górskie panoramy - część I podstawy
W 2006r. napisałem dla jednego z portali turystycznych, krótki opis zasad fotografowania panoramy górskiej. Okazało się, że został bardzo pozytywnie przyjęty. Teraz częściowo poprawiony, stanowi właśnie część I zasad fotografowania górskich panoram, do której przeczytania zapraszam.
 

Aparaty kompaktowe

Zdjęcia do panoramy można zrobić każdym aparatem cyfrowym. W przypadku tzw. aparatów kompaktowych samo fotografowanie może być znacznie łatwiejsze niż lustrzanką. A to dlatego, że w sprzedaży są kompakty wyposażone w funkcję panoramy i same od razu składają zdjęcia.

Aparaty tego typu polecane są tym wszystkim, którzy fotografii nie poświęcają dużo czasu. Dlatego w czasie kupna kompaktowego aparatu fotograficznego, warto się zorientować, co do jego możliwości. Trzeba również dokładnie sprawdzić wszystkie dostępne funkcje oraz będące w komplecie z aparatem oprogramowanie komputerowe do składania i wyświetlania tak zrobionych zdjęć.

Wstęp

Na przykładzie zamieszczonej panoramy masywu Fanes 〈poniżej〉 opiszę, w jaki sposób robię w górach zdjęcia panoramiczne.

Opis dotyczy zdjęć robionych lustrzanką cyfrową, która nie posiada programowej funkcji robienia zdjęć panoramicznych. Aparat jest wyposażony w obiektyw o zmiennej ogniskowej, tzw. zoom. Więcej o specyfice lustrzanek i ich możliwościach przy fotografowaniu gór, na następnej stronie serwisu.

Zanim przystąpię do robienia zdjęć

Wszystkie dostępne aparaty cyfrowe posiadają wiele funkcji, w tym między innymi zdjęcia na cyfrowym programie tematycznym Landscape - Krajobraz, którego nie wolno stosować przy robieniu panoram.

Jeśli będziemy korzystać właśnie z programu Landscape - Krajobraz lub trybu Auto - Automatyczny, na pewno zrobimy dobre zdjęcia, ale nie będą się one dały złożyć w jedną całość. A to dlatego że, za każdym razem aparat sam automatycznie ustawi warunki ekspozycji, czyli czułość, czas i przesłonę do tego, co fotografujemy. Wystarczy, że krajobraz, który fotografujemy jest z jednej strony oświetlony słońcem, a z drugiej strony występują chmury rzucające cień i mamy zdjęcia różniące się jasnością, co oczywiście będzie widać na linii ich łączenia.

Dlatego trzeba zapamiętać, że podstawowym warunkiem zrobienia prawidłowej panoramy jest znajomość wszystkich funkcji swojego aparatu i ich prawidłowe wykorzystanie. Robiąc zdjęcia panoramiczne wykorzystuję dwa z trybów zaawansowanych, czyli:
P - automatyka programowa,
M - tryb manualny.

Kolejna uwaga, dotyczy najważniejszej rzeczy, jaką jest szerokość krajobrazu, który chcę na panoramie przedstawić. Tutaj jednej recepty nie ma. Ja fotografuje to, co mi się podoba i co przykuwa moją uwagę. A w przypadku gór budzi mój podziw, ale i respekt. Dlatego zanim zacznę fotografować staram się poznać krajobraz, który widzę oraz wyłowić z niego charakterystyczne elementy i pomyśleć o tym, co z tego powinno się znaleźć na zdjęciu.

Z reguły nie robię panoramy ze szczytu najwyższego w okolicy, jeżeli na horyzoncie w przeważającej wielkości mam niskie i dalekie doliny, gdyż na takiej panoramie nic ciekawego nie ma poza ogromem nieba na horyzoncie. Czasami lepiej jest zejść ze szczytu trochę niżej i zrobić mniejszą panoramę jakiegoś fragmentu krajobrazu. Takim przykładem jest właśnie opisywana tutaj panorama. Zrobiona jest ona około 50m poniżej wierzchołka, gdyż właśnie z tej wysokości perspektywa oglądanych szczytów wydała mi się najładniejsza.

Czynności mające wpływ na panoramę

Dlatego patrząc na przykładową panoramę, wybór kadru był rzeczą prostą. Od lewej strony kadr ogranicza grań szczytu, na który wchodziłem. Z prawej strony postanowiłem sfotografować cały masyw górski z małym zapasem. Patrząc na wynik końcowy teraz widzę, że kadr z prawej strony mógł być troszeczkę większy. Brakuje tam trochę wolnej przestrzeni.

Kiedy już wybrałem sobie kadr i określiłem szerokość panoramy, biorę do rąk aparat i patrzę starając się porównać to, co widzą moje oczy z tym, co widzę przez obiektyw aparatu. W tym czasie ustawiam odpowiedni zakres zooma. W przypadku tej panoramy zakres ustawiony był na 25mm. Zasada jest jedna, im bliżej są góry tym ogniskowa mniejsza. Staram się nigdy nie robić zdjęć na skrajnych zakresach zooma. Jak wybrałem zakres zooma widać na zdjęciu pierwszego kadru poniżej.

Po wyborze kadru wybieram stronę, od której będę robił zdjęcia. Tutaj wybór był prosty, zaczynam od prawej.

Ocena warunków oświetlenia. Rzadkością jest sytuacja, kiedy w całym zakresie fotografowanego krajobrazu występują jednakowe warunki oświetlenia. Tak jednak było w przypadku tej panoramy. Fotografowałem szczyty znajdujące się ode mnie na północ, a na dodatek w tym czasie słońce było bardzo długo za chmurami.

