piąta przełęcz Pale di San Martino
Passo Mulaz 〈2619m〉 to przełęcz na północno-zachodnim skraju masywu Pale di San Martino, przez którą prowadzi jedyne turystycznie dostępne przejście pomiędzy Doliną Marzeń a wielkim płaskowyżem, często nazywanym od tytułu bardzo znanej książki - Pustynią Tatarów.
 

Jedna z pierwszych relacji, jakie są w serwisie, opisuje trasę prowadzącą przez cztery przełęcze Pale, które znajdują się w centralnej części masywu. Przełęcz Mulaz, jest już piątą przełęczą, przez którą prowadzą opisane w serwisie szlaki tego rejonu.

Uzupełnieniem tej relacji jest galeria zdjęć, pod tym samym tytułem, w której są zdjęcia z rejonu Passo Mulaz i znajdującego się tam schroniska. Natomiast w opisie przedstawiam kilka panoram, jakie zrobiłem w czasie tej wycieczki, ze szlaku prowadzącego u stóp turni Doliny Marzeń.

Oczywiście polecam również opis masywu Pale di San Martino, w głównym dziale serwisu Dolomity. Ten najpiękniejszy rejon w Dolomitach jest opisany bardzo szczegółowo, są wycieczki szlakami i kolejkami linowymi, jest trasa prowadząca przez niezwykle ciekawe ferraty oraz osiem różnych galerii zdjęć i specjalna galeria z 22 panoramami. To tutaj jest również najładniejsza dolina tych gór, którą nazwałem Doliną Marzeń.


na Passo Rolle


Wycieczkę zaczynamy rano na Passo Rolle. Znajdują się tutaj dwa parkingi, na których nawet w szczycie sezonu można bez wielkich problemów zaparkować auto. Ponieważ większość osób wybiera duży parking na rozległej przełęczy, wszystkim jadącym od strony San Martino di Castrozza, polecam uwadze mały parking na samym zakręcie, zaraz przed przełęczą, który znajduje się dokładnie w zakolu głównej drogi.


etap I

Passo Rolle 〈1955m〉 - Passo del Mulaz 〈 2619m〉


Etap ten, to w zasadzie połowa wycieczki i to ta bardziej męcząca, bo prawie cały czas pod górkę.


Ruszamy jedną ze ścieżek, która prowadzi z przełęczy w stronę widocznej 〈poniżej〉 grani masywu.

Poranek to akurat ta pora dnia, kiedy tutaj nie powinno się robić zdjęć, gdyż słońce znajduje się nisko, po drugiej stronie gór. Ale po południu to, co innego.


Na Passo Rolle i okolicznych szlakach jest kilka schronisk i barów, w sam raz na poranne cappuccino 〈obok〉.

Natomiast, kiedy już odejdziemy dalej, to na całej trasie aż do schroniska Mulaz, nie ma po drodze nic.

A szlak jest długi i dość stromy, dlatego radzę się do niego dobrze przygotować.


Piętnaście minut od przełęczy Rolle znajduje się Baita Segantini 〈2170m〉 〈poniżej〉, przy której znajduje się wspaniały punkt widokowy na niczym nie przesłoniętą grań masywu.

Tym razem się tutaj nie zatrzymujemy, gdyż wrócimy tu przecież po południu, w drodze powrotnej.


Uwaga:
Jeżeli, przy słowach określających lokalizację zdjęcia, czyli 〈poniżej ∗〉, 〈powyżej ∗〉, 〈obok ∗〉 - jest symbol gwiazdki    to oznacza, że po wskazaniu kursorem myszy, na zdjęciu pokażą się znaki objaśniające opis tego zdjęcia.


Za schroniskiem zaczyna się rozległa dolina 〈obok ∗〉, która prowadzi wzdłuż całej północno-zachodniej grani masywu.

Tutaj wschodzimy na szlak nr-710 〈zielona linia〉, którym dojdziemy do samej przełęczy Mulaz.


Schodząc szlakiem wzdłuż grani pierwszym szczytem, który mijamy jest Cimon della Pala 〈poniżej〉. To wierzchołek bardzo znany, gdyż jest uważany za symbol całego Pale di San Martino.

