Sentiero Nico Gusella
nazwa ferraty
grań Ganku Pale

Pale di San Martino

  ◊   W Dolomitach jest wyjątkowo dużo pięknych miejsc, ale niepowtarzalny urok Ganku w masywie Pale di San Martino 〈powyżej〉 przyciąga jak magnes turystów o każdej porze roku.

  ◊   Jeżeli jeszcze weźmiemy pod uwagę, że wśród tych niezwykłych turni poprowadzono popularne szlaki turystyczne i via ferraty, to nie powinniśmy się dziwić, że są osoby które przyjeżdżają tutaj co roku, jak nie na cały urlop, to przynajmniej na 2-3 dni.

  ◊   Oczywiście największą atrakcją, jest możliwość zdobycia, któregoś z tych „płonących szczytów”. W widocznej na zdjęciu grani, nie ma ich dużo, ale ten jeden co jest 〈gwiazdka〉 wystarczy, by wyprawę na Ganek Pale zapamiętać na długo.

Cima di Val di Roda 〈2791m〉

  ◊   Cima di Val di Roda 〈powyżej〉 choć nie jest dolomitowym kolosem, jego zdobycie bardzo ciekawą ferratą i przejście tej grani pięknymi szlakami, jest wrażeniem niezapomnianym przez długie lata.

  ◊   Zdjęcie prezentuje szczyt od południowego-zachodu, czyli z San Martino do Castrozza. Niestety, ale trasa ferraty biegnie z przeciwnej strony, dużo bardziej dostępnej dla turystów.


  ◊   Na zdjęciu 〈powyżej〉 północna strona szczytu, gdzie zaczyna się trasa ferraty Sentiero Nico Gusella.

  ◊   Legenda:
     •  gwiazdki:
        - zielona - Cima di Val di Roda, przed nim lekko w prawo rząd niskich turni, to Campanile;
        - żółta - Cima di Ball, najwyższy szczyt tej części grani, który na zdjęciach często zlewa się z Cima di Val di Roda, w jeden masyw;
     •  błyskawice:
        - żółta - Passo di Ball, znana turystyczna przełęcz, przez która prowadzi szlak nr-715;
        - zielona - Forcella Stephen, przełączka na której kończy się via ferrata, dalej już prowadzi szlak nr-714;
     •  zielona strzałka - początek ferraty;
     •  przerywana linia, orientacyjna trasa ferraty.

przebieg trasy granią Ganku

  ◊   Trasa przez Ganek Pale 〈powyżej przerywana linia〉 jest dość długa i jeżeli będziemy iść normalnym tempem, to ruszając z górnej stacji kolejki linowej na La Rosettę 〈żółta strzałka〉, dojdziemy do Schroniska Velo 〈zielony znaczek〉 po około 6 godzinach.

  ◊   Na trasie przechodzimy bardzo ładny zabezpieczony poręczówką szlak turystyczny, dwie średnio trudne ferraty oraz zdobywamy ciekawy szczyt 〈zielona gwiazdka〉. Z wierzchołka mamy okazję zobaczyć jak wygląda położone 1300m niżej, malutkie San Martino di Castrozza.

  ◊   Zaznaczam, że duża część zaznaczonej trasy, biegnie w miejscach na zdjęciu niewidocznych, po drugiej stronie widocznych szczytów, jak i wąskimi i stromymi żlebami. Polecam 〈tutaj〉 większą panoramę całej grani jaka biegnie od samej Passo Rolle na południowy-wschód.

ferraty na trasie

  ◊   Na długiej trasie wzdłuż Ganku, pokonujemy dwie średnio trudne technicznie ferraty:

          - Sentiero Nico Gusella - opisana na tej stronie, jako pierwsza część wycieczki,
          - Via ferrata del Velo, opisana oddzielnie 〈tutaj〉, jako druga część wycieczki.

pierwsza część trasy

  ◊   Pierwsza część trasy 〈powyżej〉 zaczyna się na zboczu szczytu La Rosetta, gdzie jest górna stacja kolejki linowej 〈żółta strzałka〉 i prowadzi:

      •  przez wierzchołek Cima di Val di Roda oraz trawers pod Cima di Ball, aż do dość odległej Przełączki Porton 〈jasno zielona błyskawica〉;
      •  pierwszy odcinek od kolejki linowej, aż do Passo di Ball 〈żółta błyskawica〉, to szlaki turystyczne;
          - widoczne na zdjęciu 〈biała linia〉;
          - nie widoczne na zdjęciu, zasłonięte szczytami i graniami 〈żółta linia〉;
      •  z Passo di Ball na szczyt wchodzimy ferratą Sentiero Nico Gusella 〈zielona linia〉;
      •  pod samym szczytem jest mała przełączka Forcella Stephen 〈ciemno zielona błyskawica〉, na którą wracamy by ruszyć na szlak nr-714;
      •  szlakiem pokonujemy dalszą tras aż do Forcella Porton, który prowadzi bardzo wysoko pod samą kopułą szczytu Cima di Ball.


