relacje
Różne są sposoby wędrowania po górach, ale w takich górach jak Dolomity nie wypada chodzić w ciemno. Dlatego relacje to bogato ilustrowane zdjęciami opisy wycieczek w nowe, wcześniej nieznane rejony gór. Czyli krótko mówiąc, to pierwsze kroki w nowym miejscu.
 

Nie każda wycieczka kończy się przygodami i zdjęciami kozic, jakie są w rekonesansie masywu Fanes. To był pierwszy rekonesans, w którym miałem wyjątkowe szczęście. Nie zawsze też świeci słońce nad górami i można zrobić długo oczekiwane zdjęcia. A ponieważ w czasie następnej wycieczki, która posłużyła do opisu strony o górskich relacjach ze szlaków turystycznych, nie ma ani słońca, ani tym bardziej kozic, polecam je na zdjęciach w galerii o przyrodzie 〈obok〉.


Civetta


wiosna pod szczytem


Na zdjęciu 〈poniżej〉 wschodnia ściana Civetty, pod którą byliśmy tej samej śnieżnej wiosny, co w masywie Fanes. Ponieważ Civetta leży w samym środku Dolomitów, rejon ten wraz z Marmoladą należy do bardziej śnieżnych, dlatego śnieg leży pod szczytem z reguły do początku lata, a w wielu szczelinach na wierzchołku czasami całe lato.

Na początku jesieni, nawet jak nie ma śniegu, to pierwsze przymrozki powodują, że grań pokrywa się cienką warstwą szklistego lodu. Taki wpływ na warunki na tym szczycie ma duże jezioro w Alleghe, położone pod północno-wschodnią ścianą.


Na zdjęciu 〈poniżej〉 Civetta widoczna z okolic Passo Staulanza. Rejon tej przełęczy, leżącej po wschodniej stronie Civetty to bardzo dobre miejsce na piesze wycieczki.

Niestety na samej przełęczy jest wyjątkowo mało miejsc parkingowych i najczęściej trzeba ich szukać gdzieś w okolicy.


Celem rekonesansu był rejon Crep di Pecol, gdzie z okolicy schroniska Pian del Crep roztacza się bardzo dobra panorama wschodniej ściany Civetty.

Na dojście wybraliśmy szlak prowadzący na pewnym odcinku nartostradą 〈obok〉. Jak zauważyliśmy, to tych tras narciarskich jest tutaj za dużo!

Niestety, było to widać szczególnie wiosną, obserwując bardzo zdewastowane środowisko naturalne.


Zanim doszliśmy do celu naszej wycieczki, nad szczytem zaległy chmury, które szczelnie zakryły słońce i chwilami trafiała się nam mżawka.

Na szczęście nic nie przysłoniło wspaniałego wschodniego filara Civetty 〈obok〉, który dla turystów jest najważniejszym miejscem na szczycie, gdyż to nim prowadzi jedna z najsłynniejszych via ferrat 1, czyli Via ferrata degli Alleghesi.


Już na parkingu przy dolnej stacji kolejki linowej w Pecol, zauważyliśmy, że jest on kompletnie pusty. A była to pierwsza sobota czerwca! Czyżby nikt nie chodził tutaj po szlakach turystycznych? Tak jest rzeczywiście, a ten krótki rekonesans upewnił nas jeszcze co do jednego, że Dolomity to góry sezonowe i wszystko tutaj funkcjonuje w rytm kolejek linowych. Jak te kursują, to również czynne są schroniska, bary i cała reszta infrastruktury. Jak kończy się zimowy sezon, to wszystko rusza dopiero na początku lipca, z reguły w pierwszy weekend.

 

Dlatego mogłem, na dużej polanie spokojnie fotografować i zrobić tą panoramę 〈obok〉, bez obawy, że niespodziewanie ktoś mi wejdzie w kadr.


Cel pierwszej wizyty pod wschodnią ścianą Civetty został osiągnięty. Wiem gdzie jest duży parking, kolejka linowa i mały ale bardzo dobrze ulokowany kemping, na którym jak się później okazało byłem częstym gościem. A, że mamy jeszcze dużo czasu ruszamy na szlaki prowadzące w stronę Civetty, które również wypada poznać, przynajmniej z daleka.

A na powrót wybieramy kombinację szlaków i nartostrad z przewagą szlaku nr-526 〈powyżej〉, którym wracamy do Pecol. Idealnego miejsca dla każdego, kto chce zdobyć ten szczyt.


Po trzech godzinach, które w Dolomitach świadczą, że był to raczej spacer, a nie górska wycieczka jesteśmy już na parkingu w Pecol 〈poniżej〉.

Widoczny na tle Civetty budynek, to właśnie recepcja kempingu o nazwie Civetta, bo jaką inną nazwę mógłby mieć tutaj, pod tym szczytem?


podsumowanie


relacje


Przedstawione w serwisie relacje są tak dobrane, by każda pochodziła z całkowicie odmiennego miejsca. Może jeszcze przygotuję jedną lub dwie, wybierając z tych które od dawna czekają w moim archiwum. Niestety, ale wszystkie pozostałe posłużą wyłącznie do aktualizacji opisów masywów w głównym dziale serwisu, którym są Dolomity.

 

Civetta na fotografiach


Civetta, to dla mnie szczyt wyjątkowy, na fotografowanie którego poświęciłem dość dużo czasu. Jak widać na zdjęciach z tej krótkiej wycieczki, początki nie były łatwe, gdyż prawie zawsze szczyt zakrywały mi chmury. Ale po kilku latach mogłem przygotować kilka galerii, z których polecam szczególnie jedną 〈obok〉.

słowniczek


andata  - wjazd w jedną stronę,
attrezzato  - ubezpieczony, wyposażony, uzbrojony,
baita  - szałas, bacówka,
bellissimo  - przepiękny, cudny, prześliczny,
bivacco  - mały schron turystyczny w wysokich górach, biwak, obozowisko,
brioche  - słodka bułka, ciasto drożdżowe,
camoscio  - kozica,
campanile  - dzwonnica, wieża przy kościele,
cappuccino  - słodka kawa z mlekiem,
cima  - góra, szczyt, wierzchołek, czubek,
cinque  - pięć, piątka,
forcella  - przełęcz wysoko w górach np. pomiędzy szczytami, przełączka, widełki,
funivia  - górska kolejka linowa,
galleria  - tunel, nie tylko ten na drodze,
ghiacciaio  - lodowiec,
lago  - jezioro,
lungo  - długi, daleki,
marmotta  - świstak,
monte  - góra,
nevaio  - pole śnieżne,
nuvola  - chmura,
parco nazionale  - park narodowy, rezerwat,
passeggiata  - widokowa ścieżka, deptak, bulwar,
passo  - szeroka, rozległa przełęcz np. między masywami górskimi, również krok,
pista  - szlak, trasa narciarska, tor,
rifugio  - schronisko, schron, szałas,
ritorno  - powrót, droga powrotna,
salita  - wjazd, podejście, droga pod górę,
sasso  - kamień, głaz,
scesa  - zjazd, zejście,
scoiattolo  - wiewiórka,
sentiero  - ścieżka, dróżka, szlak,
siesta  - czas na odpoczynek w porze obiadu,
tabaccheria  - kiosk z art. tytoniowymi i gazetami, tam się kupuje mapy i widokówki,
temporale  - burza, ulewa, wichura,
torre  - wieża, baszta,
valle  - dolina,
via ferrata  - potocznie: żelazna ścieżka.

© wdolomitach.pl
strona główna