Pierwsze zdjęcie - jakie robię

Zaznaczam, że nie jest to jeszcze panorama. Jest to właśnie zdjęcie wybranego fragmentu krajobrazu, który uważam, że jest najjaśniej oświetlony. Ja zrobiłem jedno zdjęcie na wprost, co odpowiadało w przybliżeniu zdjęciu z drugiego kadru. Jeśli mamy wątpliwości, które to miejsce jest najjaśniejsze zawsze możemy zrobić tych zdjęć więcej niż jedno i następnie je porównać.

Uwaga: proszę pamiętać żeby nie zmieniać już ustawionego zakresu ogniskowej obiektywu. Najważniejsze jest to, że to pierwsze próbne zdjęcie robię zawsze na programie P. Jest to program automatyczny, ale taki, w którym mam wpływ na zaawansowane ustawienia parametrów zdjęcia. Po zrobieniu tego jednego zdjęcia wyświetlam je na wyświetlaczu i sprawdzam, czy są tzw. miejsca highlights - czyli miejsca prześwietlone.

Zauważyłem, że na górskich krajobrazach zawsze występują one w miejscach gdzie śnieg daje silny odblask od słońca. Tutaj oczywiście takich miejsc nie było. Jeśli mamy miejsca prześwietlone, trzeba zastosować tzw. kompensację ekspozycji i zrobić kolejne zdjęcie porównując czy nie ma miejsc prześwietlonych. Kiedy już mamy to zdjęcie dobrze naświetlone należy odczytać po kolei wszystkie parametry ekspozycji, dla opisywanego przykładu było to:
- Czułość - 200 ISO
- Czas ekspozycji - 1/400 s
- Wielkość przysłony F / 10 - i należy je zapamiętać.

Teraz czas na panoramę

Opisywana tutaj panorama zrobiona była bez statywu, dlatego temu zagadnieniu poświęciłem jeden z kolejnych tematów poradnika - statyw i górskie wędrówki.

Ja staram się stanąć stabilnie w miejscu żeby mi nikt nie przeszkadzał, ani tym bardziej nie wchodził w kadr. Akurat z tym w górach nie mam żadnego problemu, z reguły po prostu nie ma tam nikogo poza mną. Zdjęcia robię szybko, przecież wcześniej poświęciłem kilka minut i wszystko przemyślałem. Szybkość robienia zdjęć jest również ważna, gdyż od czasu zrobienia pierwszego zdjęcia testowego mogą się zmienić warunki oświetlenia. Wtedy, jeśli wyjdzie niespodziewane słońce lub odwrotnie przyjdą chmury, trzeba odczekać aż się światło ustabilizuje i od nowa zrobić zdjęcie testowe. Teraz przestawiamy aparat na tryb M - manualny, ustawiamy czułość i zapamiętane parametry ekspozycji i robimy zdjęcia.

Zdjęcie pierwsze:

Teraz uwagę zwracamy tylko na jedną rzecz - na ustawienie kadru. Specjalnie na zdjęciu oznaczyłem ten punkt zieloną gwiazdką! Jest to charakterystyczne miejsce na szczycie, kiedy indziej może być to drzewo, schronisko lub cokolwiek innego. Powinno być to miejsce, które łatwo odnajdziemy później na drugim zdjęciu - poniżej. Punkt ten nie może być na samej krawędzi kadru. Musimy uwzględnić pasek szerokości 15-25% kadru na tzw. zakładkę. Czyli ten fragment krajobrazu, który będzie sfotografowany na dwóch sąsiadujących z sobą zdjęciach. Po zrobieniu pierwszego zdjęcia, stabilnie nie zmieniając położenia i co najważniejsze wysokości obracamy się lekko i robimy zdjęcie drugie.

Zdjęcie drugie:

Ponieważ wszystkie zdjęcia robimy na jednych ustawieniach ekspozycji, nie zwracamy uwagi na wskaźnik wewnętrzny informujący nas o tym czy mamy zdjęcie prze- lub nie-doświetlone tylko koncentrujemy się na kadrze. Pamiętamy gdzie był nasz punkt charakterystyczny i na nim ustawiamy teraz prawą krawędź kadru. Następnie szukamy kolejnego takiego punktu z lewej strony pamiętając znowu o pasku na zakładkę.

Zdjęcie trzecie:

W tym przypadku jest to już zdjęcie ostatnie, więc po ustawieniu prawej krawędzi na naszej drugiej gwiazdce, łapiemy całą resztę kadru i robimy ostatnie zdjęcie.

Szybka kontrola na wyświetlaczu trzech ostatnich zdjęć i porównanie miejsc highlights, kończy tą panoramę. Tak sfotografowaną panoramę, potem w domu w programie graficznym posiadającym opcję sklejania zdjęć, łączymy w jedną całość.

 

Polecam galerię Dolomity na panoramach, w której znajduje się duża wersja przykładowej panoramy oraz wszystkie pozostałe panoramy, jakie są w serwisie.

Uwagi końcowe

Przykład tej panoramy nie oznacza, że każda panorama zrobiona bez statywu według opisanej metody jest idealna. Absolutnie tak nie jest. Zapraszam, zatem do kolejnych części poradnika, w których więcej nie tylko o panoramach, ale i o możliwościach, jakie daje cyfrowa lustrzanka.

© wdolomitach.pl
strona główna