  ◊   Ponieważ przez Forcella Porton prowadzi trasa poznajemy altopiano, w tym miejscu mamy możliwość zmienić wariant wycieczki i wybrać inną z ferrat, gdyż jest to przełączka niepowtarzalna, na której zbiegają się cztery „żelazne ścieżki”.

  ◊   Jeżeli jednak chcemy przejść Ganek Pale za jednym razem powinniśmy wybrać się tak, jak proponuję w tym opisie, czyli pójść na Via ferrata del Velo, która jest drugą częścią tej wycieczki.

  ◊   O kilku innych wariantach wycieczek na ferraty tej pięknej grani, w tym takim, kiedy rezygnujemy z wjazdu kolejką linową na La Rosettę, można przeczytać w opisie Ganku Pale.

stopień trudności

  ◊   klasyfikacja czterostopniowa:
                ferrata średnio trudna

  ◊   klasyfikacja sześciostopniowa:
                C- ferrata dla osób doświadczonych i dobrze obeznanych z trudnościami występującymi na ferratach,

  ◊   klasyfikacja według opisu czterech parametrów:
                T - 2,  O - 1,  F - 2,  P - 2

     Szczegółowe opisy stopni trudności są w dziale Ferraty, na stronie z klasyfikacją stopni trudności.

kierunki przejścia

  ◊   Ferrata nie ma wyznaczonego kierunku przejścia, biorąc jednak że prowadzi z przełączki przez którą biegnie szlak turystyczny, aż pod samą kopułę szczytową, naturalnym kierunkiem jest przejście z dołu do góry. Taki wariant odpowiada wszystkim, którzy w ciągu jednego dnia chcą przejść cały Ganek Pale. Jednak czasowo było by to trudne bez wjazdu kolejką linową do góry, co nie oznacza, że jest to nie możliwe.

  ◊   Można jednak przejść co najmniej dwie inne wspaniałe trasy, w których ferratą będziemy schodzić. Pierwsza to połączenie jej z Ferratą Porton, o czym można przeczytać w opisie tej drugiej. A drugi wariant przyszedł mi do głowy po remoncie i otwarciu Ferraty Vecchia i jest on na zdjęciu przedstawiony w opisie Ganku Pale.

specyfika

  ◊   Sentiero Nico Gusella to typowa ferrata turystyczno-krajobrazowa, tak jak pozostałe, które są na Ganku Pale. Jej największą zaletą jest to, że umożliwia wejście na piękny i wyjątkowo widokowy szczyt.

  ◊   Jest to trasa średnio trudna, zatem nadaje się idealnie dla osób zaczynających poznawać „żelazne ścieżki”, choć jej specyfika powoduje, że nie powinna być trasą od której się zaczyna. Ale po dobrym treningu na Ferracie Vecchia i przejściu południowego skraju, można spokojnie wyruszyć i zdobyć wierzchołek Cima di Val di Roda.

wstęp

◊  Kolor zielony został zarezerwowany do przedstawienia prawidłowej trasy, którą prowadzi ferrata, pozostałe symbole oznaczają:
     •  strzałki - kierunki, w które idziemy,
     •  linia przerywana - biegnie tak, jak metalowa lina poręczowa do auto asekuracji,
     •  gwiazdki, szczyty, te znane jak i te na jakie prowadzą szlaki lub via ferraty.

◊  Z pozostałymi symbolami i kolorami wykorzystanymi w opisie nie powinno być problemu, bo wszystko jest szczegółowo opisane.

dojście do ferraty

  ◊   Jeżeli z rana skorzystamy z okazji i wjedziemy kolejką linową na La Rosettę 〈poniżej〉, to mamy wystarczająco dużo czasu na przejście całej trasy ferraty, bez zbędnego pośpiechu.

  ◊   Warto również przed wyruszeniem na trasę, wejść na La Rosettę, bo choć jest to mały szczyt, widoki z niego są fantastyczne, o czym można się przekonać na stronie piękną granią.


