poznajemy Tofane
Tofane to jeden z bardziej znanych turystycznie masywów w Dolomitach. Ma to swoje dobre jak i złe strony, ale w tej relacji przedstawię wyłącznie te najpiękniejsze widoki, no może poza jednym wyjątkiem, gdzie zdewastowano makabrycznie wspaniały skalny próg, w pobliżu przepięknej kaskady, jaką tworzy woda spływająca z przepięknego szczytu.
 

Znajdująca się w pobliżu Cortina d’Ampezzo oraz cztery kempingi powodują, że na szlakach i ferratach Tofane zawsze jest dużo turystów. Nie powinno nas to jednak dziwić, bo szczyty w Tofane należą do najwyższych w Dolomitach. A popularność Tofane zdobyła już w czasach Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1956r, bo właśnie tutaj znajdują się znane trasy narciarskie, na których prowadzono zawody. Masyw Tofane jest dokładnie opisany w głównym dziale krajoznawczym, którym są Dolomity. A na wstępie polecam wybrane panoramy z Tofane 〈obok〉, jakie pochodzą z dużej galerii Dolomity na panoramach.


wstęp


Po czterech przełęczach Pale, to kolejny rekonesans, który jest dość długi i jest to tylko jedna z propozycji wielu wycieczek, na jakie można w tym rejonie wyruszyć. Została jednak tak wybrana z dwóch powodów. Prezentuje wszystkie najważniejsze miejsca, które warto poznać przed wyprawą na jeden ze szczytów Tofane oraz zaczyna się na południowym skraju masywu, więc mamy okazję coś nie coś zobaczyć. Bo jak się przekonamy później, to z trasy samej Tofane nie zobaczymy, prędzej będziemy szli w cieniu jej potężnych i miejscami niezwykle stromych ścian.

polecam w serwisie


Z wycieczek opisanych w serwisie, w czasie których mamy okazję zobaczyć Tofane polecam Nuvolau oraz rekonesans masywu Fanes. Panoramy z pierwszej są w galerii zamieszczonej na początku, a trasa drugiej prowadzi przez miejsca, z których mamy okazję zobaczyć Tofane z najciekawszej, południowo-zachodniej strony.

przebieg trasy


Trasę wycieczki przedstawiona jest w pięciu etapach:
   ◊   I - dojście do schroniska Pomedes na południowym skraju głównej grani masywu Tofane;
   ◊   II - są to dwa warianty przejścia na zachód w rejon szczytu Tofana de Rozes:
      •   A - przejście bardzo łatwą via ferratą1;
      •   B - dojście trochę dłuższą trasą, jaka prowadzi szlakiem turystycznym;
   ◊   III - wejście na przełączkę oddzielającą Tofanę de Rozes od głównej części masywu;
   ◊   IV - obejście szczytu Tofana de Rozes od północnej strony;
   ◊   V - dość długie zejście szlakami na południowym skraju masywu, do parkingu na Drodze Dolomickiej2.

Trasa tych pięciu etapów jest dość długa, a możliwość dojechania samochodem aż pod Rifugio A. Dibona powoduje, że większość turystów zaczyna wycieczki w tym rejonie od etapu-III, jak w opisie Via ferraty Giovanni Lipella.


 2  nazwa Droga Dolomicka, choć nie brzmi ładnie, jest często stosowana w literaturze i tłumaczeniach, jako najprostsze określenie drogi samochodowej nr-48, która łączy Bolzano z Cortiną d’Ampezzo.

uwagi


  ◊  Jeżeli, przy słowach określających lokalizację zdjęcia, czyli 〈poniżej ∗〉, 〈powyżej ∗〉, 〈obok ∗〉, jest symbol gwiazdki  〈∗〉  to oznacza, że po wskazaniu kursorem, na zdjęciu pokażą się lub znikną, znaki objaśniające opis tego zdjęcia.

