Via ferrata Giovanni Lipella
nazwa ferraty
Tofana di Rozes 〈3225m〉

  ◊   Tofana di Rozes 〈powyżej〉, to najniższy, ale bez wątpliwości najpiękniejszy z trzech wysokich szczytów, jakie tworzą masyw Tofane. Pasjonatów ferrat najbardziej interesuje wspaniała zachodnia strona szczytu, najlepiej widoczna z wierzchołka Cima Fanis Sud w masywie Fanes.

  ◊   Via ferrata Giovanni Lipella prowadzi wspaniałą, ponad 800 metrową zachodnią ścianą szczytu i zaczyna się niezwykłym wykutym w skałach tunelem. Nie ma drugiej, tak różnorodnej ferraty w całych Dolomitach.

  ◊   W miarę krótkie dojście do jednego z najwyższych dolomitowych szczytów, brak wyjątkowo trudnych techniczne miejsc oraz łatwy powrót powodują, że ferrata jest w planie prawie każdego turysty, który przyjeżdża do Cortiny d’Ampezzo.


  ◊   Kolejne zdjęcie 〈powyżej ∗〉 pochodzi z rekonesansu masywu Fanes i przedstawia widok masywu Tofane od południowego-zachodu. Widać nie tylko zachodnią ścianę Tofany di Rozes, ale i lokalizację Galerii Castelletto na południowym skraju szczytu, w którym zaczynamy wyprawę.


  ◊   Legenda:

     •  gwiazdki:
        - jasno zielona, Tofana di Rozes;
        - pomarańczowa, Tre Dita, czyli charakterystyczne skałki Trzy Palce;

     •  błyskawice, czyli miejsca kluczowe i charakterystyczne:
        - ciemno zielona, początek Galerii Castelletto;
        - jasno zielona, pierwsza charakterystyczna półka, tuż po przejściu dwóch pierwszych stromych ścianek;
        - pomarańczowa, rozstaje przy Trzech Palcach i możliwość zejścia z trasy do schroniska;
        - ciemno niebieska, koniec trasy ferraty i początek grani prowadzącej na sam szczyt;

     •  linie:
        - żółta przerywana, orientacyjny przebieg trasy w Galerii Castelletto;
        - ciemno zielona przerywana, nie widoczny odcinek trasy po wyjściu z tunelu;
        - ciemno zielona ciągła, długa półka na zboczu szczytu, doprowadzająca do miejsca w którym znajduje się pamiątkowa tablica;
        - jasno zielona, orientacyjna trasa ferraty;
        - czerwona, skrót do schroniska;
        - ciemno niebieska, trasa granią na wierzchołek.

stopień trudności

  ◊   klasyfikacja czterostopniowa:
                ferrata trudna

  ◊   klasyfikacja sześciostopniowa:
                C - ferrata dla osób doświadczonych i dobrze obeznanych z trudnościami występującymi na ferratach

  ◊   klasyfikacja według opisu czterech parametrów:
                T - 1,  O - 2,  F - 3,  P - 1

     Szczegółowe opisy stopni trudności są w dziale Ferraty, na stronie z klasyfikacją stopni trudności.

miejsca kluczowe

  ◊   Na tak długiej i wysokiej trasie, jaką pokonujemy od wejścia do Galerii Castelletto, aż po sam wierzchołek, są trzy kluczowe miejsca 〈błyskawice na zdjęciu powyżej〉, które warto znać:

     •  charakterystyczna półka na gzymsie 〈jasno zielona błyskawica〉:
        - dojście prowadzi przez dwie trudne techniczne charakterystyczne ścianki, a takich trudności na ferracie jest przewaga;
        - jeżeli dojście do tego miejsca stanowi dla kogoś poważny problem, zajęło mu to dużo więcej czasu niż trzeba, powinien tutaj zrezygnować;
        - wyżej nie będzie łatwiej, a dojdzie jeszcze wysokość szczytu, ekspozycja, silnie operujące na dalszej trasie słońce i ogólne zmęczenie;

     •  rozstaje przy Trzech Palcach 〈pomarańczowa błyskawica〉:
        - jeżeli w dobrym czasie i stylu, czyli bez wielkich problemów technicznych dojdziemy do tego miejsca;
        - a kondycja nie odmówi nam posłuszeństwa, w drodze na szczyt jedynym problemem na jaki powinniśmy bacznie uważać jest pogoda;
        - a szczególnie zagrożenie burzami, wyjątkowo niebezpieczne na odcinku grani, która prowadzi na wierzchołek;

     •  początek północnej grani 〈niebieska błyskawica〉:
        - dwa razy się przekonałem, że na tej grani wiatr wieje dużo, dużo silniej, niż by się mogło wydawać, a w opisanym dniu, na samym szczycie nie dało się wytrzymać, nie z powodu zimna, tylko jego przeogromnej siły;
        - do tego można dodać sytuację całkowicie odmienną, jaką jest letni upał, który z reguły wynika z napływu bardzo gorącego powietrza z doliny weneckiej, a na samym początku wakacji liczyć się trzeba również z pozostałością śniegu.

dojście do ferraty

  ◊   Na zdjęciu 〈powyżej ∗〉 widok na Tofanę di Rozes 〈gwiazdka〉 ze szczytu Nuvolau, na który prowadzi jedna z jesiennych wycieczek opisanych w dziale Szlaki.