  ◊   W drodze na La Rosettę warto rzucić okiem na to co nas czeka na trasie, a widok jest wspaniały 〈poniżej〉.

  ◊   Widać szlak nr-715 〈linia przerywana〉, który prowadzi na Passo di Ball 〈błyskawica〉. Końcówka tego szlaku 〈linia w kolorze różowym〉 prowadzi po dość stromych i miejscami gładkich płytach, dlatego została ubezpiecozna poręczówką i w zasadzie niczym się nie różni od kilku ferrat łatwych technicznie.


  ◊   Po krótkim i szybkim wypadzie na La Rosettę, w czasie którego miałem okazję zrobić zdjęcia dwóch symboli gór, jakie są na przeciwległych końcach Dolomitów, ruszam w stronę znanego Rifugia Rosetta-Pedrotti 〈poniżej〉.

  ◊   Tutaj wchodzę na szlak nr-702, którym schodzę dużo niżej, pod strome skaliste szczyty Ganku, gdzie biegnie szlak nr-715.


uwaga:
Szlak nr-702 biegnie z San Martino i jest najdogodniejszą drogą do dostanie się na Passo di Ball, gdzie zaczyna się Sentiero Nico Gusella.


  ◊   Na zdjęciu 〈poniżej〉 zrobionym już ze szlaku nr-715, szczyt La Rosetta od południa i droga którą prowadzi zejście 〈strzałki〉.

  ◊   Większości szlaku nr-702, którym schodzimy na zdjęciu nie widać, bo jest zasłonięty granią na pierwszym planie, ale jest on miejscami dość stromy.


  ◊   Piękne i niedostępne szczyty Ganku, kiedy pod nimi idziemy dużo trasą ze swojego uroku 〈poniżej〉. To tak jak byśmy przechodzili wąską ulicą przy której stoją ogromne wieżowce, po prostu nie zobaczymy ich góry.

  ◊   Równie niezwykle wygląda to, że idąc w stronę Passo di Ball 〈błyskawica〉, raz mijamy szczyty w słońcu, które oślepia nas odblaskiem od dolomitowej skały, by po chwili wejść w cień kolejnej turni.


  ◊   Jeżeli chcemy zobaczyć jak rzeczywiście prezentują się szczyty Ganku Pale, pod którymi idziemy szlakiem 〈poniżej〉, powinniśmy iść na wycieczkę panorama Ganku Pale.

  ◊   Wycieczka ta prowadzi po drugiej stronie San Martino, z której roztacza się bardzo ciekawa panorama na cały masyw górski. Niestety w opisie idealnej panoramy nie ma, co jest wynikiem tego, że na szlak ruszyliśmy kapryśnym latem.


  ◊   Na zdjęciu 〈poniżej〉 słynna Pala di San Martino, jeden ze szczytów pod którymi idziemy szlakiem turystycznym.

  ◊   Niestety, kiedy idziemy u jego podnóża, z bliska nie prezentuje się tak ja w tej galerii 〈tutaj〉.


  ◊   Przed Passo di Ball szeroki turystyczny szlak zamienia się w wąską perć, jaka prowadzi po dość stromej skale 〈poniżej〉.

  ◊   Dla bezpieczeństwa została ona ubezpieczona poręczówką. Przejście tego odcinka w rzeczywistości nie jest tak trudne i niebezpieczne, jak by się zdawało widząc zdjęcie.


  ◊   Idąc tym odcinkiem szlaku 〈poniżej〉 mamy okazję przekonać się, że rzadkością są osoby nie posiadające uprzęży z lonżą do asekuracji na zawieszonej linie poręczowej.

  ◊   Większość osób nie ubiera tutaj kasku, wychodząc z założenia, że nie ma wysokich skał nad szlakiem. Jedno co widać od razu, to fakt, że skała jest tutaj bardzo gładka i śliska, a po opadach deszczu jego przejście bez uprzęży będzie bardzo niebezpieczne.


  ◊   Szlak nr-715 kończy się 〈poniżej〉 ostatnie zdjęcie zrobione już do tyłu. Za przełęczą otwiera się kolejny ciekawy rejon, idealne miejsce nie tylko na wycieczki, ale nawet kilkudniowe wyprawy.