  ◊  W Dolomitach nie ma zgodności w nazywaniu górskich przełęczy. Stosowane są zamiennie dwa zwroty: passo1 oraz forcella1, choć słownikowo każde z nich ma swoje specyficzne znaczenie. W serwisie staram się jednak passo używać wyłącznie do nazw dużych górskich przełęczy, przez które prowadzą drogi. Natomiast przełęcze znajdujące się wysoko w górach, najczęściej w opisach nazywam przełączkami, choć nie na każdej mapie mają one nazwę forcella.

gdzie idziemy


Na pierwszej panoramie 〈tutaj〉 z galerii zamieszczonej na początku, widać jak dużym masywem jest Tofane. Obejście jej w czasie jednego dnia było by niemożliwe, co innego obiegnięcie. Dlatego warto zobaczyć gdzie idziemy. Na zdjęciu 〈poniżej ∗〉 masyw Tofane pod południowego-wschodu z dużej łąki, na jaką wchodzimy na samym początku etapu-I.

W czasie etapu-I idziemy pod wspaniały filar szczytu Punta Anna 〈pomarańczowa gwiazdka〉, który znajduje się na południowym skraju głównej grani Tofane. Etap-II oraz III, prowadzą do Schroniska Giussania na Przełączce Fontananegra 〈błyskawica〉. A piękny i samotny szczyt Tofana de Rozes 〈żółta gwiazdka〉 obchodzimy po drugiej, niewidocznej na zdjęciu stronie w etapie-IV. Powrót na parking, którego na zdjęciu nie widać, ale jest dość blisko lewego skraju panoramy, to już ostatni etap-V.


etap I

Parking na Drodze Dolomickiej 〈1629m〉 - Rifugio Pomedes 〈2303m〉


Wycieczkę w rejon Tofane rozpoczynamy z dużego parkingu na zakolu drogi, który znajduje się zaraz po wyjeździe z dzielnicy Pocol. Z parkingu widać dużą łąkę pod południowym krańcem Tofane i jeden z wyciągów narciarskich, który się tam znajduje.

Na skraju łąki jest się małe schronisko Son dei Prade 〈1676m〉. Najładniej prezentuje się tutaj wspaniała Tofana de Rozes 〈powyżej〉. Ruszamy przez łąkę w stronę pobliskiego lasu, gdyż tam znajduje się oznakowane wejście na szlak nr-403. Szlakiem tym idziemy, aż do skrzyżowania ze szlakiem nr-405.


Następnie szlakiem nr-405 dochodzimy do schroniska Duca d’Aosta 〈2098m〉.

W pobliżu znajduje się stacja pośrednia dwóch wyciągów narciarskich na południowo-wschodnim zboczu Tofane 〈obok〉.


uwaga:
informacja o schroniskach, jakie znajdują się na trasie tej wycieczki jest w podsumowaniu, na końcu opisu.

 

Lubię sprawdzać wszystkie ścieżki jakie prowadzą w rejonie schronisk, bo skoro ktoś je wydeptał to znaczy, że coś ciekawego można tam odnaleźć. I tak to udało mi się dostrzec i zrobić takie ciekawe zdjęcie szczytu Tofana de Rozes 〈obok〉, prawie jak z profilu.


Ze schroniska ruszamy dalej na zachód, szeroką drogą pod górę w stronę widocznego 〈poniżej〉 skraju masywu Tofane. Idziemy w górę i w lewo wzdłuż całej tej skalnej ściany, obserwując trasę poprowadzonej tam via ferraty1.

Jest to średnio trudna Sentiero attrezzato Giuseppe Olivieri, która łączy schronisko Pomedes ze stacją kolejki linowej Riv. Ra Vales 〈2470m〉 pod wschodnią ścianą Tofane w pięknym wysokogórskim kotle. A wierzchołek szczytu Punta Anna znajduje się dokładnie na lewym skraju.

 

I tak doszliśmy do Schroniska Pomedes 〈poniżej〉, z tarasu którego można zobaczyć wspaniałą panoramę Cristallo 〈obok〉.

To dziwne, ale prawdziwe, że takiego pięknego dnia na zakończenie letnich wakacji jesteśmy tutaj sami.


Wprost nad schroniskiem zaczyna się potężny południowy filar szczytu Punta Anna 〈poniżej〉. W stronę tego filara od schroniska prowadzi oznakowana i wydeptana ścieżka - a to dlatego, że jest to miejsce niezwykłe.

Południowym filarem szczytu Punta Anna prowadzi bardzo trudna Via ferrata Giuseppe Olivieri. Jest ona z tego powodu bardzo często nazywana Ferratą Punta Anna i takie oznaczenie ma na wielu mapach i planach. Przez całe przedpołudnie na tle widocznego nieba, można obserwować wspinających się na filarze miłośników tego typu wypraw.