  ◊   Wszyscy, którzy idą na trasę Via ferrata Giovanni Lipella ruszają od schroniska Ivano Dibona 〈znaczek〉. Dojście do wejścia do Galerii Castelletto na południowym skraju szczytu 〈błyskawica〉 zajmuje średnio godzinę i kilkanaście minut.

specyfika

◊  Specyfikę ferraty idealnie oddaje jej stopień trudności. Według klasyfikacji sześciostopniowej ferrata ma „C”, czyli trzeci z sześciu stopni, zatem mieści się tuż poniżej średniej. Osoby doświadczone i dobrze obeznane z trudnościami występującymi na ferratach, przejdą trasę bez wielkich problemów, a w zdobyciu szczytu jedynie mogą im przeszkodzić warunki pogodowe.

◊  Ruszając na trasę, warto to zrobić po rekonesansie. Można tutaj przejść kilka wspaniałych wycieczek krajobrazowych, jakie są opisane w dziale Szlaki lub np. po małym treningu wspinaczkowym na innej ferracie. Najważniejsze jest to, byśmy mogli nawet z daleka sprawdzić warunki na północnej grani, szczególnie czy jest ona jeszcze pokryta starym śniegiem, co na początku wakacji jest dużym utrudnieniem.

◊  Trzy wielkie szczyty w masywie Tofane są jednymi z najwyższych w Dolomitach. Wejście na dowolny z nich, bez względu na który i jaką ferratą powinno być dobrze zaplanowane i robione z głową. Nie powinniśmy zdobywać tych szczytów na siłę, szczególnie jeżeli mamy duże opóźnienia względem czasu przejścia lub nie sprzyja nam pogoda.

wstęp

◊  Kolor zielony został zarezerwowany do przedstawienia prawidłowej trasy, którą prowadzi ferrata i tak:
     •  strzałki - przedstawiają kierunki, w które idziemy,
     •  linia przerywana - biegnie tak, jak metalowa lina poręczowa do auto asekuracji,
     •  gwiazdki - oznaczają, że na szczyty prowadzą szlaki lub via ferraty.

◊  Z pozostałymi symbolami i kolorami wykorzystanymi w opisie nie powinno być problemu, bo wszystko jest szczegółowo opisane.

Via ferrata Giovanni Lipella
opis

Po około godzinie forsownego marszu od Schroniska Dibona szlakami nr-403 i nr-404, dochodzimy do trzeciego na trasie drogowskazu 〈poniżej〉. Jeszcze tylko kilka metrów podejścia pod samą ścianę i można usiąść i zdjąć plecak.

na trasie ferraty

Warto poznać okolicę szczytu wcześniej, szczególnie jeżeli jest to nasza pierwsza wyprawa w tym rejonie Dolomitów. Dlatego polecam każdemu trasę wycieczki poznajemy Tofane zwłaszcza że, w okolicy Schroniska Duca d’Aosta powstała nie tak dawno, jedna z najnowszych ferrat z magicznym słowem ferrari w nazwie. Jest to dość krótka Via Maria e Andrea, prowadzona na niewielkiej turni Ra Bujela 〈2257m〉.


Po 1 godzinie i 15 minutach, od wyruszenia z parkingu przy schronisku jestem w miejscu, z którego bardzo dobrze widzę gdzie zaczyna się Galleria Castelletto 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Castelletto to nazwa malutkiego bocznego szczytu, jaki znajduje się na samym południowo-zachodnim skraju potężnej Tofany di Rozes. Zachodnią ścianą Castelletto prowadzi stroma ubezpieczona perć, która pozwala dojść do ferraty z pominięciem trasy przez tunel.



Galleria Castelletto

Galleria Castelletto jest niezwykła jak samo miejsce, w którym prowadzi. Polecam ciekawostki, w których jest więcej o ciekawej i niestety tragicznej historii. Bo jakim innym słowem, niż tragiczna można nazwać historię walk, jakie trwały w Dolomitach w okresie I Wojny Światowej.


Na skałach, w miejscu rozpoczęcia tunelu znajduje się kilka pamiątkowych tablic 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Na zdjęciu jedna z nich, to ta, która poświęcona jest Gallerii i opisuje w skrócie jej historię.


Już na zewnątrz można sobie wyobrazić jak było tutaj prawie 100 lat temu. Obraz dawnych dni, przypominają stare drewniane stopnie i drabiny, które zastąpiły teraz sztuczne ułatwienia ferraty 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Przed wejściem do tunelu radzę również ubrać uprząż. Nie jest ona, co prawda potrzebna przy przejściu tunelu, ale na dole jest dużo więcej dogodnych miejsc do przebrania się, niż na samej przełączce.


Odpalamy światło i ruszamy na trasę przez ten stary tunel 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Nie ma problemu z prawidłowym przejściem trasy, gdyż wszystkie ewentualne boczne odnogi i nyże zostały zastawione deskami.


W miejscach bardziej stromych znajdują się teraz masywne metalowe schody 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Od czasu do czasu, na trasie znajdują się również małe wybite okna na zewnątrz, tak jak to, widoczne po lewej stronie.


Metalowa poręcz pozwala wygodnie się przytrzymać 〈poniżej〉. Z tym, że z reguły jest lodowato zimna, mokra i miejscami zardzewiała.

na trasie ferraty

Nawet na początku lata, w górnym odcinku tunelu często zbiera się woda, która jak zamarznie to stanowi dość duże niebezpieczeństwo poślizgnięcia.


Tunel kończy się na Forcella Castelletto 〈poniżej〉, za którą znajduje się południowy skraj Fanes i daleko na horyzoncie Marmolada.

na trasie ferraty

To koniec pierwszej części trasy prowadzącej przez tunel, a na przejście Gallerii Castelletto potrzeba z reguły około 25-30 minut.