  ◊   Polecam opis przez cztery przełęcze Pale, którą każdy miłośnik gór powinien przejść w Pale di San Martino. Nawet jeżeli jest pasjonatem ferrat, bo nocleg w bajecznie położonej chatce biwakowej Minazio, może być wrażeniem nie mniejszym niż zdobycie Cima di Val di Rody.


  ◊   Z Passo di Ball mamy dwa fantastycznie widoki. Pierwszy na północ 〈poniżej〉, gdzie nie tak daleko wznosi się „góra symbol” całego Pale di San Martino. Cimon della Pala od południa nie prezentuje się tak jak z Passo Rolle, ale również jest wspaniały.

  ◊   Szczególnie, że po prawej stronie czerwonego nalotu na ścianie prowadzi wspaniała Via ferrata Bolver-Lugli. A jest to ferrata bardzo trudna technicznie, więc po treningu na sześciu ferratach Ganku, możemy spróbować przejść, tą bardzo znaną trasę.


  ◊   Z drugiej, południowej strony przełęczy widok 〈poniżej〉 jest całkiem inny. Widzimy piękny szczyt, a pod nim malutkie schronisko 〈znaczek〉

  ◊   A nie tak daleko, za nimi jest jedna z najpiękniejszych dolin w całych Dolomitach, którą prowadzi trasa na południowym skraju, z kolejnymi dwoma równie pasjonującymi ferratami na Ganku.


  ◊   Na przełęczy kończy się podejście do ferraty. Ważne jest byśmy dotarli tutaj możliwie jak najszybciej, gdyż po wejściu ferratą wysoko na grań, przez długi czas będziemy w mocnym południowym słońcu, które upalnym latem, może dać w kość każdemu.

Sentiero Nico Gusella
opis przejścia z dołu do góry

W Dolomitach nie ma jednolitości co do nazw ferrat, co widać na przykładzie tabliczki 〈poniżej〉, bo tej nazwy nie widziałem w żadnym z przewodników. Wszystkie nazwy ferrat w serwisie, jakie są w wykazie oparłem na najbardziej popularnym przewodniku, jaki możemy kupić.

na trasie ferraty

Sentiero Nico Gusella, tak jak wszystkie pozostałe ferraty na Ganku jest częścią szlaku turystycznego. To specyfika tej okolicy, choć nie wyjątek.


Cima di Val do Roda 〈gwiazdka poniżej〉, kiedy patrzymy z Passo di Ball wygląda wyjątkowo niedostępnie. Z napisu na drogowskazie możemy się tylko domyślać, że ferrata powinna się skończyć na przełączce 〈błyskawica〉 po lewej 〈południowej〉 stronie szczytu.

na trasie ferraty

Równie trudno jest wypatrzyć miejsce w którym zaczyna się ferrata 〈strzałka〉, bo jest to ukryte za granią bocznego szczytu po lewej stronie.


Jeżeli na ferracie nie zauważymy nikogo, trudno nam będzie wyśledzić którędy prowadzi trasa 〈przerywana linia〉. Miałem to szczęście, że zauważyłem dwie osoby 〈pierwsza strzałka poniżej〉, więc poświęciłem czas i poczekałem aż przejdą prawie całą trasę 〈druga strzałka〉.

na trasie ferraty

Sentiero Nico Gusella to ferrata dość specyficzna, którą można by opisać jednym zdaniem: „pokonujemy stromą ale średnio trudną płytę, potem mały trawers półką w prawo, i tak dalej od samego dołu do góry tej średnio wysokiej ściany”, aż dojdziemy do wąskiego żlebu pod samą przełączką 〈czerwony znaczek〉, którym wychodzimy do góry, gdzie kończy się ferrata.


uwaga:
znaczek ma kolor czerwony, bo jak tam byłem ostatni raz, to zauważyłem, że nadal tam nie ma żadnej poręczówki, a żleb z roku na rok jest coraz bardziej niebezpieczny.


Na zdjęciu 〈poniżej〉 dwójka na trasie ferraty, którą obserwowałem z dołu w chwili pokonywania kolejnej stromej płyty.

na trasie ferraty

Ferrata jest „tylko” średnio trudna, więc po przebiegu poręczówki 〈linia〉 widać, że nie prowadzi ona prosto do góry, tylko lekko na ukos, tak by bez wielkich trudności pokonać teren.