Przy schronisku Pomedes kończy się pierwszy etap naszej wycieczki. Pora wybrać dalszą trasę. Możliwości są dwie. Pierwsza to łatwa ferrata prowadząca wąską ścieżką zawieszoną nad małym urwiskiem u stóp szczytu Punta Anna. Drugi wariant to konieczność zejścia szlakiem nr-421 do schroniska A. Dibona, a następnie szlakiem nr-403 na północ w stronę Przełączki Fontananegra i znajdującego się tam Schroniska Giussani.


etap II
wariant ferratą

Sentiero Astaldi - ze wschodu na zachód


Etap drugi prowadzi szlakiem nr-420, którego jeden odcinek to Sentiero Astaldi. Jak mówi sama nazwa jest to po prostu ścieżka, na której nie ma żadnych technicznych trudności do pokonania. Jest to przykład łatwej ferraty, poprowadzonej typową dolomitową percią po skalnym uskoku.


Od schroniska Pomedes do ferraty prowadzi wąska ścieżka, niestety nie oznakowana. Ale podpowiem, że najpierw trzeba nieco zejść na dół, a potem już nie ma problemów z odszukaniem dalszej trasy.

Jak widać końcowy odcinek szlaku przed ferratą 〈obok〉 jest dość mocno zniszczony i zapewne od dawna nie naprawiany.

Ponieważ wcześniej całą trasę mieliśmy zaplanowaną, przed nami dłuższa przerwa konieczna na wyjęcie z plecaków całego sprzętu niezbędnego do przejścia ferraty.


Znajdujemy się na początku ferraty, na jej wschodnim krańcu 〈poniżej〉, widzimy jak na skalnym cyplu ktoś zawzięcie fotografuje trasę, po której zaraz będziemy iść.

Jak się później przekonamy, ten skalny występ znajduje się gdzieś w połowie trasy. Zatem nie jest to ferrata długa, a na całe jej przejście wystarczy 1h, wliczając na to czas niezbędny na zakładanie i zdejmowanie tego całego majdanu.


Jak widać na zdjęciu 〈poniżej〉 prawie cała trasa ferraty jest ubezpieczona metalową linką. Ścieżka biegnie poziomo, a podejść po drewnianych stopniach jest wyjątkowo mało.

Natomiast szczególną uwagę zwracam za skały właśnie na wysokości głowy. Taki skalny gzyms wystaje w wielu miejscach ponad ścieżkę, po której prowadzi ferrata. A na zbytnie oddalenie się nie pozwala metalowa lina asekuracyjna.


Sentiero Astaldi 〈poniżej〉, to typowa w Dolomitach ścieżka poprowadzona po skalnym uskoku. Każdy, kto się tutaj wybierze ma możliwość zapoznać się z zasadami asekuracji w praktyce. Można zobaczyć jak należy się poruszać w uprzęży i czy jest dobrze dopasowana oraz nie ogranicza sprawności ruchów. Można spokojnie poćwiczyć sprawne przepinanie się za pomocą karabinków do liny asekuracyjnej.

Ale przede wszystkim można sprawdzić swoją odporność na ekspozycję, ale od razu podpowiem, że wielkich przepaści na tej trasie nie ma. I bardzo dobrze, bo właśnie na takich ferratach należy robić pierwsze kroki.


Na końcu tylko jedna rada: jeśli ktoś nie posiada kasku i lonży na ferraty, czyli uprzęży z mechanizmem hamującym, to proszę nie iść na tą trasę!

Nie ma znaczenia, że jest to ferrata łatwa, a patrząc na zdjęcia może się wydawać, że nie ma tam żadnych trudności. Jest to po prostu ferrata i pewne zasady na nich obowiązują, bez względu na stopień trudności.


etap II
wariant szlakiem turystycznym

Rifugio Pomedes 〈2303m〉 - Rifugio A Dibona 〈2037m〉


Wariant szlakiem turystycznym jest nieco dłuższy, ale czasowo wychodzi tak samo. Po prostu zamiast się ubierać i przebierać - maszerujemy cały czas szlakiem.


Ze Schroniska Pomedes schodzimy na dół szlakiem nr-421. Kiedy zejdziemy trochę niżej, zauważymy zabudowania, a obok niego ogromny parking 〈poniżej〉, z reguły pełen samochodów.

