Dolina Marzeń
Val Venegia - to nazwa tej wspaniałej dolinki. Jest to miejsce, które bardzo łatwo przegapić, szczególnie, jeżeli podróżujemy po Dolomitach po raz pierwszy i spieszymy się by zobaczyć jak najwięcej.
 

Gdzie to jest?


Dolina Marzeń znajduje się w masywie Pale di San Martino, który jest w serwisie opisany wyjątkowo szeroko. Dlatego tutaj, tylko w skrócie podam kilka podstawowych informacji, natomiast większość szczegółów dotyczyć będzie samego fotografowania.

Do Doliny Marzeń można dojść z dwóch stron:
- od południa z Passo Rolle, szlakiem nr-710,
- od północy z Passo Valles, szlakiem nr-751, nr-749.

Najciekawszym rozwiązaniem było by przejście szlakami z południa na północ. Na tej trasie idziemy wraz ze słońcem, co w przypadku tej doliny odgrywa kluczową rolę. Ale jeżeli podróżujemy samochodem, to wtedy musimy jakoś zorganizować powrót. Chyba, że jeden z całej grupy, wraca z doliny na przełęcz Rolle po auto i jedzie na Valles, gdzie potem czeka na pozostałych.

Jest jeszcze jedna możliwość, którą polecam tym wszystkim, którzy do doliny planują się wybrać z bardzo dużą i ciężką torbą fotograficzną. Na zachodnim skraju Val Venegia jest parking, do którego można dojechać właśnie od drogi łączącej obie przełęcze. Ale proszę pamiętać, że w sezonie letnim, jest to parking płatny.

 

Uwaga:

Na zdjęciach jest informacja o ogniskowej obiektywu, przy jakiej były zrobione, wystarczy wskazać myszką.

Jako uzupełnienie tego krótkiego opisu proponuję galerię zdjęć, jakie zrobiłem tego dnia w dolinie.

W dolinie


Z parkingu na skraju Val Venegia prowadzi w dolinę szeroka droga. Kiedy wyjdziemy z lasu, pierwszy widok 〈poniżej〉, jaki zobaczymy jest niesamowity. Wierzchołki szczytów na grani przewyższają dno doliny o ponad 1250m. Na dodatek tego wspaniałego widoku nic nam nie zakłóca.

ogniskowa: 18mm*1,5=27mm

Wspomnianą drogą, możemy dojść aż pod same szczyty, gdzie znajduje się krzyżówka szlaków nr-710 i nr-749. Z samej drogi nie widać niestety jednego wierzchołka, pierwszego od prawej w całej grani. Jest to Cimon della Pala, który tak wspaniale góruje nad Passo Rolle.

Jeżeli zależy nam na zdjęciu całej grani, musimy zaraz po wyjściu z lasu zejść z drogi na lewą stronę. Znajdująca się tam rozległa łąka pnie się powoli do góry, co umożliwia znalezienie dobrego miejsca z widokiem na całą grań 〈poniżej〉.

ogniskowa: 18mm*1,5=27mm

Jak widać na zdjęciu z prawej strony, jest już jeden z symboli tego rejonu, czyli Cimon della Pala. Niestety nie widać teraz małego fragmentu z lewej strony grani.

Ale pojawił się największy problem dla fotografa, czyli słońce i jego położenie. W dolinie byłem jesienią, a zdjęcia zacząłem robić po godzinie 13-tej. Słońce znajdowało się dość nisko, zaraz za pierwszym szczytem z prawej strony, dlatego znaczna część grani była już w cieniu. Śnieg, bezchmurne niebo i nisko położone, silnie świecące słońce prawie w obiektyw, stanowią dość duży problem dla fotografującego.

Dlatego najlepszą porą na fotograficzny rekonesans w tym miejscu jest koniec wiosny lub początek lata, kiedy dzień jest dużo dłuższy i słońce znajduje się dość wysoko. Wtedy po południu można spokojnie fotografować całą grań, oświetloną pięknym słońcem o ciepłej barwie.