Passo di Ball jest dość wąską przełęczą, więc by widzieć tą dójkę, musiałem trochę wejść na skały po przeciwległej stronie. Szybko wracam na przełęcz i ruszam od razu do góry.

na trasie ferraty

Pierwszą barierą na której muszę zwolnić i iść dużo uważniej jest wielka płyta starego śniegu 〈powyżej〉. Minęła już połowa sierpnia, a duże pozostałości śniegu są tutaj po północnej stronie szczytu w kilku miejscach.


Dość szybko dochodzę do miejsca z przełęczy nie widocznego, gdzie zaczyna się ferrata 〈poniżej〉. Podnoszę głowę wysoko do góry, niestety, jestem za daleko od żlebu, który jest po prawej stronie i go nie widzę.

na trasie ferraty

Oczywiście jest czerwona tabliczka, którą oznaczono wszystkie ubezpieczone górskie percie, nie tylko ferraty. To główny powód tego, że każdy turysta tutaj ubiera uprząż nawet na szlaku.


uwaga:
ponieważ powinniśmy jeździć w wysokie góry, i to nie tylko w Dolomity z ważną polisą ubezpieczeniową, proszę zwrócić uwagę, że warunkiem ważności polisy w takim miejscu, jest nie tylko aktualność opłaconej składki, ale również przestrzeganie zasad poruszania się, jakie obowiązują na danym terenie, do czego zobowiązuje właśnie taka tabliczka.


Ruszam na trasę ferraty przez pierwszą płytę i przekonuję się, że jest taka jaką ją fotografowałem z dołu. Średnio nachyloną skałę, dobrze urzeźbioną pokonuje się be żadnych technicznych trudności. Kto chce, może sobie pomagać poręczówką.

na trasie ferraty

Bardzo szybko dochodzę do miejsca w którym widziałem poprzednią dwójkę 〈strzałka powyżej〉. Od tego miejsca widać już początek żlebu po prawej stronie, co poprawia orientację, bo powoli zaczynamy dostrzegać przełączkę na samej górze i koniec ferraty.


W górnej części nie należy się za bardzo spieszyć 〈tak jak ja〉, bo nie zauważyłem że trasa skręca do góry przez kilka lekko odstrzelonych skalnych bloków 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Przekonałem się o tym, o kilka metrów za daleko, dochodząc prawie do samego żlebu, zamiast skręcić i przejść wyżej przez kolejną płytę.


Zdjęcie 〈poniżej〉 przedstawia widok w dół na żleb i Passo di Ball 〈błyskawica〉 z której ferrata wyprowadza nas pod sam szczyt. W tym miejscu trzeba bardzo uważać, szczególnie jeżeli planujemy trasę pokonywać w zejściu i wcześniej nie szliśmy nią do góry, lub jej nie znamy.

na trasie ferraty

Szedłem już na szczyt, kiedy zobaczyłem, że do ferraty podeszła grupa młodzieży, prowadzona przez dwie osoby. Prowadząca bez zastanowienia się, zaczęła zejście żlebem, schodząc kilkanaście metrów za nisko. Nie zauważyła, że dużo wyżej po prawej stronie zaczyna się mała półeczka, a na niej jest poręczówka. Widząc, że młodzież rusza za nią, szybko zbiegłem niżej i wskazałem im, gdzie powinni iść.


W ten sposób po raz drugi zdobyłem Forcellę Stephen 〈poniżej〉, na której tym razem zrobiłem dłuższą przerwę. Zauważyłem również nie tak daleko na dalszej trasie dwójkę, którą prawie na ferracie dogoniłem.

na trasie ferraty

Później sprawdzając czas wejścia z przełączki na szczyt stwierdziłem, że musieli zrezygnować z wejścia na wierzchołek Cima di Val di Rody, bo w tym czasie, jaki nas dzielił mogli by co najwyżej wejść do góry.


Ponieważ z przełączki na szczyt prowadzi zwykła górska perć, bez żadnych zabezpieczeń i trudności, zamiast zdjęć kamieni na ścieżce proponuję kilka krajobrazów, jakie nas otaczają, bo to jest największa atrakcja trasy przez Ganek Pale.

na trasie ferraty

Pierwsze 〈powyżej〉, zrobione w stronę Passo di Ball. Teraz już przełączki nisko w dole nie zobaczymy. Za to na wprost mamy wspaniała Cima Canali, jeden ze szczytów które górują nad Doliną Canali. W tej dolinie kilka lat temu, w wiosenny poranek odkryłem rozbity w górach żaglowiec, który jest na zdjęciach na stronie o wycieczkach w dziale Szlaki.