Zatem jak widać, można dojechać do samego schroniska Dibona i to nawet bardzo niskim sportowym samochodem. Ale jak się później przekonałem, miejsce do zaparkowania można znaleźć tylko wcześnie rano. Później trzeba niestety auto zostawić wcześniej, około 100m niżej jest mała łączka i szerokie pobocza drogi - tak dla podpowiedzi.


Od Schroniska A. Dibona idziemy w górę szlakiem nr-403. Poniżej będzie zdjęcie zrobione w drodze powrotnej, to jest właśnie widok na Tofane z okolic Rifugio Dibona.


etap III

dojście na przełęcz Fontananegra do Schroniska Giussani 〈2580m〉


Forcella Fontananegra oddziela główną grań masywu Tofane od samotnego szczytu Tofana de Rozes. Można powiedzieć, że jest to najciekawsze miejsce na trasie tej wycieczki. Znajdujemy się pomiędzy dwoma wspaniałymi skalnymi amfiteatrami. Pierwszy tworzy zachodnia ściana głównej grani z najwyższym wierzchołkiem masywu Tofane, a drugi to bardzo ciekawa północno-wschodnia ściana szczytu Tofana de Rozes, na której można zobaczyć te słynne Trzy Palce.


Początkowy odcinek III etapu zależeć będzie od tego, który wariant wybraliśmy w etapie poprzednim. Na zdjęciu 〈poniżej〉 szczyt Tofana de Rozes od wschodu, widoczny z miejsca gdzie kończy się Sentiero Astaldi.

Jak widać na zdjęciu 〈w dolnym prawym rogu〉 zbocze poprzecinane jest licznymi ścieżkami. Idziemy jedną z nich w stronę szybko zbliżającej się przełączki.


Kiedy przetrawersujemy pod południowym skrajem masywu Tofane i szczytem Punta Anna, znajdziemy się prawie na wprost Przełączki Fontananegra 〈poniżej〉.

W stronę przełączki 〈błyskawica〉 idziemy szlakiem nr-403. Ostatni odcinek jest niezwykły, gdyż napotykamy na trasie wspaniałe skalne igły, a kolor piasku daje od słońca wprost niezwykły odblask. Można mieć wrażenie, że jesteśmy w miejscu, z którego przed chwilą odpłynęło morze.


Dokładnie na samej przełęczy znajduje się Rifugio Giussani 〈poniżej〉. Jest najładniejsze ze wszystkich, jakie znajdują się pod Tofane.

Rifugio Giussani to nowe schronisko, a jeśli postanowimy spędzić tutaj kilka chwil to szybko odnajdziemy stare ruiny po wcześniejszym schronisku Cantore. Będąc w tym miejscu na pewno zauważyli wracających ze szczytów pasjonatów ferrat.


Na Przełączce Fontananegra można zakończyć wycieczkę i wrócić szlakiem nr-403 na parking, z którego wyszliśmy. Można również iść dalej, bo na północ od przełęczy znajduje się jedna z ciekawszych dolin w Dolomitach.


etap IV

Rifugio Giussani 〈2580m〉 - Val Travenanzes 〈1980m〉


Kolejny etap prowadzi do Doliny Travenanzes, która oddziela masyw Tofane od Fanes. Pierwszy raz ją zobaczyłem w czasie wiosennego rekonesansu tego masywu. Z Forcella Fontananegra nie widać dna doliny, do której sprowadza szlak nr-403. Za to wspaniale widać wznoszący się na skraju tej doliny długi charakterystyczny Grzebień Koguta, jaki tworzy masyw Fanes.


Od Schroniska Giussani ruszamy na północ szlakiem nr-403. Ścieżka jest dobrze utrzymana, miejscami założono nowe ubezpieczenia i bardzo dobrze oznakowana 〈poniżej〉. Nie jest to powszechnym zjawiskiem, gdyż w Dolomitach jest bardzo dużo zniszczonych szlaków.

Proszę zwrócić uwagę na drogowskaz po lewej i tabliczkę z samego dołu. Znajduje się tam napis Sent. Ferrato. Osobiście nie radzę tam iść, gdyż nie jest to ferrata warta tego by poświęcić jej więcej uwagi, niż jedno zdanie - zamieszczone nieco poniżej przy zdjęciu wodospadu.


Zbliżamy się do stromego zejścia z przełączki na dno głębokiej doliny 〈poniżej〉. Najciekawiej prezentują się szczyty daleko na północy, gdzie dociera więcej słonecznego światła.

