piękne krajobrazy
W górach nie zawsze świeci słońce nawet, jeżeli tak zapowiadają wszystkie dostępne prognozy pogody. W serwisie jest jeszcze kilka białych plam, czyli miejsc, których jeszcze nie opisałem. Choć w niektórych z nich już miałem okazję być. To właśnie jedna z takich nieopisanych wcześniej wycieczek.
 

Szukając pomysłu i zdjęć do działu o pięknych krajobrazach, przypomniałem sobie o Dolinie Pająków. Od razu wyjaśniam, że oczywiście takiej doliny w Dolomitach nie ma. Choć może i jest, ale ja o niej nigdy nie słyszałem, ani tym bardziej w niej nie byłem. Dolina Pająków to pierwsze skojarzenie, jakie przyszło mi na myśl, po powrocie z tej wycieczki, wysuszeniu wszystkiego co miałem, szczególnie całego sprzętu fotograficznego i przejrzeniu zaledwie kilku zdjęć, które zrobiłem w czasie trzech dni na szlaku 〈poniżej kilka z nich〉.


w Dolinie Pająków


na szlaku


Prawie w każdym emailu, kiedy odpisuję na pytania dotyczące wyjazdów w Dolomity, oprócz tego jak, gdzie i kiedy pojechać piszę, że ...i tak najważniejsza jest pogoda..., która może pokrzyżować nawet najlepsze plany. A tym razem mieliśmy w planie przejść szczyt opleciony niczym ogromną pajęczą siecią, pięcioma via ferratami 1.

Prawda jest taka, że przyzwyczaiłem się już do tego, iż w czasie kapryśnego lata na dłuższą ilość dni pogodnych, jest bardzo trudno trafić. Tym razem, jednak lato już prawie się kończyło i dosłownie za kilka dni miała przyjść kolorowa jesień. A tutaj każdą naszą próbę wejścia w ścianę 〈powyżej〉, przerywały intensywne opady deszczu.


W relacjach z wypraw na szlaki lub ferraty widać, że na szlaki ruszam już po przejściu frontu ze złą pogodą. To najlepsza gwarancja dobrej fotograficznej pogody przez cały dzień, jak 〈tutaj〉 pod Sasso Lungo, zasypanego letnim śniegiem, który pod koniec dnia znika z zielonych łąk.

W czasie tych wypraw szczególnie zależy mi na dobrych zdjęciach, gdyż bez nich opis będzie wyjątkowo mało ciekawy i po prostu nikogo nie zainteresuje.


Tradycyjnie przed ruszeniem na szlaki i ferraty śledzę wszystkie znane portale pogodowe. W zasadzie można na nich polegać. Ale jak to z regułami bywa, od każdej są niestety wyjątki.

Tak właśnie było wtedy, kiedy ruszyłem na szlaki Doliny Pająków. Dolina ta znajduje się w południowym rejonie gór, w którym pogoda jest szczególnie zmienna, a teraz wiem że również nieprzewidywalna.


Według wszystkich prognoz, pogoda miała być dobra. A, że znajdujący się na samym końcu doliny piękny i potężny masyw nie jest jeszcze opisany w serwisie, miała z tej wyprawy powstać nowa relacja wraz ze szczegółowym opisem najciekawszych ferrat.

Jak widać na zdjęciach przeszedłem całą dolinę i masywu nie zobaczyłem. A z ferrat musieliśmy się wycofać, bo ciągła mżawka powodowała, że skały były niezwykle śliskie. A tak się bezpiecznie nie da przejść trasy technicznie bardzo trudnej, na dodatek w dość szybkim tempie.


Mało pocieszającym było to, że późnym popołudniem mżawka ustawała, wiatr trochę rozwiewał chmury, a mgła w dolinie pozwalała już coś nie coś zobaczyć i sfotografować.

Bo niestety z nadejściem nocy deszcz zaczynał padać od nowa, by nad ranem przejść w kolejny mżysty dzień.


Można by powiedzieć, że jak nie ma co fotografować, to z nudów fotografuje się nawet turystyczne drogowskazy. Choć w tym przypadku szlak nr-501 〈poniżej ∗〉 jest najważniejszym w całej dolinie, gdyż pozwala podejść od bardzo daleko zlokalizowanego parkingu, aż do samego schroniska, które jest jedyną i główną bazą turystyczną.

Drugim ważnym szlakiem, jest nr-505 〈powyżej ∗〉, który biegnie pod samymi szczytami i pozwala, o ile oczywiście mamy czas i pogodę przejść długi trawers nie jednego szczytu, ale prawie całego masywu.


Kolejne zdjęcie 〈obok〉, zrobione bardzo blisko schroniska, wyjaśnia wszystkie wątpliwości, typu gdzie jesteśmy, bo Dolina Pająków to w rzeczywistości Val de L’Art.