Na kolejnym zdjęciu 〈poniżej〉 jeszcze raz Cima Canali, tym razem daleko w tle. Po prawej stronie mamy stromy wierzchołek Campanile Pradidali, wspaniałej skalistej odstrzelonej turni.

na trasie ferraty

Zwracam uwagę na początek łagodnej grani na pierwszym planie po prawej stronie, jest to ...


... Cima di Ball 〈poniżej〉, najwyższy szczyt tej części grani Ganku, który na większości zdjęć nakłada się na Cima di Val di Roda, szczególnie kiedy patrzymy od strony San Martino.

na trasie ferraty

Widzimy, że Cima di Ball, jest łagodnym szczytem, i w niczym nie przypomina wspaniałych strzelistych turni Ganku Pale.


Za to Pala di San Martino 〈poniżej〉 pod którą miałem okazję nie całe dwie godziny wcześniej przechodzić, w blasku słońca prezentuje swoje wspaniałe postrzępione niemal pionowe ściany.

na trasie ferraty

Na małym zdjęciu niestety nie widać, ale na samym wierzchołku jest klasyczna chatka biwakowa, do której jest wyjątkowo dogodne dojście od drugiej strony. Nie jest ono jednak oznakowane i znają je z reguły tylko wspinacze pokonujący te ściany.


Patrząc już z wierzchołka Cima di Val di Roda na północ 〈poniżej〉 mamy okazję zobaczyć jak wygląda najwyższa i najbardziej znana część masywu Pale.

na trasie ferraty

Niestety, na wierzchołek wchodzimy z reguły w godzinach, kiedy nad szczytami zaczynają zalegać popołudniowe chmury. Polecam uwadze malutką La Rosettę 〈żółta gwiazdka〉 od zdobycia, której możemy rozpocząć wyprawę na Ganek.


Na zdjęciu 〈poniżej〉 szczyty położone najbliżej, jakie możemy zobaczyć z wierzchołka, na którym powinniśmy szczególnie uważać na liczne pęknięcia i szczeliny.

na trasie ferraty

Powinniśmy również bacznie śledzić pogodę, bo wczesne popołudnie to jest pora, kiedy nadchodzą tutaj burze. A te poprzedzają najczęściej gęste chmury zakrywające całkowicie szczyty.


Ostatnie zdjęcie 〈poniżej〉 to dwa najważniejsze szczyty masywu Pale di San Martino w dużym zbliżeniu. Są to, najwyższa Cima della Vezzana 〈niebieska gwiazdka〉, dostępna dla turystów szlakiem nr-716 oraz „dolomitowy Matterhorn” czyli Cimon della Pala 〈czerwona gwiazdka〉.

na trasie ferraty

Podpowiem, że trasa wycieczki piąta przełęcz Pale prowadzi wspaniałą doliną po drugiej stronie tych pięknych szczytów 〈powyżej〉, a w lewym dolnym rogu mamy oczywiście La Rosettę 〈żółta gwiazdka〉.


Po dość długiej wizycie na wierzchołku wracam na trasę i schodzę na przełączkę, nad którą wznosi się Cima di Ball 〈poniżej〉, ...

na trasie ferraty

... nad którym jeszcze świeci słońce, bo ...


... dosłownie po kilku minutach, szczytu będącego prawie obok mnie, już nie było widać 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Na szczęście nie słyszałem żadnego odgłosu burzy w okolicy, bo inaczej bym musiał zejść na dół tą samą ferratą, którą wchodziłem do góry.


Pod stromą kopułą szczytową, zbocze robi się nieco łagodniejsze 〈poniżej〉. Tą łagodną percią, na wysokości 2700m zaczynam dość długi trawers pod wznoszącym się sto metrów wyżej szczytem.

na trasie ferraty

Na tym odcinku nie ma żadnych technicznych trudności, nie ma sztucznych ułatwień, jest tylko ... gęsta chmura, która powoduje, że idę ścieżką bardzo ostrożnie od jednego czerwonego znaku do drugiego.


Tutaj wypada bardzo uważać, bo łagodne zbocze nie jest zbyt szerokie 〈poniżej〉, a poniżej jest podcięte bardzo stromymi skałami.

na trasie ferraty

Na szczęście wiatr, szybko przewiał chmurę w dół nad San Martino, gdzie zrobiło się dosłownie ciemno jak wieczorem.


Trawers pod kopułą szczytową Cima di Ball kończy się w rejonie oryginalnej odstrzelonej od grani turni 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

W tym miejscu musimy uważać by nie przegapić właściwej ścieżki, która skręca do góry i przechodzi szczeliną przez grań, na drugą stronę.