A ponieważ doszliśmy już dość daleko o d schroniska, to ucichł już gwar i głośne nawoływania, jakie tam cały czas było słychać. I tak powinno być, bo Val Travenanzes to miejsce gdzie mamy okazję zobaczyć kazice i świstaki, takie jak 〈tutaj〉.

 

Nieco poniżej Schroniska Giussani ze szlaku, którym idziemy roztacza się wspaniała panorama na wschodnią stronę masywu Fanes. Polecam opis tego masywu, a tam jest informacja, który to z widocznych wierzchołków jest najwyższy w tej grani. Szkoda tylko, że jest to wschodnia strona, więc o tej porze dnia nie ma już tutaj słońca, przez co szczyty tracą dużo ze swojego uroku.


Ostatni odcinek szlaku zejściowego do doliny Travenanzes to widoczny uskok i stary mocno już zniszczony szlak 〈obok〉, który tam prowadzi.

Radzę chwilę pozostać na górze i poszukać dogodnego punktu obserwacyjnego, a następnie popatrzeć na południe. Tam właśnie znajduje się jeden z bardzo rzadkich w Dolomitach wodospadów.

 

Zanim zejdziemy na dno doliny, można jeszcze zrobić kilka ciekawych zdjęć, szczytom Fanes na północnym skraju Val Travenanzes 〈obok〉. Szybko przeganiane wiatrem chmury na niebie i gra świateł na tych skałach powodują, że dwa zdjęcia zrobione w odstępie minuty wyglądają wyjątkowo, można by powiedzieć, że jak do konkursu typu: znajdź różnicę na zdjęciach.

 

Ale po zejściu na dół, jednak najważniejsza jest co innego 〈obok i poniżej〉.


Nie jest to wodospad, bo nie ma tam górskiego strumienia, którym by ta woda płynęła.

Jest to po prostu kaskada, jaką tworzy spływająca ze skalnego progu woda, która gromadzi się w kotle pomiędzy szczytami Tofane.

A ponieważ uskok jest dość wysoki, to na ziemię już dociera sama rozwiewana przez wiatr wodna mgiełka. Jeśli świeci słońce to przy okazji można zobaczyć tutaj tęczę.


Przez widoczny na zdjęciu skalny próg, daleko po prawej za kaskadą, prowadzi coś, co szumnie nazwano na drogowskazach ferratą, a w zasadzie ferratą nie jest. I nie powinno się tam w ogóle znaleźć.

Ferrata Minighel 〈obok na drugim zdjęciu〉, bo taką to ma nazwę, są to metalowe pręty wbite na sztorc w ścianę skalnego progu, tak że idziemy po tych prętach niczym po drabinie, bokiem do skały. Dla bezpieczeństwa oczywiście rozpięto tam linę poręczową.

Osobiście nie widzę żadnego uzasadnienia dla istnienia w tym miejscu tego przejścia. Proszę mi uwierzyć, że gdyby był plebiscyt na największy dolomitowy absurd, to głosowałbym tylko na to miejsce!

 

etap V

Val Travenanzes 〈1980m〉 - Rif. A. Dibona 〈2037m〉 - powrót na parking 〈1629m〉


To już ostatni etap naszej wycieczki. Jest ciekawy i najbardziej urozmaicony. Ponieważ już z daleka słyszymy świstaki, więc jest szansa, że pod koniec tego dnia je zobaczymy.

Zbliżamy się do południowego skraju Doliny Travenanzes, przechodząc pomiędzy zachodnią ścianą Tofane de Rozes i wspaniałymi szczytami Fanes 〈powyżej〉.


Jak widać na zdjęciu 〈obok〉 nie było tak źle. Na zdjęciu niestety dał się uwiecznić tylko ten jeden, który ostrzegł pozostałych charakterystycznym świstaniem. A następnie sam się ukrył w norce pod tymi skałkami.


Południowy skraj Doliny Travenanzes to ostatni tego dnia widok na Fanes 〈poniżej〉. Podpowiem tylko, że słynna typowo alpinistyczna ferrata Tomaselli prowadzi na tą wspaniałą piramidę, która jest widoczna z lewej strony zdjęcia. Ferrata na Cima Fanis Sud 〈gwiazdka〉 opisana jest w dziale Ferraty, jako jedna z bardzo trudnych.