Via ferraty widoczne na drogowskazach znajdują się na wierzchołku głównym masywu Schiara, który jako jedyny pozostał jeszcze nie opisany w serwisie.

Może czas i pogoda pozwoli mi jeszcze raz spróbować zawitać tutaj, by skończyć to, czego przez pogodę nie udało mi się nawet porządnie zacząć?

 

pająki


Na końcu wypada zdradzić, skąd przyszedł mi do głowy pomysł by nazwać to miejsce Doliną Pająków. Nie liczyłem napotkanych pajęczyn, ale takich jak widoczna na zdjęciach 〈obok i poniżej〉 zauważyłem dziesiątki. Niektóre z nich znajdowały się w miejscach niezwykłych. Zastanawiałem się jak wytrzymują silnie wiatry, gdyż drzewa lub skały, do których były przymocowane znajdowały się kilka metrów dalej.

Pajęczyny były wszędzie, nad przepaścistymi ścieżkami lub wisiały wysoko pod skalnymi nawisami. I co najważniejsze, to prawie wszystkie pajęczyny miały swojego gospodarza, a znajdujące się w nich pająki były identyczne do tego ze zdjęcia. Myślę, że znawcy i miłośnicy tego Araneusa ucieszą się z faktu, że jest jeszcze takie miejsce, które można nazwać Doliną Pająków.


podsumowanie


piękne krajobrazy


To właśnie te kilka bardzo nietypowych, gdyż pochmurnych i mglistych zdjęć postanowiłem wykorzystać, jako wstęp do działu o pięknych krajobrazach. Opisane tam wycieczki, to miejsca specjalnie wybrane.

Jak można się będzie przekonać po zdjęciach, na szlaki wybraliśmy się kolorową jesienią, gdyż nie ma ładniejszych górskich krajobrazów, niż o tej porze roku. Nie zawiodła nas również pogoda.

Efektem tego jest wprost niezwykła galeria i kilkadziesiąt powstałych panoram. Polecam szczególnie ten nowy dział gdyż jego nazwa piękne krajobrazy nie kłamie.

A tego, kogo ulubioną porą na górskie wycieczki jest wiosna lub lato zapraszam do małego działu kiedy pojechać, w którym na zdjęciach ze szlaków i ferrat, można sprawdzić jak wyglądają Dolomity o tej porze roku.

 

Schiara


A jak wygląda La Schiara 〈2565m〉, której nie zobaczyliśmy z bliska, można się przekonać na pierwszym zdjęciu 〈obok〉, które przedstawia tylko sam wierzchołek 〈gwiazdka〉 widoczny dość z daleka. Widać również fantastyczną skalną igłę 〈błyskawica〉, jaką jest Gusella del Vescova. Panorama przedstawia widok masywu od południa, a pierwszym szczytem od prawej jest Pelf 〈2502m〉.

słowniczek


andata  - wjazd w jedną stronę,
attrezzato  - ubezpieczony, wyposażony, uzbrojony,
baita  - szałas, bacówka,
bellissimo  - przepiękny, cudny, prześliczny,
bivacco  - mały schron turystyczny w wysokich górach, biwak, obozowisko,
brioche  - słodka bułka, ciasto drożdżowe,
camoscio  - kozica,
campanile  - dzwonnica, wieża przy kościele,
cappuccino  - słodka kawa z mlekiem,
cima  - góra, szczyt, wierzchołek, czubek,
cinque  - pięć, piątka,
forcella  - przełęcz wysoko w górach np. pomiędzy szczytami, przełączka, widełki,
funivia  - górska kolejka linowa,
galleria  - tunel, nie tylko ten na drodze,
ghiacciaio  - lodowiec,
lago  - jezioro,
lungo  - długi, daleki,
marmotta  - świstak,
monte  - góra,
nevaio  - pole śnieżne,
nuvola  - chmura,
parco nazionale  - park narodowy, rezerwat,
passeggiata  - widokowa ścieżka, deptak, bulwar,
passo  - szeroka, rozległa przełęcz np. między masywami górskimi, również krok,
pista  - szlak, trasa narciarska, tor,
rifugio  - schronisko, schron, szałas,
ritorno  - powrót, droga powrotna,
salita  - wjazd, podejście, droga pod górę,
sasso  - kamień, głaz,
scesa  - zjazd, zejście,
scoiattolo  - wiewiórka,
sentiero  - ścieżka, dróżka, szlak,
siesta  - czas na odpoczynek w porze obiadu,
tabaccheria  - kiosk z art. tytoniowymi i gazetami, tam się kupuje mapy i widokówki,
temporale  - burza, ulewa, wichura,
torre  - wieża, baszta,
valle  - dolina,
via ferrata  - potocznie: żelazna ścieżka.

© wdolomitach.pl
strona główna