Wiatr szybko przegania chmury z nad grani, więc mam okazję zobaczyć kilka wspaniałych szczytów w pobliżu.

na trasie ferraty

Jest wśród nich bardzo ciekawa i oryginalna skałka 〈powyżej〉.


Na zdjęciu 〈poniżej〉 jest zaznaczone miejsce 〈błyskawica〉, w którym przechodzimy przez grań szczytu Cima di Ball.

na trasie ferraty

Takie miejsca, w których trasa nas zaskakuje warto znać zanim wyruszymy na trasę ferraty, szczególnie że nie zawsze jest idealna pogoda, i widzimy inne osoby na trasie przed sobą.


Na kolejnym zdjęciu 〈poniżej〉 widać jak wygląda przejście przez grań, kiedy jesteśmy już po drugiej stronie.

na trasie ferraty

Idąc z przeciwnej strony też musimy uważać, bo ścieżka znika w skalnej szczelinie, choć może się wydawać że prowadzi w stronę widocznych po lewej stronie skałek.


Po przejściu przez grań przed nami powinna być wspaniała dwójka, jaką tworzą Sass Maor i Cima della Madonna. Niestety 〈poniżej〉 widać tylko skalistą podstawę i chwilami budynek schroniska 〈znaczek〉.

na trasie ferraty

Dość stromym, ale wygodnym i bez większych problemów orientacyjnych, szlakiem nr-714 schodzę na Przełączkę Porton.


Na Forcella Porton 〈poniżej〉 robię tylko krótką przerwę i fotografuję ciekawą skalną szczelinę w której kończy się Via ferrata del Porton.

na trasie ferraty

Podpowiem, że zdjęcia te są w czwartej części poradnika o górskich panoramach, jaki jest w dziale Fotografia. Poradnik jest już dość już stary, ale uwagi i porady zawsze pozostają aktualne.


I to już koniec trasy Sentiero Nico Gusella, a w zasadzie to krótkiej ferraty jaka prowadzi z Passo di Ball prawie pod sam wierzchołek Cima di Val di Rody i ciekawego szlaku nr-714, jakim później kontynuujemy wyprawę przez Ganek Pale.

warianty dalszej trasy

Rozmiar: 78803 bajtów

  ◊   Na zdjęciu 〈poniżej〉 Forcella Porton 〈błyskawica〉 i trzy warianty dalszej trasy:

     1 - czyli ruszamy dalej wzdłuż grani Ganku, idąc tak jak w opisie na Via ferratą del Velo;
     2 - nowo wyremontowaną Via ferratą della Vecchia, schodzimy od razu na dół i wracamy do San Martino di Castrozza;
     3 - trudną Via ferratą del Porton przechodzimy na drugą stronę grani i idziemy do Schroniska Pradidali.

  ◊   Kiedy wybrać któryś z wariantów:

     •  pierwszy, zawsze kiedy tylko możemy iść dalej i pozwala nam na to pogoda i warunki na trasie;
     •  drugi, wtedy kiedy nie możemy kontynuować trasy, co nie powinno nas martwić, jeszcze tu wrócimy na trasie poznajemy altopiano;
     •  trzeci, czyli idziemy do Schroniska Pradidali, tylko wtedy kiedy planujemy tam nocleg.

stan zabezpieczeń

  ◊   Zabezpieczenia na wielkich płytach, przez które prowadzi Sentiero Nico Gusella są dobre. Uwagę należy zwrócić na odcinek końcowy, na którym wychodzimy do góry. Żleby są dość niebezpieczne i trzeba je przechodzić uważnie i spokojnie. Jeżeli się da, dobrze jest wybierać tą stronę żlebu, która prowadzi przy skałach, o które można się dodatkowo wspierać.

  ◊   Trawers kopuły szczytowej Cima di Ball, jest łatwy technicznie, ale wymaga dużej uwagi i rozsądku. Nie powinniśmy w żadnym wypadku schodzić ze ścieżki, pilnując cały czas prawidłowej trasy i poruszać się od jednego znaku farby na kamieniach, do drugiego.

kierunek przejścia

  ◊   Z tego co zauważyłem większość turystów przechodzi trasę w kierunku, jaki jest opisany w serwisie i mało kto na Przełączce Porton wybiera inny wariant, niż kontynuacja trasy Gankiem, aż do Schroniska Velo.