Na zdjęciu zaznaczone są dwie wysokie przełączki, dostępne również dla turystów. Pierwsza 〈zielona błyskawica〉, to Saletta Fanes, czyli miejsce do którego prowadzi zejście ze szczytu. Druga ciekawsza turystycznie 〈niebieska błyskawica〉, to Forcella Grande przez którą prowadzi szlak turystyczny nr-20b.


Dolina Travenanzes już daleko na północy za nami 〈poniżej〉. W podsumowaniu jest jedna uwaga o ciekawej wycieczce, która prowadzi całą tą doliną.

Doszliśmy na południowy skraj wysokiego progu, pod szczytami Tofane, z którego roztaczają się wspaniałe krajobrazy na całym południu.

 

Zaczynamy długi trawers po południową ścianą Tofany de Rozes, dobrze widocznej na tej panoramie 〈tutaj〉 z Nuvolau. To najdłuższy etap tej wycieczki, ale można już powiedzieć, że cały czas z górki.

A nad naszym południowym krajobrazem góruje duża wspaniała Croda da Lago i malutkie skałki Cinque Torri 〈na dwóch zdjęciach obok〉.


Widokowa część wycieczki poświęcona masywowi Tofane kończy się przy Schronisku Dibona. Z okolic schroniska ostatni tego dnia widok na północ w stronę Tofane 〈poniżej〉. Teraz późnym popołudniem widać wspaniale oświetlony słońcem 〈po prawej stronie〉 wierzchołek Punta Anna.

Daleko z lewej, prawie na skraju zdjęcia, na tle bezchmurnego nieba widać Przełączkę Fontananegra.


Przed nami jeszcze długi powrót szlakiem nr-403 na parking przy Drodze Dolomickiej. Ale nie kończymy jeszcze wycieczki, gdyż idziemy w okolicę nowego baru, oznaczonego na mapie jako Son del Prade.

Tam z rozległych łąk jakie wznoszą się nad Cortiną, mamy okazję zobaczyć jak wygląda późne popołudnie nad Cristallo 〈powyżej〉.


Oraz wspaniałe Sorapis 〈poniżej〉, oświetlone ostatnimi promieniami słońca. Jest również Antelao 〈malutki szczyt daleko na prawym skraju panoramy〉 zakryty chmurami. Nie dajmy się jednak zwięść pozorom, bo Antelao ustępuje pod względem wysokości tylko Marmoladzie.

To jednak nie to miejsce i nie ten czas, bo każdy z nich ma swoją piękniejszą stronę, proszę zobaczyć 〈tutaj〉 oraz 〈tutaj〉.


podsumowanie


 

parking przy Rifugio Dibona


Pierwszą informacją, na którą zwracam uwagę w podsumowaniu, jest możliwość dojazdu aż do samego Rifugio A. Dibona. Zawsze kiedy tam jestem to się zastanawiam, czy i kiedy zamkną tą drogę, na której w górnym odcinku biegnie szlak nr-403. Teraz, obserwując to co się dzieje w całych Dolomitach, czyli nagminne tworzenie parkingów płatnych poprzez ustawianie przy nich automatów z biletami, wcale się nie zdziwię, jeżeli kolejnego lata, taki płatny parking, będzie również w tym miejscu.

Żeby samochodem osobowym dojechać do samego schroniska, należy jadąc z Cortiny drogą nr-48 w stronę Passo Falzarego minąć duży parking zaraz po wyjeździe z dzielnicy Pocol. Kiedy miniemy 〈po prawej stronie drogi〉 małą drewnianą górską kapliczkę proszę uważać bo będzie zjazd w prawo na leśną drogę z charakterystyczną bramą i tablicami reklamowymi.

przejście trasy


Na trasę rekonesansu ruszyliśmy w pierwszych dniach września 2007r, a opis został przeredagowany i uaktualniony w 2016r.

czas przejścia


Łącznie przejście trasy zajęło nam około - 9 godz 15 min, w tym:

   ◊   etap I:
      •   Parking na Drodze Dolomickiej nr-48 〈1629m〉 >>  Rifugio Pomedes 〈2302m〉 = 2 godz 15 min,

   ◊   etap II:
      •   wariant ferratą Sentiero Astaldi ze wschodu na zachód = 1 godz,
      •   wariant szlakiem przez Rifugio A. Dibona = 1 godz,

   ◊   etap III:
      •   dojście na przełęcz Fontananegra do Schroniska Giussani 〈2580m〉 = 1 godz 15 min

   ◊   etap IV:
      •   Rifugio Giussani 〈2580m〉 >>  Val Travenanzes 〈1980m〉 = 2 godz 15 min

   ◊   etap V:
      •   Val Travenanzes 〈1980m〉 >>  Rifugio A. Dibona 〈2037m〉 >>  powrót na parking 〈1629m〉 = 2 godz 30 min.