Przełączka u wyjścia tunelu, to dobre miejsce na małą przerwę i kilka ciekawych zdjęć. Oczywiście największą uwagę przyciąga wspaniała Marmolada 〈poniżej〉, którą w serwisie często nazywam Królową Dolomitów.

na trasie ferraty

Czołówka wędruje do plecaka, na szczęście udało mi się jej nie połamać w tunelu, gdzie po pierwszym uderzeniu kaskiem o niski strop, odpiąłem lampkę i przez dalszą trasę trzymałem w ręce. Teraz wypada ruszać na właściwą ferratę.


Z rejonu Castelletto również ciekawie prezentuje się sąsiedni masyw jakim jest Fanes 〈poniżej ∗〉, który od Tofane oddziela tylko jedna dolina. Najciekawszym dla turystów jest tutaj widoczny na zdjęciu 〈gwiazdka〉 wierzchołek Cima Fanes Sud.

na trasie ferraty

Na sam szczyt można wejść jedną z najtrudniejszych technicznie ferrat w Dolomitach, jaką jest Ferrata Tomaselli. Trasy wejściowej niestety nie widać, gdyż prowadzi po przeciwnej, południowo-zachodniej stronie szczytu. Widać natomiast ciekawą przełączkę 〈błyskawica〉, przez którą prowadzi droga powrotna.


Z Castelletto widać również kolejne miejsce na ciekawe wycieczki, jakim jest wierzchołek Lagazuoi 〈poniżej〉, znajdujący się nad Passo Falzarego.

na trasie ferraty

To miejsce, pierwszej opisanej w serwisie relacji z wiosennego rekonesansu masywu Fanes, z której pochodzi zdjęcie zaśnieżonej Tofane di Rozes, na jakim przedstawiona jest trasa ferraty.


Po wyjściu z tunelu, cały czas powoli oddalamy się coraz bardziej na północ. A na dodatek to pierwszy odcinek musimy zejść trochę niżej, na wielką półkę 〈poniżej w głębi na zboczu ściany〉. Na trasie przede mną idzie dwójka, którą często mam okazję fotografować na pierwszym odcinku trasy.

na trasie ferraty

Obchodzę skalny gzyms, który jest ubezpieczony. Tak jest do samego końca ferraty, gdyż każde newralgiczne miejsce jest zabezpieczone poręczówką, choć patrząc na tą luźno wiszącą można mieć wątpliwości, czy służy do zabezpieczenia, czy raczej dla ozdoby.


Jestem na pierwszym poziomym tarasie i mam okazję odczuć wrażenie wielkości tej ściany. Widzę daleko kilka poruszających się osób 〈poniżej〉, ale są one naprawdę malutkie. Ta ściana jest po prostu ogromna.

na trasie ferraty

Pomimo tego, że cały taras zasypany jest piargami, a miejscami jeszcze zalega śnieg, jego przejście nie stanowi żadnej trudności, nawet w tych mocno pochyłych miejscach.


Po przejściu około połowy półki dostrzegam pierwszy charakterystyczny punkt na trasie 〈poniżej ∗〉. To druga skalna półka 〈błyskawica〉, na wystającym gzymsie, łatwo widoczna z dolnego i górnego odcinka trasy. Widzę jak dwie dwójki 〈strzałki〉 przede mną rozpoczęły wspinaczkę.

na trasie ferraty

Skraj skalnego gzymsu jest pierwszym dobrym punktem orientacyjnym na trasie ferraty, bo dla części osób dojście do tego miejsca stanowi duży problem techniczny. Każdy kto napotka na bardzo duże problemy z pokonaniem tego odcinka, powinien zawrócić, nie ma sensu pokonywać tego siłowo, to dopiero początek, a do szczytu droga jeszcze jest bardzo długa.


Pamiątkowa tablica 〈poniżej〉 znajduje się na końcu tarasu w miejscu, w którym rozpoczyna się wspinaczka. I to jest właściwie początek Via Ferraty Giovanni Lipella.

na trasie ferraty

Polując raz w dolinie u stóp Tofane, oczywiście z aparatem fotograficznym na kozice do nowej galerii przyroda gór, zauważyłem jak w tym miejscu duża grupa czekała przez ponad godzinę na poprawę pogody nad szczytem, po czym niestety zawróciła.


Na zdjęciu 〈poniżej ∗〉 pierwsza, średnio trudna technicznie charakterystyczna ścianka do pokonania. Skała jest dobrze urzeźbiona, a poręczówka 〈linia〉 wygląda na bardzo nową.

na trasie ferraty

Po wejściu do góry, trzeba zejść w dno skalnego zacięcia i tam przejść na widoczną po drugiej stronie półkę, gdzie widać pierwszą na trasie dwójkę 〈w lewym górnym rogu〉.


Skała jest dość stroma 〈poniżej ∗〉, ale ta pierwsza wspinaczka jest średnio trudna i takie trudności przeważają na trasie ferraty. Trasa ferraty 〈linia〉 jest idealnie wkomponowana w naturalną rzeźbę skał, wykorzystując półeczki, rynny czy małe żlebiki.

na trasie ferraty

Ścianka jest również sucha, co jest dość ważne, gdyż na tym odcinku ferraty dwa razy przechodziłem przez wodospady, co zmuszało mnie do dokładnego chowania aparatu w pokrowcu.


