ◊   Ferraty są takie, jak miejsce w którym prowadzą, ale Ferrata Porton, jest wyjątkowa pod jednym względem, jest jedną z najbardziej ciekawych, jakie są w Dolomitach. Bardziej zaskoczyć nas może tylko trasa Ferraty Masare, na której idziemy wysoką granią, nie wiedząc, czy za metr-dwa, trasa nie skręci, czy nagle nie pojawi się bardzo stroma ścianka lub fantastyczny komin, który musimy pokonać.

  ◊   Rejon masywu Pale di San Martino jest dość śnieżnym rejonem gór. Pozostałości śniegu i lodu na szlakach po każdej zimie, są rzeczą normalną. Patrząc na zdjęcia, widać, że w sierpniu można już być spokojnym, ale radzę uważać i każdemu kto rusza na Ferratę Porton na początku lata radzę zabrać czekan i raki. Mogą być niezbędne do przejścia kilku miejsc, szczególnie po wejściu do wielkiego żlebu.

  ◊   Można wybrać, inną, może nawet krótszą trasę podejścia do ferraty, niż opisana na stronie. Jednak by nie powielać szlaków, które są opisane przy innych ferratach, postanowiłem dojście do Ferraty Porton poprowadzić przez niezwykły wysokogórski płaskowyż.

wstęp

◊  Kolor zielony został zarezerwowany do przedstawienia prawidłowej trasy, którą prowadzi ferrata, pozostałe symbole oznaczają:
     •  strzałki - kierunki, w które idziemy,
     •  linia przerywana - biegnie tak, jak metalowa lina poręczowa do auto asekuracji,
     •  gwiazdki, szczyty, te znane jak i te na jakie prowadzą szlaki lub via ferraty.

◊  Z pozostałymi symbolami i kolorami wykorzystanymi w opisie nie powinno być problemu, bo wszystko jest szczegółowo opisane.

dojście do ferraty

  ◊   Jednia z wycieczek w dziale Szlaki prowadzi kolejką linową na La Rosettę. Tą samą kolejką ruszamy by przejść opisaną trasę. Jeżeli chcemy przejść i poznać wielkie altopiano musimy tutaj dojechać. Wariant przejścia Ferraty Porton bez dojazdu kolejkami linowymi z San Martino di Castrozza są w podsumowaniu.

  ◊    Jak już wjedziemy na samą górę, warto zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Z tego co zauważyłem, większość osób idzie na jeden z tarasów widokowych, z których najciekawiej prezentuje się północno-zachodni skraj masywu Pale di San Martino 〈powyżej〉.


  ◊   Uwagę miłośników ferrat, na pewno będzie przyciągał inny z dolomitowych kolosów, jakim jest Civetta 〈poniżej〉, majestatycznie górująca nad całym krajobrazem, jaki rozciąga się za Schroniskiem Rosetta.

  ◊   Dość liczne w tym letnim dniu chmury na niebie przysłaniały dalekie krajobrazy, ale polecam opis poznajemy altopiano, w którym są zdjęcia dwóch symboli gór, jakie dosłownie są na dwóch przeciwległych krańcach Dolomitów.


  ◊   Jednym z nielicznych szczytów, którego wierzchołek jest dobrze widoczny ze szlaku, jakim ruszamy od kolejki linowej, to Cima di Val di Roda 〈poniżej z gwiazdką〉.

  ◊   Pierwsza z wycieczek na ferraty Ganku Pale, która biegnie piękną granią prowadzi najciekawszą trasą, jaką tutaj można przejść i pozwala zdobyć ten ciekawy szczyt.


  ◊   Tym razem ruszamy jednak na płaskowyż, a droga na niego prowadzi przez największe i najbardziej oblegane przez turystów schronisko w całym masywie 〈poniżej〉, jakim jest Rifugio Rosetta Pedrotti 〈2587m〉.

  ◊   W masywie Pale nie ma tak dużo schronisk, jak np. w Catinaccio, ale te kilka wraz z chatkami biwakowymi pozwala zorganizować wspaniałą wyprawę prowadzącą czy to ferratami, czy tylko szlakami turystycznymi.