  ◊   W przeciwnym kierunku ferratę z reguły przechodzą osoby, które nocują w schroniskach Velo lub Pradidali, robiąc pętlę. Wyruszają z jednego i wracają na nocleg do drugiego schroniska.

czas przejścia

  ◊   Dostępne przewodniki, nie podają czasu przejścia samej Sentiero Nico Gusella lecz całej trasy, i tak:

     •   według przewodnika:
          ♦  trasą opisaną w serwisie z La Rosetty do Przełączki Porton - około 6 godz.

     •   w dniu przejścia:
          ♦  z La Rosetty na Passo di Ball - 2 godz. 20 min.
          ♦  wejście ferratą na Cima di Val di Roda - 1 godz. 5 min.
          ♦  na szczycie i powrót na Przełączkę Stephen - 30 min. + 30 min., łącznie około 1 godz.
          ♦  przejście szlakiem nr-714 na Przełączkę Porton - 1 godz. 15 min., w tym fotografowanie Ferraty Porton;

  ◊   Cała wyprawa wzdłuż grani Ganku Pale trwała od górnej stacji kolejki linowej do Schroniska Velo - 6 godz 30 min, czasy cząstkowe oraz inne warianty są w opisie piękną granią Ganku Pale.

  ◊   Do tego należy doliczyć czas wjazdu dwoma kolejkami linowymi wraz z przesiadką oraz powrót od Schroniska Velo do San Martino.

najciekawszy wariant trasy

  ◊   Dwoma najciekawszymi wariantami przejścia jednodniowej trasy na której będzie Sentiero Nico Gusella, są:

     •  trasa opisana na tej stronie, której kontunuacją jest przejście Via ferratą del Velo do Schroniska Velo, a następnie zejście szlakami do San Martino;
     •  trasa, w której nie wjeżdżamy kolejką linową na La Rosettę, tylko szczyt Cima di Val di Roda zdobywamy powoli od samego dołu, przebiega ona tak:
          ♦  z San Martino szlakami ruszamy w stronę Schroniska Velo, lecz nie dochodzimy do niego, tylko do miejsca w którym zaczyna się Via ferrata della Vecchia,
          ♦  tą nowo otwartą po remoncie ferrataą wchodzimy na Przełączkę Porton, z której idziemy tak jak w tym opisie, tylko że w odwrotnym kierunku,
          ♦  po wejściu na wierzchołek Cima di Val di Roda, schodzimy na dół ferratą Sentiero Nico Gusella i z Passo di Ball szlakami turystycznymi nr-715 oraz nr-702 wracamy do San Martino,
          ♦  cała trasa będzie wyglądała tak ja na tym zdjęciu 〈tutaj〉 i jest to jeden z wariantów wycieczki na ferraty Ganku Pale, w którym nie musimy korzystać z kolejki linowej.

podsumowanie

  ◊   Pale di San Martino często nazywam w serwisie „małą dolomitową perełką” i jednym z powodów jest własnie urok Ganku Pale 〈powyżej w widoku od północnego-zachodu〉, nie tylko dlatego, że się go wspaniale fotografuje, ale przede wszystkim, że za każdym razem kiedy przyjeżdżamy tutaj, nawet na krótko, patrząc na te piękne szczyty przypominam sobie, jak to jest tam, na górze kiedy na wszystko patrzymy z innej perspektywy.

  ◊   Taki dość niezwykły widok Ganku Pale, można zobaczyć z jednego ze szlaków turystycznych, jakie prowadzą w rejonie Passo Rolle. Z rozróżnieniem symboli na zdjęciu nie powinno być problemu, bo są to miejsca startu i mety wyprawy 〈pomarańczowy i zielony znaczek〉 oraz szczyty, które mamy okazję zdobyć 〈pomarańczowa i zielona gwiazdka〉.

  ◊   Wyprawa piękną granią jest pierwszą, opisaną nie przez przypadek. To na nią proponuję iść w pierwszej kolejności, szczególnie jeżeli nie mamy tyle czasu by w San Martino di Castrozza i okolicy spędzić cały urlop.

  ◊   W dziale o Fotografiigalerie, ze zdjęciami z tej wycieczki. Są to na szlakach i ferratach Ganku Pale oraz ze szczytu Cima di Val di Roda, które polecam na końcu, jako zachętę do poznania małego zakątka gór, może nie tak popularnego jak Cortina czy Canazei, ale wartego odwiedzenia.