Po pokonaniu pierwszej ścianki, widać dobrze dalszą trasę 〈poniżej ∗〉, która prowadzi 〈strzałki〉 na charakterystyczną półkę, dobrze widoczną po lewej stronie.

na trasie ferraty

Widoczna na zdjęciu dwójka, stoi przed drugą stromą ścianką, która przechodzi w trawers wokół skalnej ostrogi i wyprowadza na próg gzymsu.


Skoro znam dalszą trasę, to ruszam szybko przez mały stromy trawers pod nawisem 〈poniżej ∗〉, który prowadzi częściowo przez mały wodospad.

na trasie ferraty

Widzę również dwójkę turystów 〈strzałka〉, jak sprawnie pokonuje drugą stromą ściankę.


Ta druga duża ścianka, jest już trudna technicznie 〈poniżej ∗〉. Poręczówka 〈linia〉 na tym odcinku biegnie niemal pionowo.

na trasie ferraty

To klasyczny odcinek trudnej technicznie wspinaczki, oczywiście takiej na ferratach, której proszę nie mylić ze wspinaczką klasyczną, często nazywaną sportową.


Skała jest bardziej stroma, a miejscem najtrudniejszym jest mały wyślizgany gzymsik, który można przejść klasycznie wykorzystując dość daleko od poręczówki ulokowane malutkie stopnie lub po prostu siłowo 〈poniżej〉, tak jak na tym zdjęciu.

na trasie ferraty

Polecam nowy opis na stronie przykłady stopni trudności, gdzie na jednym przykładzie z Ferraty Trince, jest charakterystyka tzw. przejść siłowych.


Po przejściu tej drugiej ścianki, mały żlebik wyprowadza na skalny gzyms 〈poniżej〉, którym prowadzi wygodna półka 〈błyskawica〉. To pierwszy ważny punkt na trasie do szczytu pięknej Tofany.

na trasie ferraty

Jeżeli dojście do tego miejsca nie stanowiło dla nas problemu, a pogoda zapowiada się stabilnie na najbliższe co najmniej 2 godziny, możemy iść dalej. Ale, jeżeli długo walczyliśmy z trudnościami technicznymi, radzę zrezygnować zwłaszcza, że w okolicy jest co najmniej kilka innych krótszych, trochę mniej męczących ferrat, idealnie nadających się na trening.


Okolice gzymsu to dobre i ostatnie miejsce, z którego można jeszcze zrobić zdjęcie trasy do tyłu 〈poniżej〉, z widokiem na Castelletto, nad którym świeci mocne południowe słońce. To rzecz, o jakiej również trzeba pamiętać, bo warto wyjść na trasę ferraty jak najwcześniej, tak by większość trasy ferraty pokonać, zanim słońce obejmie swoim zasięgiem całą zachodnią ścianę.

na trasie ferraty

Niestety, ale z tego miejsca nie widać przełączki na Castelletto i wylotu tunelu, które znajdują się nieco po lewej, za skrajem gzymsu Tofane. Widoczny natomiast ciemny stromy żleb na pierwszym planie, to ostatnie metry podejścia do szerokiej półki, którą prowadzi dalsza trasa.


Na zdjęciu 〈poniżej ∗〉 sam skraj skalnego gzymsu 〈błyskawica〉, czyli miejsce najbardziej wysunięte na zachód.

na trasie ferraty

Jak na razie to było bardzo ciekawie, ale przede wszystkim różnorodnie, bo ciemności tunelu, lód pod nogami, trochę trudnej wspinaczki i mała kąpiel przy przechodzeniu wodospadów.


Teraz mała chwila na złapanie małego oddechu i rzut oka na okolicę 〈poniżej ∗〉. Nisko w dole, jest piękna dolina Travenanzes, która oddziela Tofane od Fanes.

na trasie ferraty

A na wprost piękna panoramę południowego krańca tego masywu, z jego najciekawszym fragmentem, gdzie górują trzy fantastyczne szczyty Fanis, 〈tutaj〉 w ciekawej mini galerii. Oczywiście najbardziej ciekawy jest ten, który można zdobyć, czyli Cima Fanis Sud 〈gwiazdka〉.


Zdjęcia zrobione, pora ruszać dalej. Trasa ferraty biegnie teraz poziomą półką. Jak widać na zdjęciu 〈poniżej〉 po kolorze i strukturze skały widać, że miejscami została ona podkuta w zboczu, gdyż inaczej nie dało by się bezpiecznie tej półki przejść.

na trasie ferraty

To jedno z nielicznych miejsc, gdzie nie ma poręczówki, więc w przypadku kiedy nad szczyt przywieje chmury lub wstaną poranne mgły, trzeba zachować szczególną ostrożność.


Na ferracie jest teraz dłuższy fragment poziomego trawersu 〈poniżej〉, a trasa cały czas prowadzi na północną stronę szczytu. Powoli zaczynamy też dostrzegać coraz większą część ogromnej doliny u podnóża ściany, którą idziemy.

na trasie ferraty

Oczywiście po drodze, w kolejnym skalnym załomie, jest okazję przejść już trzeci tego dnia i na szczęście ostatni wodospad.


Ferrata doprowadza nas do miejsca, z którego widać całą północno-zachodnią część Tofany 〈poniżej ∗〉.

na trasie ferraty

Daleko przed sobą dostrzegam jedną z dwójek 〈strzałka〉, którą fotografowałem na początku ferraty. Teraz już orientacyjnie wiem, jak przebiega dalsza trasa.


