pod wielką ścianą Civetty
Civetta, czyli Sowa zachowuje się jak na prawdziwą sowę przystało. Bardzo skrzętnie się ukrywa i robi to zawsze, kiedy idziemy na szlaki z zamiarem poznania tego niezwykłego dolomitowego kolosa. Tak było również i tym razem.
 

Civetta, to szczyt niezwykły, który nie tworzy rozległego masywu, jakie najczęściej są w Dolomitach. Najprościej można by powiedzieć, że to jedna ogromna góra, której poznanie wypada rozpocząć od panoram i galerii 〈obok〉, jaka prezentuje wierzchołek na zdjęciach od wczesnej wiosny do późnej jesieni.


wstęp


Celem naszej wycieczki jest przejście szlakami pod wielką północno-zachodnią ścianą Civetty. Szczyt ten uważany jest za najładniejszy w całych Dolomitach. Sławę swoją zawdzięcza właśnie tej ogromnej skalnej ścianie, którą najładniej widać jest z punktu widokowego w Belvedere.

szlaki i ferraty


Civetta, to jeden ogromny szczyt, co powoduje, że dla turystów jest raczej mało ciekawa. O wiele przyjemniej się wędruje szalami, z których widać Civettę z daleka, niż iść pod jej ogromne ściany, bo wierzchołka i tak nie zobaczymy. Opisywana wycieczka, ogranicza się do północnego skraju szczytu, a widok wschodniej ściany szczytu, jest w opisie na stronie relacje.

Na Civecie są również via ferraty1, które umożliwiają wejście na sam wierzchołek. Najładniejsza trasa 〈zaznaczam, że według mnie〉, która pozwala nie tylko na wejście na szczyt, ale również na odczucie wspaniałego zdobycia tego przepięknego szczytu prowadzi od wschodniej strony i jest opisana w serwisie 〈tutaj〉.

dojazd


Jeżeli wjeżdżamy w Dolomity od regionu Agordino, czyli przez Agordo, musimy przejechać przez Allege. To jedno z miejsc w sezonie turystycznym gdzie musimy szczególnie uważać i z góry założyć, że zajmie to nam więcej czasu niż inne takie miasteczka.

Wycieczkę tak zaplanowałem, by wracać przez Piani di Pezze 〈1452m〉, gdzie prowadzi wąska i kręta droga, zaczynająca się prawie w samym centrum Allege. Z tego co zauważyliśmy, to jeżeli koniecznie chcemy tam dojechać, musimy wziąć pod uwagę, że miejsc parkingowych jest tak wyjątkowo mało, a o pozostawieniu auta gdzieś pod czyjąś posesją, proszę raczej nie myśleć.

przebieg trasy


Trasa wycieczki:
   ◊   pierwszy odcinek pokonujemy kolejką linową, a później do Rifugio1A. Sonino al. Coldai 〈2132m〉 idziemy szlakiem nr-564 oraz nr-556;
   ◊   od schroniska idziemy na krótki rekonesans nad malutkie Lago Coldai, pod północną ścianą Civetty;
   ◊   wracamy tą samą trasą, z tym, że od Pian di Pezze wracamy drogą, sprawdzając, czy i gdzie jest okazja w przyszłości zaparkować, na dzień lub dłużej.

Z okolicy Lago Coldai można zejść do Allege, ciekawym widokowym szlakiem nr-560 oraz nr-565. Trasę tą polecam wszystkim, którzy mają bazę wypadową na pobliskim kempingu i do góry wjechali np. małym wyciągiem z Allege.


na trasie wycieczki


Ponieważ planujemy, że na trasie będziemy decydować, jakimi szlakami iść i by mieć jak najwięcej czasu, do Alleghe docieramy już o 8 rano. O tej porze bez trudu udaje się nam szybko przejechać przez malutkie i ciasne centrum miasteczka. Jedziemy szybko na północny skraj miasteczka, gdzie jest kilka ogólnodostępnych i dogodnych miejsc parkingowych.


Niestety, jak widać 〈poniżej〉 już pierwszy rzut oka na północną stronę szczytu nie napawa nas optymizmem. Jedyną szansą na jakieś widoki jest to, że po południu pogoda się poprawi.

Ruszamy, zatem w stronę centrum Alleghe, gdzie znajduje się dolna stacja kolejki linowej na Col dei Baldi 〈1922m〉. Zanim dotrzemy do kotła pod ścianą Civetty na wysokości 2200m minie trochę czasu.


Dość dawno nie byliśmy w Alleghe i szybko zauważamy ciekawe zmiany. Nad samym jeziorem powstał ładny bulwar spacerowy. Dobre miejsce na pamiątkowe zdjęcie do rodzinnego albumu 〈poniżej〉.

Tą nową promenadą omijamy małe i zawsze zatłoczone centrum miasteczka. Na stacji kolejki linowej kompletna pustka. Widać, że pogoda nie sprzyja turystom.


Kupujemy bilet tylko w jedną stronę, na dwie kolejki linowe, czyli do Col dei Baldi przez Pian di Pezze. Planujemy przejść szlakami do schroniska A. Bonino al Coldai, następnie do jeziora Coldai w kotle pod północno-zachodnią ścianą Civetty. Tam zdecydujemy czy wracać na dół okrężną trasą przez schronisko A. Tissi, czy może pójść na północ w stronę Col di Davagnin, skąd powinien być fantastyczny widok na Civettę o zachodzie słońca.

Polecam mapkę masywu Civetta-Moiazza, do której link jest na samym dole. Pozwala ona dokładnie prześledzić naszą planowaną trasę oraz wybrać własne warianty wycieczek w tej okolicy.


