Via ferrata Merlone
Ferrata znajduje się w masywie Cadini di Misurina i jest ferratą najbliżej położoną od Misuriny. Jest również ferratą bardzo kontrowersyjną i często krytykowaną. Uwaga na ten temat znajduje się samym dole strony.
 

klasyfikacja - ferrata średnio trudna,

start - Rif. Fonda Savio 〈2367m〉 - 〈 żółta gwiazdka 〉,

cel - szczyt Cima del Cadin di NE 〈2788m〉 - 〈 zielona gwiazdka 〉,

różnica poziomów = 412m z czego 280m to ściana szczytu,

czas wejścia na szczyt od schroniska 2h, powrót 1h 15min.

Prawidłowa nazwa ferraty to: Via ferrata Merlone-Ceria i tak podaje jedna z map oraz tablica pamiątkowa tam umieszczona, która upamiętnia dwóch znanych przewodników-alpinistów. Ferrata prowadzi cały czas prawie 300m zachodnią ścianą szczytu. Trasa zejściowa pokrywa się z wejściową.

Na zdjęciu 〈poniżej〉 schronisko 〈żółta gwiazdka〉 na przełęczy przy skrzyżowaniu szlaków nr-117 i nr-112 oraz zachodnia ściana szczytu Cima del Cadin di NE 〈zielona gwiazdka〉.

Zdjęcia z ferraty Merlone znajdują się również na stronie o zasadach bezpieczeństwa.

Przebieg ferraty i opis można podzielić na trzy etapy. Na zdjęciu 〈poniżej〉 - widok z okolic schroniska na zachodnią ścianę szczytu. Od schroniska idziemy na południe bardzo ciekawym wysokogórskim szlakiem nr-112 〈kolor żółty trasy〉. Szlak ten potem przechodzi pod najwyższym szczytem masywu Cadini, wprost na wysoką przełęcz Forcella de la Neve. Na szlaku brak jest oznakowania z informacją gdzie należy skręcić na ferratę. Na początku lata dno doliny pokrywa jeszcze duża warstwa zlodowaciałego śniegu, więc należy się przebić na drugą stronę doliny pod ścianę szczytu.

Ferrata 〈kolor czerwony〉 zaczyna się w miejscu gdzie ktoś pochlapał skały niebieską farbą! Ostatni rzut oka do góry, oczywiście nic nie widać poza niezwykle stromą ścianą. Ferrata rozpoczyna się od ukośnych wąskich półek z dużą ilością gruzu skalnego. Po kilkunastu metrach zaczyna się metalowa lina poręczowa, która ze względu na duże nachylenie może służyć jako pomoc przy wchodzeniu i schodzeniu. Szczególnie, że dolny odcinek pokrywa duża ilość skalnego gruzu, który praktycznie uniemożliwia wykorzystanie rąk do wspinaczki.

Ściana robi się coraz bardziej stroma, miejsce półek zajmują wąskie gzymsy. I tak doszliśmy do miejsca najbardziej kontrowersyjnego na tej ferracie, którym jest kilkudziesięciometrowa drabina - uwagi niżej!

Przed nami jeszcze jedno ciekawe i trudne miejsce, jakim jest przejście przez mały gzyms za filarek, w bardzo eksponowanym miejscu. Za to w nagrodę możemy na okolicę popatrzeć przez fantastyczne okno skalne 〈poniżej〉.

Przyznam, że jest to najciekawszy odcinek na tej całej ferracie. Jeszcze kilka metrów i dochodzimy do dużego wybetonowanego muru oporowego, który zbiera gruz ze żlebu podszczytowego. To koniec drugiego etapu.

Etap ostatni podszczytowy 〈kolor zielony〉, to łagodniejsze podejście z wąskim kamienistym żlebem pod samym szczytem. Zaznaczam, że na tym odcinku ferraty nie ma już metalowej poręczówki do asekuracji, więc należy zachować szczególną ostrożność. Jeszcze tylko marsz na północną krawędź szczytu i ... można usiąść i podziwiać..

Teraz już wiemy, dlaczego poprowadzono tą przeogromną drabinę. W całej okolicy nie ma ładniejszego widoku na Świętą Trójcę - czyli Tre Cime Di Lavaredo 〈powyżej〉.

... jesteśmy tylko 211m niżej od najwyższego z nich ... w odległości 4,5km ...

Na końcu ostatni rzut oka na tablicę pamiątkową 〈poniżej〉 i parę uwag końcowych.