  ◊   Po widocznym na zdjęciu 〈poniżej〉 drogowskazie widać, że rejon schroniska jest najważniejszym punktem turystycznym, gdzie krzyżuje się wyjątkowo dużo szlaków.

  ◊   Podpowiem, że po kilku godzinach dojdziemy do drugiego takiego niezwykłego na mapie miejsca, jakim będzie wysoko na grani położona przełączka. A na drogowskazie będą cztery tabliczki, każda z magicznym słowem via ferrata.


  ◊   Pozostawiam za sobą schronisko i powoli ruszam w stronę płaskowyżu 〈poniżej〉.

  ◊   Kiedy byłem tutaj po raz pierwszy, a było to w czasie rekonesansu, który prowadził przez cztery przełęcze Pale, znałem płaskowyż tylko z opowieści.


  ◊   Na płaskowyżu można spędzić spokojnie cały dzień, wędrując szlakami dookoła. Duża część turystów wraca z altopiano do San Martino pieszo, rezygnując ze zjazdu kolejkami linowymi, trasą która prowadzi właśnie tak jak idę, czyli przez Rifugio Pradidali.

  ◊   Wybrany wariant trasy przez płaskowyż, zaczynający się od szlaku nr-707 〈powyżej〉, jako podejście do Ferraty Porton nie jest długi, bo to tylko dwie godziny. Do tego możemy sobie spokojnie doliczyć jeszcze jedną na krajobrazy i fotografowanie, czy to aparatem, czy smartfonem.


  ◊   Jeżeli jest to nasza pierwsza wizyta na płaskowyżu, to radzę skorzystać z okazji i wejść na La Rosettę 〈poniżej〉. Patrząc z tej wysokości, nie jest to szczyt trudny do zdobycia, ale warto skorzystać z okazji, szczególnie jeżeli jest dobra pogoda.

  ◊   Dwie z trzech tras, jakie proponuję przejść na Ganku Pale zaczynają się od wjazdu widoczną kolejką linową. Dlatego z tej okazji, po prostu lepiej jest skorzystać już za pierwszym razem, a nie odkładać to na później, bo pogoda na płaskowyżu rządzi się swoimi prawami.


  ◊   Wbrew pozorom, płaskowyż nie jest taki płaski, lecz jest pokryty pagórkami. Po przejściu pierwszych, mamy okazję zobaczyć kilka ciekawych krajobrazów. Najważniejszym, jest najwyższy szczyt masywu Pale 〈poniżej〉.

  ◊    O tym, jak Cima della Vezzana oraz cała ta niewykła grań prezentują się z drugiej strony z Doliny Marzeń, można się przekonać na trasie wycieczki, która prowadzi na piątą przełęcz Pale.


  ◊   Jeżeli mamy czas, możemy jeszcze sobie podejść na środek płaskowyżu szlakiem nr-707, ale jeżeli idziemy na Ferratę Porton, radzę nie marnować czasu, tylko od razu skręcić na szlak nr-709 〈poniżej〉.

  ◊   Nagrodą, za krótką wycieczkę przez altopiano i wejście na pierwszy napotkany pagórek z dobrym widokiem na północ, będzie ta 〈tutaj〉 panorama Królowej Dolomitów.


  ◊   W połowie drogi przez płaskowyż, przyszła pora na najładniejszą panoramę z tej wyprawy 〈poniżej〉.

  ◊   Środek lata, to nie wymarzony czas na panoramy, ale w tym dniu i tak było nie tak źle, bo bywa gorzej. Polecam stronę z opisem kiedy pojechać, na której jest kilka przykładów, jak zmieniają się Dolomity od śnieżnej wiosny do pięknej jesieni.


  ◊   Jedną z atrakcji płaskowyżu jest naturalny prawdziwy lodowiec 〈poniżej, po lewej stronie〉, jaki znajduje się w zagłębieniu po północnej stronie szczytu La Fradusta 〈2939m〉.

  ◊    Niestety, z roku na rok, latem jest on coraz mniejszy. A płaskowyż jest miejscem wyjątkowo śnieżnym, co widać na tej wiosennej panoramie 〈tutaj〉, która jest również w opisie poznajemy altopiano.


  ◊   Po prawie dwóch godzinach wycieczki od wjazdu kolejką linową do góry, docieram na przełączkę Passo Pardidali Basso, z której otwierają się kolejne bajeczne widoki 〈poniżej〉, z jakich słynie Pale.