A dość daleko i równie wysoko 〈poniżej ∗〉, mamy okazję po raz pierwszy dostrzec drugie z bardzo ważnych miejsc na całej trasie. To bardzo charakterystyczne skałki, czyli Trzy Palce 〈błyskawica〉.

na trasie ferraty

Ale zanim tam dojdę, minie jeszcze trochę czasu, a trasa jest bardzo urozmaicona, bo są po drodze dwie długie ścianki, kilka żlebików i jeden dość mylący trawers.


Kolejne zdjęcie 〈poniżej ∗〉, przedstawia ostatni odcinek długiej półki, od wystającego gzymsu, którą już mam za sobą.

na trasie ferraty

Akurat dostrzegam tam następną dwójkę turystów 〈strzałka〉, tym razem są to nasi południowi sąsiedzi. Jak się wnet przekonałem, to najszybciej poruszająca się para na całej trasie ferraty.


Ruszam do góry i po przejściu małej ścianki, wchodzę na kolejną wąską półkę 〈poniżej ∗〉. Widzę, że trasa prowadzi do załomu, z którego wyjście jest oznaczona kopczykiem 〈zielony znaczek〉.

na trasie ferraty

Skoro jest kopczyk i wiem jak prowadzi prawidłowa droga, to cofam się kilka metrów i szukam innych wariantów wyjścia z tego miejsca.


I znajduję kilka metrów niżej, jest namiastka małej półki 〈poniżej ∗〉, którą nie należy iść!

na trasie ferraty

W poprzek, przez półkę ułożono kamienie sygnalizując 〈czerwony znaczek〉, że ta trasa jest błędna i nie należy tego miejsca przechodzić! Ciekawe rozwiązanie, które na całej ścianie Tofane spotkałem tylko ten jeden raz.


Przede mną kolejna ścianka do przejścia, która kończy się pod przewieszoną ścianą 〈poniżej ∗〉. Od czasu wyjścia z tunelu, całą trasę można opisać w jednym prostym zwrotem, to „długie trawersy półkami i wspinaczki stromymi ściankami”.

na trasie ferraty

Jest już godzina ................ i cały czas idę w cieniu. Gdyby nie fotografowanie, które jednak zajmuje mi dość dużo czasu, pewnie byłbym już dużo wyżej.


Na trasie mijam ciekawe i łatwe do zapamiętania miejsce 〈poniżej〉. Tym razem to skalna głowa, która przesłania cały krajobraz na masyw Fanes.

na trasie ferraty

Widać również kontrast, jaki daje pełne słońce nad masywem Fanes i cień ogromnej góry, w jakim prowadzi trasa ferraty.


Jeszcze tylko jeden długi trawers, poprzecinany małymi ściankami i żlebikami i trasa ferraty wyprowadza pod wielką ścianę 〈poniżej ∗〉, której przejście jest takim umownym punktem informacyjnym, iż mamy za sobą ponad 1/2 drogi prowadzącej na szczyt. Bardzo dobrze to widać na drugim zdjęciu Tofane 〈na początku opisu〉 z zaznaczoną trasą ferraty.

na trasie ferraty

W dolnej części ściany dostrzegam małą grupę 〈strzałka〉, która porusza się bardzo powoli. Tą grupę będę miał okazję widzieć jeszcze kilka razy.


W dużym zbliżeniu 〈poniżej〉 widzę jak bardzo powoli ta kilku osobowa grupa przesuwa się do góry.

na trasie ferraty

Kiedy do nich doszedłem, a początkowo dzieliła mnie od nich nie tylko duża odległość ale i różnica wysokości, to zauważyłem że zrobił się wyjątkowy korek. Na przejście, za nimi czekały już kolejne dwie dwójki.


Rozpoczynam długi trawers, pod wielką ścianą nad którą powoli wychodzi słońce 〈poniżej〉. Ten odcinek ferraty dochodzi do miejsca najbardziej oddalonego na północ od szczytu.

na trasie ferraty

Jest już prawie południe i na trasie ferraty, zarówno przed sobą, jak i z tyły w sumie nie widziałem dużo osób, sprawdzając zdjęcia, zauważyłem maksymalnie 12 pasjonatów żelaznych ścieżek. To nie za dużo, biorąc pod uwagę, że mamy prawie połowę letnich wakacji.


Ten trawers 〈poniżej ∗〉, to również ostatnie dogodne miejsce do wyprzedzenia dużej i powoli poruszającej się grupy, która może być przed nami. Jak widać 〈strzałki〉, dość bezpieczna półka kończy się, a dalsza trasa prowadzi po nierównościach ściany i wystających gzymsach, na których trzeba jednak zachować ostrożność.

na trasie ferraty

Postanawiam przepuścić sympatyczną dwójkę, co pozwoli mi na fotografowanie ferraty wraz ze wspinaczami na trasie, a w czasie krótkiej rozmowy, dowiedziałem się przyjechali ze stolicy Czech.


Kolejne podejście oraz kolejny trawersik i tym razem, to ja mijam dwójkę na ferracie 〈poniżej ∗〉.

na trasie ferraty

Jeszcze tylko dojście do skalnego gzymsu, na którym jest już dwójka sympatycznych czechów 〈strzałka〉.


Dwójka, którą przed chwilą przepuściłem już jest na gzymsie 〈poniżej〉, są wyjątkowo szybcy, choć idą bardzo równym tempem, nie zatrzymując się nawet na chwilę.

na trasie ferraty

Ale przed Trzema Palcami mam okazję ich dojść, tak to bywa na ferracie, że w miejscach stromych podejść na poręczówkach nie ma z reguły możliwości mijanek i wyprzedzeń.