I - Stopień trudności ferraty Merlone oceniony jest w przewodnikach na średnio trudny. A to dlatego, że największą stromiznę ściany pokonujemy za pomocą ogromnej drabiny. Drabina strażaków - gdyż taką ma nazwę budzi od początku dużo kontrowersji. Na ferratach w Dolomitach jest dużo drabin. Natomiast drabina na ferracie Merlone jest po prostu za duża i miejscami źle ustawiona. Zamocowano ją częściowo bokiem do ściany szczytu. Jeśli idą osoby, które mają do plecaka z boku coś przymocowane np. kijki lub boczne kieszenie to w wielu miejscach plecakiem się trze o skałę.

II - Zamontowanie drabiny na najtrudniejszych odcinkach spowodowało, że ferrata biegnie w bardzo dużej ekspozycji. Wystarczy spojrzeć na dół i widać pod nogami dno doliny. Osoby, które jeszcze tak wysoko nie chodziły powinny szczególnie uważać, zwłaszcza dopóki się nie oswoją. Nie pomyślano, że poprzez drabiny obniżono bardzo stopień trudności tej ferraty, czyniąc ją bardziej dostępną, a nie o to tutaj chodzi.

III - Na wierzchołku należy zachować uwagę i rozwagę, teren jest prosty ale brak jest asekuracji. A dolina od wschodniej strony naszego szczytu leży około 1000m poniżej. To nie powinno mieć miejsca na tego typu ferracie, gdyż takie ferraty są często pierwszymi na które idą osoby jeszcze nie do końca przygotowane.

IV - Ostatnią rzeczą która budzi moje osobiste negatywne odczucie, jest źle wytyczona trasa ferraty. Z oczywistych powodów na trasę nie mogła być brana pod uwagę ściana wschodnia. Jest po prostu za mało dostępna. Natomiast można było ferratę poprowadzić trasą nieco dłuższą, wykorzystując dość różnorodną rzeźbę zachodniej ściany i filara południowego. Można było również pomyśleć o osobnej trasie na zejście. Ale najgorsze jest to, że drabiny znajdują się w linii spadku jaki tworzy duży podszczytowy żleb!!! W 2005r jak tam byłem, widać było już wybudowany nowy mur oporowy, który ma zabezpieczyć trasę ferraty przed spadającymi kamieniami.

 

Podsumowując:

Proszę teraz zobaczyć to zdjęcie, które przedstawia masyw Cadini od północy. Zdjęcie zostało zrobione w czasie wycieczki wokół Tre Cime. Pierwszy od lewej strony z tych trzech wspaniałych szczytów na środku, to właśnie Cima del Cadin di NE, na który zachodnią ścianą prowadzi ferrata Merlone. Teraz można zrozumieć intencje twórców ferraty Merlone, którzy zapewnie koniecznie chcieli poprowadzić w rejonie Misuriny choć jedną ferratę z widokiem na Tre Cime. Jakie wybrali miejsce, każdy może zobaczyć na zdjęciach i samemu ocenić efekt końcowy.

Dojście do ferraty:

Do schroniska Rif. Fonda Savio z którego ruszamy na ferratę, najdogodniej dojść znad Misuriny. W okolicach północnego zakola jeziora rozpoczyna się stromym podjazdem płatna droga w rejon masywu Lavaredo. Idziemy nią około 500m, do miejsca gdzie jest oznakowany początek szlaku nr-115. Po około 1h 15min dojdziemy do przełęczy, na której znajduje się schronisko.

Jest również dużo dłuższa droga 〈około 3h〉, prowadzi szlakiem nr-117 nazwanym Sentierro Bonacossa i wiedzie przez cały masyw Cadini. Jest ona opisana jako jeden ze szlaków turystycznych. Tym wariantem na ferratę szliśmy właśnie my.

No i co do schroniska, jest to chyba najdroższe Rifugio jakie widziałem.

Wyposażenie:

Standardowe na ferraty, czyli uprząż z kaskiem, kijki są niepotrzebne. Prowiant na cały dzień chyba, że mamy zamiar słono przepłacać w schronisku. Lepiej kupić na pamiątkę ciekawy breloczek do kluczy w bufecie schroniska, kolekcjonerom się przyda. Rękawiczki wskazane, szczególnie przy zejściu.

 

Uwaga:

W Vademecum na stronie z mapkami oraz 〈 tutaj 〉 znajduje się mapka masywu Cadini, którą polecam przy wyprawie na ferratę.

Trasa ferraty Merlone na mapie: Tabacco nr-010.

© wdolomitach.pl
strona główna