Pierwszy odcinek szlaku prowadzi zakosami, cały czas w dół do miejsca gdzie wąska dolinka pod szczytami, przechodzi w wielką Val Venegia, czyli Dolinę Marzeń.


Wędrując szlakami w Dolomitach trzeba szybko przyzwyczaić się do bardzo specyficznych oznaczeń szlaków 〈poniżej〉, które na dodatek bywają czasami bardzo stare i słabo widoczne.

A to, dlatego że szlaki są miejscami oznakowane bardzo rzadko, można iść długo, długo i nic nie spotkać.


Jesteśmy w rejonie dużej rozległej zielonej łąki 〈obok〉, to właśnie tutejsze pale, które podchodzą pod same szczyty.

A ponieważ jest początek lata, to przez łąkę płyną liczne malutkie strumyki.


Pod szczytem Cima dei Bureloni łąka przechodzi w ogromne piarżysko 〈poniżej ∗〉. Odwracam się do tyłu i robię zdjęcie całej trasy, jaką przeszliśmy od bacówki Segantini.

Ogromny szczyt rzuca na całą okolicę cień. To przykład, jak w ciągu kilku sekund z gorącego słonecznego dnia, można się przenieść klimatycznie w zimny i wietrzy cień.


W miejscu gdzie kończy się piarżysko zaczyna się strome podejście, które prowadzi aż do samej przełęczy Mulaz.

Szlak na początku tego odcinka jest ubezpieczony poręczówką, ale my osobiście wolimy w takich wypadkach korzystać z kijków.


Po pokonaniu pierwszego i stromego skalnego progu, szlak robi się już nieco bardziej łagodny.

Będąc już na progu, jesteśmy pod samą główną granią masywu, a wszystkie szczyty możemy oglądać w ciekawej perspektywie 〈powyżej〉.


Jesteśmy na wysokości około 2500m, czyli do przełęczy mamy jeszcze ponad 100m.

Szlak prowadzi cały czas na północ, klucząc południowym zboczem szczytu Mulaz.


Doszliśmy na skraj wspaniałego małego skalnego amfiteatru szczytów w głównej grani 〈poniżej〉, który widać z daleka na tym zdjęciu 〈 tutaj 〉.

Polecam również trzy zdjęcia z przedostatniego rzędu galerii z jesiennej wycieczki w Dolinie Marzeń.


Słońce grzeje, wiaterek chłodzi, ale nie ma jak prawdziwy śnieg w środku lata 〈poniżej〉.

Tylko, dlaczego w środku wakacji, na wspaniałym dolomitowym szlaku w ciągu całego dnia, spotykamy zaledwie kilkanaście osób?


Na zdjęciu 〈poniżej ∗〉, jeszcze raz skalne sanktuarium i główna grań oraz miejsce niezwykle ważne dla turystów 〈błyskawica〉, którym jest Passo delle Farangole 〈2814m〉.

Przez tą wysoką przełęcz przebiega szlak nr-703, którym prowadzi jedyne przejście z płaskowyżu Pale di San Martino, w centralnej części masywu, przez grań północno-zachodnią do schroniska Mulaz.


Ostatnie metry przed przełęczą, szlak prowadzi pod potężną przewieszoną ścianą 〈obok〉.

Jak widać na zdjęciu, już wiadomo, kto postanowił zdobyć Passo Mulaz jako pierwszy!


Jesteśmy na przełęczy, co zajęło nam prawie 3h 30min. Teoretycznie to połowa wycieczki, ale zanim zaczniemy wracać, wypada zrobić dobry rekonesans tej okolicy.


Passo del Mulaz


Passo Mulaz to najważniejszy punkt turystyczny w całym północno-zachodnim rejonie masywu Pale.


Wystarczy spojrzeć na mapę by zobaczyć wszystkie kierunki i szlaki, które tutaj się zbiegają.

Najważniejsza z tras, która łączy dwie znane przełęcze, widoczna jest na drogowskazie 〈obok〉.

W pobliżu jest jeszcze jeden niezwykle ciekawy szlak, który przedstawiam na zdjęciach nieco niżej.