Doszedłem w pobliże stromej ścianki 〈poniżej ∗〉, którą w górnej części przecina kolejna szeroka półka 〈błyskawica〉. To najważniejsze miejsce na trasie ferraty, gdyż wcześniej nie ma możliwości zejścia z trasy. Niestety, ale jeżeli z jakiś przyczyn nie możemy iść dalej, to trzeba zawrócić.

na trasie ferraty

Tutaj percią w lewo, czyli na północ 〈żółta strzałka〉 dojdziemy skrótem do Schroniska Giussani, a w prawo, ruszając na południe 〈zielona strzałka〉 dojdziemy pod kulminacyjny odcinek ferraty, jaki wyprowadza na podszczytową grań.


W połowie ścianki 〈poniżej〉 muszę się zatrzymać i to na dłużej. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić, jakie się tutaj robią korki w szczycie sezonu turystycznego.

na trasie ferraty

Choć jak miałem okazję się kiedyś przekonać, stojąc dość długo w największym korku jaki napotkałem, a było to na bardzo znanej Ferracie Tridentina, to po językach w których mówią turyści, można wywnioskować w jak międzynarodowym towarzystwie się wspinamy.


A na zdjęciu 〈poniżej〉, wcześniej opisywany drogowskaz, który obrałem za drugi charakterystyczny punkt orientacyjny 〈pomarańczowa błyskawica〉, jaki jest zaznaczony na trasie ferraty 〈na początku opisu〉.

na trasie ferraty

Cantore, to ścieżka w lewo na skróty do Rifugio Giussani, gdyż po Schronisku Cantore od wielu lat są tylko pozostałości ruin. Cima, to dalsza droga na szczyt. Za mną około 2/3 trasy ferraty, a przy drogowskazie oczywiście skręcam w... lewo.



Tre Dita

Tre Dita, czyli Trzy Palce to bardzo charakterystyczne skałki na północnym zboczy Tofany di Rozes. Można do nich dojść, albo ferratą od zachodu, tak jak w tym opisie, albo ścieżką od wschodu, jaka prowadzi od schroniska Giussani. Idąc właśnie w kierunku strzałki Cantore, po kilkunastu metrach dojdziemy do skalnej półki przecinającej północne zbocze Tofane i zobaczymy słynne Trzy Palce 〈gwiazdki poniżej ∗〉.

na trasie ferraty

Podpowiem, że to bardzo krajobrazowo ciekawe miejsce, może być celem samodzielnej wycieczki szlakami, lub można tutaj podejść w czasie wycieczki prowadzącej dookoła Tofany di Rozes. W tym przypadku wypada doliczyć minimum 2 godziny do czasu przejścia całej trasy.


Ścieżka 〈poniżej ∗〉, stanowi jedyny skrót i możliwość zejścia z dalszej trasy ferraty i jest jak widać dość dogodna 〈strzałka〉. Najtrudniejszym może być chwilami duża ekspozycja zbocza obok.

na trasie ferraty

Jedynym problemem jest to, że trzeba o niej wiedzieć przed wyjściem na trasę ferraty.


Z rejonu Tre Dita wspaniale widać dwa główne szczyty Tofane 〈poniżej〉. Bardziej na północ, po lewej znajduje się Tofana di Dendro.

na trasie ferraty

Natomiast po prawej, czyli na południu jest główny i najwyższy wierzchołek całego masywu, jakim jest Tofana di Mezzo.


Po krótkim rekonesansie w rejonie Trzech Palców, wracam do namalowanego na skałach drogowskazu i ruszam w dalszą trasę ferraty. Ten ostatni odcinek ferraty rozpoczyna długa półka 〈poniżej ∗〉.

na trasie ferraty

Teraz już cały czas trasa prowadzi na południe, w stronę głównego wierzchołka, gdzie trasę kontynuują dwie małe grupy 〈strzałki〉. Jak widzę, to w rejonie rozstaju pod Tre Dita większość turystów robi krótką przerwę, przed ostatecznym wyruszeniem na wierzchołek.


W połowie trawersu półką, otwiera się wspaniały widok na całą końcówkę ferraty 〈poniżej ∗〉. Przed samą granią 〈błyskawica〉, zauważyłem dość dużą liczbę osób, co mnie bardzo zdziwiło, bo wcześniej żadnej takiej grupy na trasie nie widziałem.

na trasie ferraty

Ten fragment trasy 〈zielona strzałka i linia〉 rozpoczyna bardzo stromy i trudny skalny próg 〈czerwona strzałka〉, na którym widać kilku osobową grupkę z korka na ostatniej ściance przed rozstajem pod Trzema Palcami.



uwaga:

Pierwsze zdjęcia sześcioosobowej grupy, która pokonywała tą ściankę robiłem jeszcze z dołu, z trawersu półką od drogowskazu. Ostatnie zdjęcie zrobiłem po 25 minutach, kiedy już z góry widziałem, że grupa ta definitywnie rezygnuje z wejścia na szczyt i zawraca. Grupę widoczną na zdjęciach tworzyło pięć młodych osób, której przewodził jeden starszy, nazwijmy go prowadzącym. Przez cały ten czas grupa ta pokonywała to jedno miejsce. Niestety, ale jedna osoba nie była w stanie pokonać tych technicznych trudności i z tego powodu cała grupa zawróciła.

