z San Martino na La Rosettę
Kolejka linowa z San Martino di Castrozza to kolejka, którą jeżdżą wszyscy odwiedzający ten rejon Dolomitów. A mit o tym, że kolejkami linowymi jadą tylko Ci, którym się nie chce wejść na szczyt, jest w tym przypadku nieprawdziwy.
 

Do tego krótkiego opisu proszę wykorzystać galerię panoram z masywu Pale di San Martino 〈obok〉. W części „Ganek Pale”, każdy bez trudu odnajdzie zdjęcie gór oświetlonych zachodzącym czerwonym słońcem. Nazwałem je „płonące góry”. La Rosetta to właśnie pierwszy szczyt od lewej.

W niezwykłym masywie Pale jest tylko jedna tego typu kolejka. Są jeszcze małe wyciągi krzesełkowe, jak np. wyciąg w Frasene pod ścianami Monte Agnera. Ale to kolejka w San Martino di Castrozza przyciąga jak magnes tutaj turystów z najdalszych stron. Kolejka na La Rosettę jest wyjątkowo wkomponowana w środowisko naturalne, czego nie można powiedzieć o ogromnej sieci lin oplatających masyw Tofane nad Cortiną d’Ampezzo.

Pierwszymi kursami na górę jadą najczęściej dwie grupy turystów. Pierwszą stanowią pasjonaci ferrat, którym kolejka umożliwia szybki start na trasę Ganku Pale. A druga grupa to dobrzy piechurzy, którzy idą na cały dzień na płaskowyż Pale, a następnie wracają na jeden z ostatnich kursów powrotnych.

Po południu z kolejki korzystają najczęściej jadący na dół wszyscy, którzy do góry weszli ferratą Bulver Lugli na południowej ścianie Cimon della Pala. Większe plecaki z dużo większą ilością sprzętu zwożą na dół tylko alpiniści, którzy byli tu na wspinaczce.

Oczywiście przez cały dzień kolejka w obie strony przewozi tych turystów, którzy ograniczają się do wizyty w schronisku Rosetta G. Pedrotti 〈na samej górze〉 i spaceru w jego okolicy.

Tak dla ścisłości to na szczyt trzeba wjechać dwoma kolejkami. Pierwsza 〈poniżej〉 rusza z San Martino di Castrozza 〈1500m〉 i prowadzi w rejon Colverde 〈1965m〉. Kubełki suną jak szalone, a wszystkim wysokim radzę wchodząc mocno pochylić głowę.

Z tej pierwszej kolejki korzystają również ci, którzy szybko chcą się dostać pod szczyt Cimon della Pala. Z Colverde do miejsca gdzie rozpoczyna się ferrata Bolver Lugli pozostaje już tylko 580m podejścia, na co potrzeba z reguły 2h.

Druga kolejka, to duże wagoniki którymi z Colverde można dojechać dokładnie 100m pod szczyt La Rosetta, gdyż górna stacja tej kolejki znajduje się na wysokości 〈2635m〉.

Jak widać na zdjęciu 〈powyżej〉 znajdujący się przy kolejce taras latem nie cieszy się powodzeniem. Wszyscy wolą opalać się na szczycie.

Żeby się opalać tego lipcowego dnia trzeba było się wykazać wprost niezwykłą cierpliwością. Jak widać na zdjęciu 〈poniżej〉 nad wierzchołkiem La Rosetta 〈2743m〉 prawie cały czas znajdowały się chmury.

Szlak prowadzący na szczyt to kamienista ścieżka. Natomiast na wierzchołku nie ma żadnych zabezpieczeń, więc proszę zachować tam szczególną ostrożność i to nie tylko na siebie ale i na pozostałych współtowarzyszy, a szczególnie dzieci.

W czasie wycieczki przez cztery przełęcze Pale zastanawiałem się jak to jest na płaskowyżu kiedy przyjdzie mgła lub zakryją go chmury?

Teraz już wiem! Wygląda to prawie tak jak na zdjęciu 〈powyżej〉. Ale będąc już przy schronisku proszę mi wierzyć, że nie widać go już całkowicie gdzieś z 25m.

Wierzchołek La Rosetty to bardzo dobry punkt widokowy na całe Pale. Oczywiście pod jednym warunkiem, musi być pogoda. Akurat tego dnia nie dane mi było dużo zobaczyć i jeszcze mniej sfotografować.

Południe i wschód zakryte były chmurami, które zasłaniały nie tylko niebo ale i szczyty Ganku Pale 〈powyżej〉. Jedynym, który się bronił i od czasu do czasu pozwalał zrobić zdjęcie był Cimon della Pala.

Tutaj właśnie ta jedna z krótkich ulotnych chwil, kiedy wierzchołek Cimon della Pala ukazał się w pełnym słonecznym blasku 〈poniżej〉.

Na ten wielki podszczytowy taras, prawym skrajem widocznej tam ściany prowadzi bardzo trudna ferrata Bolver Lugli. Dokładnie na końcu widocznego tarasu, po prawej stronie znajduje się Bivacco Fiamme Gialle.


podsumowanie


 

Jeśli widoczne tu zdjęcia ukazały plusy wycieczki kolejką linową na wierzchołek La Rosetta, to na końcu muszę niestety napisać o jedynym minusie. A jest nim dojazd do tej kolejki. Popełniłem błąd starając się dojechać na parking przy kolejce linowej.

Po pierwsze przejazd w sezonie przez San Martino di Castrozza do łatwych nie należy, a znalezienie już miejsca na parkingu graniczy z cudem. Dlatego tym, którzy nie dojadą tam skoro świt, po prostu radzę zostawić auto na pierwszym parkingu na jaki natrafią i iść dalej na piechotę. Zaoszczędzą dużo czasu i jeszcze więcej nerwów.

Natomiast wszyscy jadący przez San Martino di Castrozza na przełęcz Rolle powinni dokładnie pilnować tablic informacyjnych, bo prowadzą one objazdem i na szczęście omijają zatłoczone centrum miasteczka.

 

Kolejka linowa na La Rosettę jest na mapie: Tabacco nr-022.

© wdolomitach.pl
strona główna