Cechą charakterystyczną masywu Pale di San Martino są niezwykłe długie granie ze wspaniałymi szczytami. Właśnie te granie oraz charakterystyczną budowę ogromnego klina przyjąłem, jako podstawę opisu budowy całego masywu. W rejonie Passo Mulaz przebiega jedna z takich wspaniałych grani. Jest to akurat grań, na której znajduje się najwyższy szczyt całego masywu, czyli Cima della Vezzana. Grań zaczyna się oczywiście w rejonie Passo Rolle, nad którą góruje Cimon della Pala.


Szczytem najbardziej wysuniętym na północ całej tej grani jest Cima del Focobon 〈poniżej〉, który znajduje się akurat nad przełęczą Mulaz.

Widoczne po prawej stronie szczytu, wspaniałe strzeliste turnie to Campanile del Focobon. To pomiędzy Campanilami znajduje się właśnie Passo delle Farangole.


Cima del Focobon 〈3054m〉


 

Niezwykłe północne ściany tego szczytu przyciągają uwagę każdego turysty, który zawita do schroniska Mulaz 〈poniżej i obok〉.


Ale największą przyjemnością jest przejście szlakiem, przez dwie wysokie przełęcze, jakie znajdują się przy tym szczycie.

Pierwszą jest prezentowana wyżej Passo delle Farangole, a druga i szlak tam prowadzący opisana jest nieco niżej.


rekonesans

Rifugio G. Volpi di Misurata al. Mulaz 〈2571m〉


Schronisko G. Volpi di Misurata al. Mulaz to główna wysokogórska baza turystyczna w całym północno-zachodnim rejonie masywu Pale di San Martino. To ciekawe, ale schronisk znajdujących się wysoko w górach, w tym rejonie nie ma za dużo. Można by nawet powiedzieć, że jest ich wyjątkowo mało, biorąc pod uwagę jak duży jest to masyw.


Budynek schroniska jest bardzo charakterystyczny dla tego rejonu gór 〈poniżej〉, chociaż wygląda dość niepozornie i ginie w tle otoczenia.

Schronisko znajduje się po wschodniej stronie Passo Mulaz, która jest widoczna bardzo blisko, zaraz za budynkiem nie co z lewej strony.


Jedną z rzeczy, która od razu rzuca się w oczy jest szlak nr-703 〈zielona linia〉, który prowadzi przez bardzo strome piargi pod szczytem Cima del Focobon 〈obok ∗〉.

Szlak ten okrąża wspaniałe Campanile i skręca na niewidoczną tutaj przełączkę Margherita, z której prowadzi dalej na przełęcz Farangole.

Dodam tylko, że z przełęczy Farangole, można szlakiem nr-703 dojść w rejon płaskowyżu Pale i schroniska Rosetta.

 

Każdemu, kto tutaj zawita radzę odejść jak najdalej na północ od schroniska, gdyż wtedy można zobaczyć taką ciekawą panoramę 〈obok〉.


Oczywiście nad całością góruje Cima del Focobon 〈obok〉, od którego prowadzi bardzo ciekawa grań.

To górny fragment doliny Vocobon, którą można zejść szlakiem nr-722 aż do Falcade.


W grani tej znajduje się kilka wspaniałych szczytów 〈poniżej〉.

Na pierwszy rzut, uwagę przykuwają Cima di Campido oraz Cima Zopel.


Pora kończyć ten rekonesans wysokogórskiej dolinki i ruszać w drogę powrotną. Jeszcze raz polecam galerię piąta przełęcz Pale, do której zdjęcia powstały w tym wietrznym, skalistym i chwilami groźnym z odczucia pustki miejscu.


etap II

Passo del Mulaz 〈 2619m〉 - Passo Rolle 〈1955m〉


Żegnamy cichą dolinkę i wracamy w stronę przełęczy Mulaz, by rozpocząć drogę powrotną. A będzie ona dużo dłuższa czasowo, niż wejście na tą wysoką przełęcz. Powód jak zwykle w takich wypadkach jest tylko jeden. To piękne krajobarazy i wymarzone słońce do robienia zdjęć.


A tymczasem przy schronisku zebrała się całkiem spora grupa turystów 〈poniżej〉, która przyszła tutaj szlakiem nr-751 od strony Passo Valles.

Ale tylko kilka osób z całej grupy ruszyło, na pobliski wierzchołek Mulaz, na który prowadzi trudna nienumerowana i ubezpieczona wysokogórska ścieżka.