  ◊   Jak już nacieszymy się widokiem wspaniałej doliny, nad którą wznoszą się piękne turnie, powinniśmy zwrócić uwagę na jeden mały szczyt 〈gwiazdka〉. To Cimerlo, przez który prowadzi opisana trasa przez ferraty na południowym skraju Ganku Pale.


  ◊   Na Passo Pradidali Basso, pod La Fradustą 〈poniżej〉 robię pierwszą z tym dniu przerwę. W taki upalny dzień, trzeba rozsądnie gospodarować siłami.

  ◊    Tydzień wcześniej na drugim końcu gór miałem okazję zobaczyć, jak upał pokonał większą część miłośników ferrat pragnących zdobyć Crodę Rossę di Sesto.


  ◊   Wąską, stromą doliną zaczynam zejście do Schroniska Pradidali. Teraz całą drogę przede mną 〈poniżej〉 będzie widok słynnej dwójki dolomitowych turni, znanych ze wspaniałych ścian do wspinaczki klasycznej.

  ◊   To wyższy, Sass Maor 〈czerwona gwiazdka〉 oraz niższa Cima della Madonna 〈różowa gwiazdka〉, której niezwykła grań, niczym welon panny młodej opada w stronę schroniska pod szczytem.


  ◊   Schodzę szlakiem nr-709 〈poniżej〉 i pamiętam, że jak szedłem tędy pierwszy raz kilka lat temu. Było to 1 lipca i jeszcze cały odcinek pod przełączką był pokryty śniegiem.

  ◊   Przez chwilę się nawet zastanawiałem co jest przyjemniejsze? Czy wchodzenie do góry po śniegu, czy też schodzenie na dół po kamieniach, kiedy w obu przypadkach z nieba leje się żar. To chyba tutaj, jednak nie ma żadnego znaczenia.


  ◊   Zaczynam się coraz bardziej niecierpliwić. Wyprzedziłem już większość turystów idących przede mną na tym kamienistym pustkowiu 〈poniżej〉, ale przecież sam sobie tą trasę zaplanowałem.

  ◊   Na szczęście jest cicho, bo biorąc pod uwagę, że minęło już południe, nadchodzi pora tradycyjnych letnich burz. Gdyby taka nadeszła, dobrze jest być w rejonie schroniska, a nie później, jak ruszę na ferratę.


  ◊   W okolicy małej Przełączki delle Lede, mam okazję zobaczyć wielką dwójkę 〈poniżej〉 dość wyraźnie, z malutkim nisko położonym dla kontrastu schroniskiem.

  ◊   Według mapy wierzchołek Sass Maor przewyższa Rifugio Pradidali o ponad 500m. To i tak mało, bo będąc na Monte Agnerze z wierzchołka doliny pod szczytem nie zobaczymy, jest ponad 1000m niżej.


  ◊   Po 2 godzinach i 40 minutach od wyruszenia na szlaki i spacerze po altopiano, jestem w rejonie Schroniska Pradidali przy wielkim drogowskazie wszystkich szlaków turystycznych 〈poniżej〉.

  ◊    W sytuacji awaryjnej i konieczności rezygnacji z przejścia Ferraty Porton mamy dwie możliwości. Pierwszą jest powrót przez Schronisko Rosetta do kolejki linowej, co zajmnie nam minimum 3 godziny. Drugi, to zejście do San Martino di Castrozza przez Passo di Ball, co zajmie nam pewnie tyle samo czasu.


  ◊   Jeżeli chcemy zobaczyć czym charakteryzują się Dolomity, powinniśmy przyjść do Schroniska Pradidali 〈poniżej〉. Możemy tutaj dość z kolejki linowej, tak jak jest opisane na tej stronie.

  ◊   Ale możemy wybrać również inną, ciekawszą, trochę bardziej męczącą ale piękną trasę. Prowadzi z Doliny Canali i jest opisana w relacji przez cztery przełęcze Pale.


  ◊   Od schroniska do miejsca gdzie zaczyna się Ferrata Porton, jest już bardzo blisko. Wystarczy iść po prostu za drogowskazami 〈poniżej〉.