 

O tym, jakie znaczenie ma światło słoneczne, można się przekonać oglądając ten krajobraz na dużej panoramie. Proszę porównać lewą część, która jest ładnie oświetlona z prawą, gdzie potężne i ośnieżone szczyty oraz las na wzgórzu, są w cieniu.

ogniskowa: 56mm*1,5=84mm

Kiedy podejdziemy bliżej, proporcje widocznego krajobrazu stanowią duży problem. Możemy fotografować tylko wybrane fragmenty tak szerokiej grani. Dobrym rozwiązaniem jest, zatem zrobienie serii zdjęć do panoramy.

Na zdjęciu 〈obok〉 jedno wybrane zdjęcie tworzące panoramę całej grani. Pierwszy z prawej to Cima della Vezzana 〈3129m〉, najwyższy szczyt tej grani i całego masywu Pale.

Dodam tylko, że pełna robocza wersja panoramy tej grani składa się z 20-tu zdjęć. Zapraszam do poradnika, w którym opisuję jak robię panoramy, a na przykładzie Marmolady przedstawiam sytuacje, kiedy robię pionowe kadry.

Wszystkie następne zdjęcia, 〈poniżej〉 to przykład możliwości mojego obiektywu, czyli turystycznego zooma o zakresie ogniskowej 18-200mm. Polecam znajdujący się w tym dziale opis jego możliwości, który jest na stronie jaki obiektyw w góry?

Żeby pokazać rzeczywiste możliwości, na zdjęciach celowo pozostawiłem winietę, która jest bardzo duża i przy takich dalekich krajobrazach po prostu niedopuszczalna.

Na zdjęciu 〈poniżej〉 jeszcze raz Cima della Vezzana, w bardzo dalekim widoku i dużym przybliżeniu. Natomiast, kiedy podejdziemy bliżej grani, to wszystkie szczyty możemy zobaczyć również z bliska.

ogniskowa: 150mm*1,5=225mm

Ale proszę pamiętać o tym, że kiedy podejdziemy pod samą grań i zrobimy fotografię tych wierzchołków, to efekt będzie taki sam, jak byśmy zrobili zdjęcie wieżowca, podnosząc znacznie obiektyw do góry.

ogniskowa: 200mm*1,5=300mm

Tak jak na zdjęciach widać walące się ściany wysokich budynków, kiedy stoimy nisko i zadzieramy obiektyw w górę, tak samo będzie i ze szczytami.

Co prawda nie będzie to tak łatwo widoczne, ale w przypadku takiej stromej skalnej iglicy jak ta 〈obok〉, na takim walącym się zdjęciu, nie będzie ona już taka wspaniała, a jej ściany nie będą przyciągać śmiałków ekstremalnej wspinaczki.

Jak widać po opisie na zdjęciu 〈obok〉, ten widok to już maksymalne zbliżenie mojego obiektywu.

Efekt przekłamania rzeczywistego kształtu pięknych szczytów, podobny do walących się domów może wystąpić również, kiedy robimy zdjęcia z samego wierzchołka, a okoliczne szczyty są pod nami. Przekonałem się o tym, kiedy dokładnie przeglądałem zdjęcia z jednego z moich pierwszych fotograficznych rekonesansów w Dolomitach - opis jest 〈 tutaj 〉.

Najładniejszą panoramę zrobiłem już w drodze powrotnej, kiedy schodziłem w dół. Pamiętam, że idąc miałem ten widok cały czas przed sobą i kilka razy się przymierzałem do zrobienia zdjęć. Dopiero gdzieś w okolicy 2/3 wysokości szczytu, z którego schodziłem stwierdziłem, że widok przede mną ciekawy i zacząłem robić zdjęcia.

Na końcu tego krótkiego opisu jeszcze jedna uwaga. Zdjęcia z Doliny Marzeń wykorzystałem na stronie przy opisie uwag dotyczących fotografowania w górach ze statywu.

ogniskowa: 170mm*1,5=255mm

Polecam również dostępną galerię zdjęć z tej doliny. A wszystkim, którzy do tej doliny zawitają, życzę wymarzonego światła i oby zachód słońca w Dolinie Marzeń trwał długo-długo.

 

Zakończenie

Komu się podobają szczyty w Dolinie Marzeń podpowiem, że po drugiej stronie grani jest kolejna niespodzianka. Polecam panoramę tej samej grani z Pustyni Tatarów. Zainteresowanych odsyłam do opisu masywu Pale di San Martino lub relacji przez cztery przełęcze Pale.

© wdolomitach.pl
strona główna