Jak widać na tym przykładzie, na tak liczną grupę, powinno być więcej osób prowadzących niż jedna. Wtedy, jeden z prowadzących zawraca z tymi, którzy rezygnują, a cała reszta ma możliwość dokończenia trasy i zdobycie szczytu. Polecam nowy opis na stronie zasady bezpieczeństwa, gdzie na jednym ze zdjęć jest przykład grupy najbardziej zgranej i sprawnej, którą miałem okazję fotografować na jednej z najtrudniejszych ferrat, jaką jest Via Eterna na ogromnym filarze Punta Serauty w masywie centralnym Marmolady.


Widoczny na zdjęciu 〈poniżej ∗〉 skalny próg 〈strzałka〉, to ostatnia bariera broniąca dostępu do szczytu.

na trasie ferraty

Kto przejdzie ten trudny technicznie odcinek, to na dalszej trasie nie napotka już żadnych takich miejsc, gdyż do końca pozostaje tylko męczący stromy marsz pod górę.


Cały ten odcinek jest dobrze ubezpieczony poręczówką 〈poniżej〉, ale nie ma żadnych dodatkowych ułatwień, typu metalowe klamry lub stopnie.

na trasie ferraty

To klasyczne miejsce trudne technicznie, na dodatek znajdujące już dość wysoko, w miejscu nasłoneczniony, czyli do trudności należy dodać również ogólne zmęczenie.


W połowie progu jest mały kilkunastometrowy trawers 〈poniżej〉, który może stanowić jedyne możliwe miejsce do wyprzedzenia kogoś na trasie, tak jak kilkanaście minut później zrobiłem to sam.

na trasie ferraty

Mijając tą grupę, zauważyłem, że wszyscy stali od dłuższego czasu i zawzięcie z sobą dyskutowali. Nie było nikogo, kto byłby motorem napędowym i motywował pozostałych do dalszej i szybszej wspinaczki.


Końcowe metry progu są już mniej strome 〈poniżej〉, ale skała jest bardziej wyślizgana, a stopnie są miejscami wyjątkowo małe i trudno dostępne.

na trasie ferraty

I to na tym odcinku grupa zrezygnowała, choć przeszły go wszystkie osoby, za wyjątkiem jednej. Szkoda, bo po przejściu progu, dalsza trasa jest już technicznie tylko średnio trudna.


Pierwsze metry 〈poniżej〉 to dość strome podejście pod widoczną na wprost ścianę Tofane. Na tym odcinku miałem okazję po raz pierwszy tego dnia odczuć jeden z atrybutów tej wysokości.

na trasie ferraty

To bardzo mocno świecące i chwilami aż palące słońce, na wysuszonej wiatrem twarzy. Podejścia nie ułatwia również dość niewygodne pełne ześlizgujących się kamieni podłoże, po którym podchodzimy do dość długiego trawersu pod samą granią.


Jestem już na trawersie pod ścianą Tofane i obserwuję przez teleobiektyw 〈poniżej ∗〉, opisywaną wcześniej grupę 〈strzałka〉.

na trasie ferraty

Jak się domyślam, to dwie osoby mają poważny problem z przejściem tego progu, a doszły już tak wysoko. W takim wypadku decyzja może być tylko jedna. Cała grupa rozpoczyna zejście i odwrót, pewnie do Tre Dita, bo nie ma sensu wracać na sam dół.


Pomimo mocno szumiącego na tej wysokości wiatru, słyszę dużo wyżej nawoływania i chwilami dyskusję, która raczej spokojna nie jest 〈poniżej〉.

na trasie ferraty

Zanim zdążyłem wypić kilka łyków i coś zjeść, powoli jeden za drugim rezygnują i zaczynają zejście i po chwili robi się pusto.


Kończę krótką przerwę, jaką zrobiłem w cieniu skał na trawersie. Jeszcze tylko zdjęcie kolejnego szybko maszerującego do góry turysty 〈poniżej〉 i ruszam w dalszą trasę.

na trasie ferraty

Słońce świeci coraz mocniej, ale zaczynam odczuwać drugi z atrybutów wysokości, jakim jest huraganowy wiatr.


Widzę 〈poniżej ∗〉, że idący w dole turysta 〈niebieska strzałka〉 zrobił tak samo jak ja, czyli po przejściu progu za szybko ruszył do góry.

na trasie ferraty

Niestety, jak widać na zdjęciu z daleka, tej odcinek jest bardzo stromy 〈zielone strzałki〉 i sam pamiętam, że musiałem na chwilę się zatrzymać by złapać właściwy oddech.


Ostatnie metry trawersu 〈poniżej ∗〉, tuż przed końcowym stromym odcinkiem ferraty to dobra możliwość na ewentualne przebranie się.

na trasie ferraty

Tylko niestety, urzeczony pięknym letnim słonecznym porankiem, komplet przeciwwietrznych softscheli zostawiłem w bagażniku samochodu, a w plecaku mam tylko bezrękawnik.


W końcu po raz pierwszy w tym dniu dostrzegam 〈poniżej〉 wierzchołek Tofany di Rozes 〈gwiazdka〉.

na trasie ferraty

Ostatnie metry ferraty pokonuję już w takim silnym wietrze, że chwilami mam wrażenie, iż mi zerwie nie tylko z pleców plecak, ale i mocno zamocowany na piersiach futerał na aparatu.


Na głównej grani Tofany di Rozes spotykam dwójkę 〈poniżej〉, którą jako pierwszą fotografowałem na samym dole w rejonie Castelletto. Oni już szczyt zdobyli i ruszają w dół, ścieżką do schroniska Giussani.

na trasie ferraty

Przede mną ostatni odcinek, czyli wyjątkowo szybkie wejście na szczyt Tofany, z którego o mało mnie nie zwiało, gdyż chwilami huraganowy i przenikliwie zimny wiatr powodował, że nie dało się tam wytrzymać dłużej niż kilka minut.