  ◊   W podsumowaniu na końcu opisu, są inne warianty podejścia do miejsca gdzie zaczyna się ferrata. Jednak przedstawiony tutaj wariant, wydaje mi się tym, na który warto poświęcić cały dzień i zapłacić za wjazd kolejką linową, jaka niestety jak zauważyłem, to z roku na rok coraz bardziej drożeje.

Via ferrata del Porton
szlak nr-739; opis przejścia z dołu do góry

Idąc ścieżką od schroniska, cały czas będziemy się zastanawiać, gdzie jest ta ferrata? W końcu dojdziemy do miejsca, gdzie pod ścianą szczytu zobaczymy mały znikający daleko w dole żleb 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Kiedy zobaczymy jak biegnie na dół stroma ścieżka 〈strzałka〉, to na małej skałce z boku zauważymy tradycyjną tablicę 〈błyskawica〉, jaka znajduje się na obu krańcach każdej ferraty w masywie Pale.


Schodzę ścieżką, która kończy się w kamienistym stromy żlebie 〈poniżej〉. Dalej idziemy bardzo ostrożnie, zakosami raz w lewo, raz w prawo, uważając na to by się na dół nie zsunąć.

na trasie ferraty

Bacznie patrzymy na skały po prawej stronie, bo tam powinna pojawić się beż żadnych dodatkowych oznaczeń, poręczówka.


Już prawie na starcie, trasa Ferraty Porton wyprowadza nas na bardzo stromą skalną płytę, która prawie pozbawiona jest stopni i musimy pokonać ją po sztucznych ułatwieniach 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Ponieważ jesteśmy po północnej stronie grani, ta część ferraty jest bardzo wrażliwa na panujące warunki atmosferyczne. Po dłuższych opadach deszczu lub śniegu, powinniśmy odczekać dzień-dwa, by dać czas aż to wszystko wyschnie. Inaczej przejście będzie mało przyjemnie i bardzo niebezpieczne.


Kończy się pierwszy odcinek i od razu przechodzimy do kolejnych metalowych stopni, po których idziemy cały czas do góry 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Przewieszone skały nad ferratą oraz wielkie nacieki, to podpowiedź, by w czasie deszczu absolutnie nie wyruszać na trasę, bo możemy wejść na trasę spadającego po skałach wodospadu.


Jak widać na zdjęciu 〈poniżej〉, lina poręczowa jest dużo nowsza niż mocowania w skale.

na trasie ferraty

Od razu dodam, że na całej Ferracie Porton nie zauważyłem by zabezpieczenia były uszkodzone, co mogło by powodować, że przejście może być niebezpieczne.


Ruszając na ferratę nie widziałem by ktoś za mną jeszcze szedł, ale w tak stromych miejscach, jak to 〈poniżej〉 zawsze wolę sprawdzić kilka razy.

na trasie ferraty

Żleb nisko w dole wskazuje, że dużo tutaj spada kamieni. Na szczęście ten odcinek ferraty prowadzi po dość mocnej i litej skale. Nie zauważyłem, by kruszyła się ona, tak jak w wielu innych miejscach.


Po przejściu pierwszego bardzo stromego terenu, jestem w miejscu 〈poniżej〉, z którego bardzo dobrze widać dojście do ferraty.

na trasie ferraty

Pierwszy odcinek 〈przerywana linia〉 to zejście ścieżką ze szlaku do stromego żlebu. Później idziemy ostrożnie szukając bezpiecznego przejścia po kamieniach, wypatrując pierwszej poręczówki.


A przede mną kolejny bardzo stromy odcinek do przejścia 〈poniżej〉. Przebieg trasy wskazuje poręczówka 〈linia przerywana〉.

na trasie ferraty

Najpierw trawersujemy w stronę ciemnego zagłębienia w skałach, ostrożnie wyszukując kilku dobrych, dogodnych stopni 〈zielone strzałki〉. Tam gdzie skała jest gładka, musimy przejść na metalowych prętach 〈różowe strzałki〉, które choć stare to trzymają się mocno.