Podany wyżej czas zawiera przejście wszystkich etapów wraz z fotografowaniem.

fotografowanie


Początek września, o ile nie jest deszczowy, to okres w którym można myśleć o fotografowaniu ładnych górskich krajobrazów. Nie jest to już kolorowa jesień, ale z reguły pogoda jest dużo bardziej stabilna niż w czasie kapryśnego lata. Zdjęcia z kilku wycieczek, jakie wtedy przeszliśmy są w galerii ostatnie dni lata.

inne warianty wycieczki:


   ◊   Najwięcej turystów rozpoczyna wycieczkę od Schroniska Dibona, do którego dojeżdżają samochodem. Robią tak nie tylko Ci, którzy idą na ferraty, lecz również miłośnicy wycieczek szlakami turystycznymi. Wtedy na obejście szczytu Tofane de Rozes wystarczy około 5-6 godzin.

   ◊   Wycieczką, na którą nigdy nie miałem czasu, a jaką warto się wybrać, jest przejście całej Doliny Travenanzes. Jest to trasa dość długa, ale jeżeli ruszymy z południa na północ, to cały czas będzie z górki. Choć nie ukrywam, że osobiście polecam i to nie tylko z powodów fotograficznych, przejście z północy na południe. W miejscu gdzie zaczyna się ta 〈tutaj〉 wycieczka, nie tak dawno wybudowano na skraju lasu wyjątkowo duży i dogodny parking. A szlak nr-10-401 jest dużo ładniejszy, jeżeli nim idziemy wcześnie z rana, bo można na okolicznych łąkach pod wielkimi ścianami okolicznych szczytów spotkać dużo kozic.

opisana trasa jest:


  ◊   na mapie: Tabacco nr-03,
  ◊  w Vademecum na stronie z mapkami znajduje się mapka tego rejonu.

słowniczek


andata  - wjazd w jedną stronę,
attrezzato  - ubezpieczony, wyposażony, uzbrojony,
baita  - szałas, bacówka,
bellissimo  - przepiękny, cudny, prześliczny,
bivacco  - mały schron turystyczny w wysokich górach, biwak, obozowisko,
brioche  - słodka bułka, ciasto drożdżowe,
camoscio  - kozica,
campanile  - dzwonnica, wieża przy kościele,
cappuccino  - słodka kawa z mlekiem,
cima  - góra, szczyt, wierzchołek, czubek,
cinque  - pięć, piątka,
forcella  - przełęcz wysoko w górach np. pomiędzy szczytami, przełączka, widełki,
funivia  - górska kolejka linowa,
galleria  - tunel, nie tylko ten na drodze,
ghiacciaio  - lodowiec,
lago  - jezioro,
lungo  - długi, daleki,
marmotta  - świstak,
monte  - góra,
nevaio  - pole śnieżne,
nuvola  - chmura,
parco nazionale  - park narodowy, rezerwat,
passeggiata  - widokowa ścieżka, deptak, bulwar,
passo  - szeroka, rozległa przełęcz np. między masywami górskimi, również krok,
pista  - szlak, trasa narciarska, tor,
rifugio  - schronisko, schron, szałas,
ritorno  - powrót, droga powrotna,
salita  - wjazd, podejście, droga pod górę,
sasso  - kamień, głaz,
scesa  - zjazd, zejście,
scoiattolo  - wiewiórka,
sentiero  - ścieżka, dróżka, szlak,
siesta  - czas na odpoczynek w porze obiadu,
tabaccheria  - kiosk z art. tytoniowymi i gazetami, tam się kupuje mapy i widokówki,
temporale  - burza, ulewa, wichura,
torre  - wieża, baszta,
valle  - dolina,
via ferrata  - potocznie: żelazna ścieżka.

© wdolomitach.pl
strona główna