Powoli ruszam na wierzchołek główny Tofany di Rozes 〈poniżej〉. Widzę jak ze szczytu schodzi duża grupa i powoli, po polowych mundurach wyjaśnia się tajemnica, kogo to widziałem wcześniej na ostatnich metrach ferraty. Przypomniałem sobie również kilka wojskowych samochodów przy schronisku.

na trasie ferraty

Sam nie wiem jak to się stało, ale się zatrzymałem i poprosiłem jednego z mijanych żołnierzy by mi zrobił zdjęcie na tle Tofan. Nie był pierwszym w tym roku, który się zdziwił gdy powiedziałem skąd jestem.


Wejście na szczyt Tofany di Rozes od miejsca, w którym kończy się ferrata Lipella zajmuje mi 35min, i jak się okazuje to na wierzchołku jestem zupełnie sam.

na trasie ferraty

I jak pamiętam, choć byłem tutaj bardzo dawno temu, w słoneczny ciepły dzień w środku wakacji czasami nie ma tu miejsca, żeby sobie spokojnie posiedzieć. Schodzę nieco niżej i znajduję miejsce częściowo osłonięte od wiatru. Mogę spokojnie złapać oddech i nieco odpocząć od wiatru, zwłaszcza że na horyzoncie mam całe północne Dolomity i dalekie Alpy.

podsumowanie

  ◊   Via ferrata Giovanni Lipella to trasa z którą wypada się zmierzyć, choć nie koniecznie w czasie pierwszego wyjazdu w Dolomity. A jak zauważyłem to dość dużo osób, niestety tak robi.

  ◊   Ferrata jest bardzo dobrym przykładem ferraty technicznie trudnej, do której można jeszcze dodać, że ze względu na wysokość szczytu wymaga dość dobrej kondycji.

  ◊Wskazana jest również umiejętność sprawnego i bezpiecznego poruszania się na wysokości ponad 3000m, czyli w warunkach gdzie nawet w środku lata śnieg nie jest rzadkością. Tutaj nieodzowne mogą być raki, a i czekan jest wskazany, choć akurat na Tofane di Rozes, mogą to być kijki, bo poruszamy się cały czas granią i nie mamy do pokonania stromych zaśnieżonych żlebów.

  ◊   Idąc na Tofane di Rozes warto wcześniej zapoznać się z opisem tej trasy, jakie są w przewodnikach lub Internecie. Na tak długiej trasie trzeba znać miejsca kluczowe i najtrudniejsze, czy to że istnieje dobra możliwości bezpiecznego wycofania się z trasy.

     •  Na trasę warto wyruszyć wcześnie, co pozwoli uniknąć korków na zachodniej ścianie oraz pozwoli dojść do grani, zanim słońce będzie już wysoko i mocno będzie grzać na grani, którą na szczyt idziemy na południe, czyli pod słońce.

  ◊   Zdjęcia wykorzystane w opisie pochodzą z przejścia ferraty w 2009r.

uwagi do przejścia

     •  Poświęciłem dużo czasu na fotografowanie tej ferraty i starałem się uchwycić wszystkie charakterystyczne na niej miejsca. Wydaje mi się, że ten czas nie poszedł na marne i każdy, kto ma zamiar się wybrać na Tofanę di Rozes, będzie mógł spokojnie zaplanować sobie wyprawę i co najważniejsze, bezpiecznie wejść na szczyt i powrócić do schroniska.

     •  Wiem, że od rejonu Cortiny d’Ampezzo, w której jest wyjątkowa liczba ciekawych szlaków i ferrat, dużo osób zaczyna poznawać Dolomity. Wysokość szczytu oczywiście przyciąga tutaj tłumy turystów, choć jak widać na tych zdjęciach, na początku lata jest tam po prostu pusto.

     •  Co jeszcze można powiedzieć o tej ferracie? Jest to typowa ferrata ścianowa, która prowadzi wyłącznie jedną ścianą szczytu, co niestety znaczną liczbę osób zniechęca, szczególnie tych, którzy idą na szczyt za namową innych i nie są jeszcze całkowicie przygotowani do połączenia wysiłku fizycznego z pokonywaniem trudności technicznych. Kto jeszcze nie był na takim szczycie, powinien spokojnie wejść na Tofanę di Rozes ścieżką od wschodu. To pozwoli spokojnie ocenić swoje możliwości.

czas przejścia

  ◊   Opisana trasa jest dość długa, a czas przejścia poszczególnych odcinków wynosił:
     •   dojście do Gallerii Castelletto - 1 godz. 15 min
     •   przejście przez tunel na przełączkę - 20 min
     •   od Forcella di Roces do Tre Dita:
          - dojście do feraty - 15min,
          - na ferracie - 1h 25min,
          - rekonesans w rejonie Tre Dita - 15min,
     •   przejście ferratą od Tre Dita do grani północnej Tofany - 1 godz. 15 min
     •   wejście na Tofane di Rozes - 35 min
     •   na wierzchołku - około 15 min
     •   zejście ze szczytu - 35min, w tym krótki biwak 100m pod szczytem,
     •   zejście do Rif. Giussani - 1 godz. 15 min,
     •   zejście do Rif. Dibona - 55 min,
     •   dodatkowo około godziny na przerwy i fotografowanie.

  ◊    Łącznie: na przejście całej trasy - prawie 9h.