I tak dochodzimy do kolejnego ciekawego miejsca na trasie Ferraty Porton 〈poniżej〉. Sposób przejścia tego odcinka nie wymaga wielkiej siły, czy znajomości zaawansowanej techniki wspinaczkowej.

na trasie ferraty

Tutaj liczy się tylko pewność własnych ruchów i odporność na ekspozycję. Nie można mieć żadnych zahamowań lub obaw, że coś pójdzie nie tak. Jedyne na co musimy zwrócić uwagę, to umiejętne, dość powolne stawianie nogi na widocznych skoblach 〈strzałki〉, tak by zanim na nim staniemy całym ciężarem własnego ciała, powoli sprawdzić pewność zamocowania.


Sprawne przejście tego pierwszego bardzo stromego odcinka ferraty nie powinno nam zająć więcej niż 20, maksymalnie 30 minut. Zaraz po nim rozpoczyna się długi i już dużo mniej stromy odcinek 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Prowadzi on w stronę wielkiego żlebu 〈zielona strzałka〉. Jeżeli idąc usłyszymy, że ktoś się zbliża, warto na tym odcinku chwilę poczekać, bo to jedno z bardziej dogodnych do mijanki miejsc.


Było już po godzinie 14-tej, więc na całej trasie Ferraty Porton spotkałem tylko dwie osoby. Pierwsza 〈poniżej〉 szła z San Martino di Castrozza do Schroniska Pradidali na nocleg.

na trasie ferraty

W czasie mijanki zapytałem się miłośnika ferrat z Bolzano, dokąd idzie? Powiedział mi, że ma zaplanowane trzy noclegi w schronisku, i ma zamiar przejść wszystkie ferraty na Ganku Pale i to każdą w obie strony.


Na zdjęciu 〈poniżej〉 daleki widok na Rifugio Pradidali 〈gwiazdka〉 z miejsca mijanki. Widać, że w tym miejscu na ferracie jesteśmy w przybliżeniu na tej samej wysokości co schronisko.

na trasie ferraty

Podpowiem również, że zejście z wielkiego płaskowyżu rozpoczęło się na przełączce 〈błyskawica〉, gdzie jest Passo Pradidali Basso.


Jestem już bardzo blisko wielkiej i głębokiej szczeliny 〈poniżej〉, w której biegnie dalsza trasa ferraty.

na trasie ferraty

Ale to nie koniec stromych ścianek do pokonania, bo widzę że poręczówka znika przy wąskiej rynnie 〈błyskawica〉, obok której znajdują się kolejne metalowe stopnie.


Podchodzę bliżej i widzę 〈poniżej〉 przebieg poręczówki 〈linia〉, która znika gdzieś za skałami po lewej.

na trasie ferraty

Szybko wchodzę do góry, przechodzę w lewo i widzę...


... kolejną stromą i ubezpieczoną stopniami ściankę do pokonania 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Pokonuję tą kolejną skalną barierę po sztucznych stopniach i zaczynam się zastanawiać, czy to już ostatnia?


Omijam skalny próg i dochodzę do miejsca, z którego widzę dalszą trasę Ferraty Porton 〈poniżej〉. To wielka skalna rynna, jaka oddziela potężne filary dwóch szczytów Ganku Pale.

na trasie ferraty

Od razu podpowiem, że ferrata prowadzi do znikającego po lewej stronie żlebiku 〈błyskawica〉, którym możemy wyjść na przełączkę w grani.


Na tym odcinku 〈poniżej〉, ferrata to zwykła górska perć, choć miejscami wąska i bardzo stroma.

na trasie ferraty 6

Wszystkie niebezpieczne odcinki zostały jednak ubezpieczone 〈linia przerywana〉.


Najpierw usłyszałem dobiegający z daleka odgłos spadających kamieni 〈poniżej〉, a dopiero później udało mi się zlokalizować idącego tam turystę.

na trasie ferraty

Przyznam, że nie rozumiem turystów, którym się wydaje, że jak zbiegają po piargach z góry na dół, to nie strącą kamieni. Bo patrząc z daleka, widziałem, że było odwrotnie. Każda próba zatrzymania się, powodowała prawie małą kamienną lawinę.