Nam jednak najbardziej przypadł do gustu malutki wysokogórski kociołek pod wspaniałymi Campanilami Focobonu 〈obok〉.


Skoro pod samą przełęczą Mulaz są do tego wspaniałe warunki, to trudno odmówić sobie takiej przyjemności latem, jaką jest długi ślizg na butach po bielutkim śniegu 〈obok〉.


Na skalnym progu, którym teraz schodzimy świeci teraz wspaniałe popołudniowe słońce 〈poniżej〉.

Wszystkie okoliczne turnie zaczynają nabierać niezwykłego słonecznego blasku, tak charakterystycznego dla Dolomitów.


Dominika z niedowierzaniem spogląda wysoko do góry, na daleką przełęcz Mulaz 〈poniżej〉.

Teraz już wie, że dolomitowe przełęcze nie są takie niedostępne, wystarczą tylko chęci i trochę samozaparcia na trasie.


Choć z wielkiej łąki w dolinie, Passo Mulaz 〈błyskawica〉 jest bardzo daleko 〈poniżej ∗〉, cała trasa nie jest taka straszna.

Tym razem omijamy wielkie piarżysko, a na powrót specjalnie wybieramy ścieżki położone jak najdalej od grani masywu.


A na środku dolinki, w miejscu gdzie spływająca ze szczytów woda zbiera się w duży strumień jest mostek, idealne miejsce na mały odpoczynek 〈obok〉. Zatem i ja zrzucam plecak i szybko ruszam na foto-łowy.

 

Podpowiem tylko, że rejon tej łąki to jedno z miejsc, z którego można zrobić wspaniałe zdjęcia wszystkich szczytów Doliny Marzeń, nie zapominając oczywiście o wielkiej panoramie 〈obok〉.


Najbardziej imponująco z tego miejsca wygląda Cima dei Bureloni, którego wierzchołek znajduje się na samym środku długiej grani 〈obok〉.

 

Nieco bardziej na południe, czyli po prawej stronie znajduje się wspaniały las skalnych iglic, to kolejne w tej grani  dzwonnice, czyli  campanile.


Za Campanilami del Travingolo, nieco z tyłu ukrył się najwyższy szczyt całego masywu Pale.

To oczywiście Cima della Vezzana, na którą można wejść średnio trudną ferratą, prowadzącą na szczyt od drugiej strony, czyli od południowego wschodu.

 

Jeżeli przejdziemy mostkiem przez strumień na południową stronę łąki, to na panoramie przed nami będą już wszystkie trzy wielkie szczyty jakie są na tej bajecznej grani 〈obok〉.


Teraz szlak nr-710, którym wracamy na Passo Rolle prowadzi na wprost północno-zachodniej ściany najpiękniejszego szczytu na trasie.

To jeden z dolomitowych symboli. Tak jak, Turnie z Vaiolet w Catinaccio, Trzy Szczyty z Lavaredo, Cimon della Pala jest symbolem całego Pale di San Martino.

 

A teraz radzę zejść ze ścieżek i szlaków na wspaniałe zielone pale i spacerować po tych łąkach, lub znaleźć sobie jedno miejsce z wymarzonym widokiem, usiąść i cieszyć się z tego, czym natura obdarzyła to miejsce.

A wspaniały Cimon della Pala jest liderem galerii i panoram jakie są w serwisie, gdyż znajduje się na dwunastu panoramach i w siedmiu galeriach.

 

Widoczną na panoramie grań nazwałem Brylantową Koroną Pale di San Martino, ale czyż ta nazwa nie oddaje w części tego, czym można tutaj nacieszyć oczy?


 

podsumowanie


Opisaną trasę przeszliśmy w ciągu 7h 30min. Zapewne można zrobić to szybciej, tylko zawsze w takich przypadkach mówię: po co? Czy jesteśmy tak często, w tak wspaniałych miejscach, by je szybko przebiec.


A na końcu tego opisu serdecznie wszystkich pozdrawiamy i polecamy szlaki Pale di San Martino.

Trasa wycieczki w masywie Pale di San Martino jest na mapie: Tabacco nr-022.

© wdolomitach.pl
strona główna