Ścieżka w żlebie jest dość stroma, ale jej przejście nie nastręcza wielkich trudności. Wystarczy iść spokojnie, starając się stawiać nogi na pewnych kamieniach. W kilku miejscach mijamy wielkie głazy, są jednak one ubezpieczone poręczówką.

na trasie ferraty

Zamiast kamieni w żlebie, proponuję 〈powyżej〉 dwa zdjęcia zrobione do tyłu, które ciekawie oddają charakter miejsca, w którym idziemy.


Wąskie i głębokie żleby oraz potężne szczyty nad nimi 〈poniżej〉, to ogromny kontrast do rozległego, otwartego altopiano, na który ruszałem z kolejki linowej kilka godzin wcześniej.

na trasie ferraty

Chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości, że z trzech opisanych tras przez Ganek Pale, ta jest najbardziej niezwykła. A to przecież jeszcze nie koniec.


Końcówka Ferraty Porton jest również zaskakująca, tak samo jak reszta trasy. Idąc żlebem z dołu widzimy, że znika ona za skalnym załomem w wąskiej szczelinie 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Tu po kamieniach nie da się przejść, by się choć trochę nie zsunąć na dół. Najpierw po metalowych stopniach na skałach, ...


...a, później po wielkiej wiszącej drabinie 〈poniżej〉 wchodzimy do góry.

na trasie ferraty

Jeszcze tylko stromy trawers po bardzo gładkiej skale i ...


... widzimy drogowskaz informujący, że jesteśmy na Forcella Porton 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

To koniec, jeżeli idziemy od dołu, lub początek jeżeli ferratą mamy zamiar schodzić, tej bardzo ciekawej trasy.


Dalsza trasa tej wyprawy prowadziła na Ferratę della Vecchia, a po jej przejściu szlakami do San Martino di Castrozza.

warianty dalszej trasy

  ◊   Tutaj mamy trzy możliwości:

     •  pierwszym i najkrótszym:
            ♦  jest zejście z grani, nowo wyremontowaną średnio trudną Ferratą della Vecchia,
            ♦  czyli tak jak przedstawia opis na tej stronie, jaki jest częścią trasy poznajemy altopiano;

     •  drugim bardzo popularnym:
            ♦  jest zejście Via ferratą del Velo do Schroniska Velo della Madonna,
            ♦  z którego szlakiem turystycznym możemy wrócić do San Martino,
            ♦  ale wariant ten proponuję tylko tym turystom, którzy jeszcze nie byli na Ferracie Velo.

     •  trzecim, ciekawym ale mało popularnym:
            ♦  jest wybór kolejnej ferraty do przejścia, jaką jest Sentiero Nico Gusella i zejście na Passo di Ball,
            ♦  później z Passo di Ball, możemy zejść szlakami do San Martino,
            ♦  wariant ten jest jednak przechodzony najczęściej, kiedy ruszamy i wracamy na nocleg ze Schroniska Pradidali.


  ◊   Ferraty na Ganku Pale możemy przejść w wielu różnych wariantach. Tak ciekawą trasę, jaką jest Ferrata Porton, można spokojnie przejść w dwóch kierunkach.

  ◊   Odradzam jednak próbę przejścia Ferraty Porton w wariancie wyruszania na trasę z Doliny Canali, którą przedstawiłem w opisie na południowym skraju. Podejście do Ferraty Porton jest wtedy bardzo długie, i nie potrzebnie powielamy przechodzone szlaki.

  ◊   Również nie polecam wariantu, kiedy ruszamy z kolejki linowej szlakiem nr-702, który poźniej zmieniamy na nr-715. Tak dochodzimy na Passo di Ball i schodzimyy do miejsca gdzie zaczyna się ferrata. Te szlaki proponuję wykorzystać w innej wycieczce, która prowadzi piękną granią.

stan zabezpieczeń

  ◊   Stan zabezpieczeń na Ferracie Porton nie budzi wątpliwości. Należy jednak zwrócić uwagę na stan poręczówki, szczególnie na początkowym odcinku, gdzie ze względu na strukturę skał nad trasą, mogą wystąpić jakieś uszkodzenia, będące wynikiem spadających kamieni.

  ◊   Wielki, stromy i kamienisty żleb, którym prowadzi środkowy odcinek ferraty, jest miejscami bardzo niebezpieczny. Wymaga również umiejętności przejścia takich perci, np. zawsze idziemy wewnętrzną stroną, tak by nie zjechać po za wyznaczoną trasę.

kierunek przejścia

  ◊   Specyfika Ferraty Porton, która zaczyna się od pokonania bardzo stromego skalnego progu, a następnie prowadzi wąskim i stromym żlebem wskazuje, że powinniśmy ją pokonać idąc tak, jak jest w opisie na tej stronie. To najdogodniejszy, ale również najciekawszy wariant, gdyż idziemy i odkrywamy trasę, metr po metrze.

czas przejścia

  ◊   Jak zauważyłem, to w przewodnikach czas przejścia ferraty podawany jest na trasie łączącej Schronisko Pradidali z Velo della Madonna:

     •   według przewodnika:
          ♦  dojście od Rifugio Pradidali do początku ferraty - 10 min.
          ♦  przejście ferraty od dołu na Przełączkę Porton - 1 godz. 30 min.
          ♦  z Przełączki Porton do Schroniska Velo, przez Ferratę Velo - 1 godz. 20 min.

     •   w dniu przejścia:
          ♦  dojście przez wielki płaskowyż do miejsca rozpoczęcia ferraty - 3 godz. spaceru przez płaskowyż i zejścia stromą doliną do schroniska,
          ♦  wejście ferratą na przełączkę - 1 godz. 40 min.

  ◊   Cała wyprawa przez płaskowyż oraz przejście dwóch ferrat Porton oraz Vecchia z zejściem do San Martino trwała około  6 godz 30 min, czasy cząstkowe oraz inne warianty są w opisie poznajemy altopiano. Do tego wypada doliczyć prawie godzinę na dojście z parkingu do kolejki linowej, kupno biletu i przejazd dwoma kolejkami linowymi z przesiadką.

podsumowanie

  ◊   Być w masywie Pale di San Martino i nie zobaczyć tych dwóch widoków 〈tutaj〉 i 〈tutaj〉 to wielka strata. Dlatego, jeżeli nawet jedziemy w Dolomity wyłącznie by pokonywać trudności na via ferratach, warto jest poświęcić ten jeden dzień i wyruszyć na coś czego w innych górach nie ma, czyli grande altopiano. Może później w jakiejś starej bibliotece uda się nam znaleźć i wolnym czasie przeczytać „Pustynię Tatarów” Dino Buzzatiego.

  ◊   Ferrata Porton, jak wszystkie pozostałe na Ganku Pale, to typowa trasa turystyczna, na którą ruszamy by poznać góry i ich piękno z bliska. Choć jest to trasa klasyfikowana jako technicznie trudna, nie ma na niej ani jednego tzw. przejścia siłowego. Można by powiedzieć, że jest to trasa trudna, tylko dlatego, że prowadzi przez trudny i miejscami bardzo niebezpieczny teren.

  ◊   Trasa ferraty prowadzi po północnej stronie gór, na dodatek w wąskim stromym żlebie, gdzie jest mało słońca. Dlatego na początku lata musimy być przygotowani na to, że bez raków i czekana, możemy być zmuszeni do zawrócenia, szczególnie w górnym odcinku wielkiego żlebu. Proszę o tym pamiętać.

najciekawszy wariant trasy

  ◊   Najciekawszymi wariantami przejścia Ferraty Porton to:

     •  duża pętla, która zaczyna i kończy się w Schronisku Pradidali i prowadzi:
          ♦  Ferratą Porton, jaką pokonujemy z dołu do góry, wchodząc na Przełączkę Porton,
          ♦  z przełączki szlakiem nr-714 idziemy na Forcella di Stephen i zdobywamy ten szczyt 〈tutaj〉,
          ♦  schodzimy średnio trudną Sentiero Nico Gusella i wracamy do Rifugio Pradidali,
          ♦  by następnego dnia wyruszyć na kolejną niezwykłą trasę, jakich w Pale jest wyjątkowo dużo.

     •  długą wyprawą przez wielki płaskowyż Pale, czyli tak jak w opisie na tej stronie:
          ♦  co pozwala poznać nam jedno z bardziej niezwykłych miejsc w Dolomitach,
          ♦  a ferraty Sentiero Nico Gusella oraz Via ferrata del Velo przechodzimy innego dnia, według opisu który prowadzi piękną granią.