Na zdjęciu 〈poniżej〉 Col dei Baldi 〈1922m〉 i górna stacja wyciągu krzesełkowego, którym tutaj docieramy. Za nami wjazd 950m pod górkę dwoma kolejkami linowymi za 9,50€ od osoby. Niestety takie są Dolomity. To góry wysokie i odległości są spore. A jadąc część trasy kolejką można potem spokojnie planować przejście dość długich tras.

Jak na razie nie jest źle, gdyż pojawiają się pierwsze tego dnia promienie słońca. Zatem ochoczo ruszamy drogą od kolejki, na południe w stronę szlaku nr-561 i nim w stronę Civetty.


Cały czas jak magnes przyciąga naszą uwagę północna flanka Civetty 〈poniżej〉 i coraz większe chmury, które się nad nią zbierają.

Lato w Dolomitach to najbardziej kapryśna pora roku. Ciepły południowy klimat oraz małe zimne fronty pogodowe, które docierają z północy powodują, że na wysokich szczytach robi się bardzo niebezpiecznie.


Jesteśmy w rejonie C.ra di Pioda 〈1818m〉 na krzyżówce szlaków nr-564 i nr-556. Jak widać na zdjęciu 〈poniżej〉 również Pelmo tego dnia jest dokładnie zakryty chmurami.

Co gorsze jak na dłoni widać, że całe północno-wschodnie Dolomity tego dnia nie zobaczą już pewnie słońca. Zatem ruszamy dalej i szlakiem nr-556 docieramy do schroniska.

Rifugio A. Sonino al. Coldai


Rifugio A. Sonino al. Coldai 〈powyżej〉, jest najlepszą bazą wypadową na ferraty Civetty. Na zdjęciu widać wyraźnie biegnącą w lewo ścieżkę. To szlak nr-557, którym można dojść pod wschodni filar przed wierzchołka Civetty, jakim jest Punta Civetta. Tam zaczyna się jedna z najsłynniejszych ferrat w Dolomitach, czyli Via ferrata degli Alleghesi.


Z okolic schroniska roztacza się bardzo ciekawy widok na Pelmo 〈poniżej〉. Niestety widać tylko małe Pelmetto, a potężny Pelmo jest ukryty w chmurach.

Od schroniska idziemy szlakiem nr-560 na południe w stronę Forcella Coldai 〈2191m〉. Podpowiem, jeszcze, że ciekawa „opowieść o Pelmo” jest na stronie głównej działu Szlaki.


Ta mała przełączka, to w zasadzie północny skraj wielkiej ściany Civetty, pod którym znajduje się wysoko położony kocioł. Panująca tu atmosfera nie jest zbyt wesoła. Jest to kamienista pustka 〈poniżej〉, w której tylko słychać głośny szum wiatru.

W zasadzie nic nie widać, gdyż już od wysokości 2300m cały szczyt zasłonięty jest chmurami.


W czasie krótkich przerw, kiedy wiatr rozwiewa mgiełkę, jaka jest nad naszymi głowami widać tylko małe Lago Coldai 〈poniżej〉 oraz szlak nr-560 prowadzący wzdłuż ściany Civetty na południe.

Co ciekawe, prawie nad samym jeziorem, w jednym z małych obniżeń terenu zauważyliśmy namiot. Zatem jak widać, można się tutaj rozgościć nieco na dłużej. To bardzo dobry pomysł na przejście szlakami dookoła tego kolosa, jakim jest Civetta-Moiazza.


Z samego skraju kotła roztacza się ciekawa panorama na położone ponad 1000m niżej Alleghe 〈poniżej〉. Można przymknąć oczy i spróbować sobie wyobrazić jak to było ponad 250 lat temu, kiedy nie było jeszcze tego ogromnego jeziora.

To jakaś złośliwość, że tam w dole jak zwykle jest słońce. Kiedy tutaj w górze rządzą chmury.


Ponury nastrój tej chmurnej okolicy 〈poniżej〉, powoli zaczyna się udzielać i nam.

Szybko zauważamy, że wszyscy turyści, którzy tu dotarli przed nami już zawrócili do schroniska A. Sonino.


Mamy, zatem dwie możliwości, albo kontynuować planowaną trasę i iść w tej mgle 〈obok〉 szlakami nr-560 i nr-563 do Rifugio A. Tissa 〈2250m〉, by potem szlakiem nr-563 wrócić do Alleghe
... lub zrezygnować.

Szkoda tylko dnia, zatem przeglądam mapę i szukam jakiegoś nowego rozwiązania tego pogodowego problemu.

Z kolejki linowej zauważyłem bardzo ciekawie położony mały szczyt O dei Viai 〈2101m〉 gdzie jest schronisko Belvedere.

Ponieważ znajduje się bardzo blisko na północny-zachód od Civetty powinien być idealnym miejscem na panoramę całego szczytu. Zanim tam dojdziemy jest szansa, że pogoda do późnego popołudnia się zmieni.


Przy schronisku A. Sonino dostrzegamy Pelmo 〈poniżej〉 i już wiemy, że dzisiaj jednak pogoda się nie zmieni. A to co widać nad szczytem, to tylko preludium do tego co było następnego dnia.

Podpowiem tylko, że kiedy ten potężny front przeszedł sobie nad Dolomitami, to w górach zawitał pierwszy letni śnieg.


Rezygnujemy z dalszej trasy i mamy czas, zatem do Alleghe wracamy szlakiem nr-564. Po drodze w okolicach Pian di Pezze zauważamy małą Kapliczkę Alpinistów 〈poniżej〉.

Spędzamy w tej okolicy resztę czasu, przeznaczonego na szlaki... których żeśmy nie przeszli.


podsumowanie

uwagi


 

Civetta na fotografiach


Na końcu polecam małą ale ciekawą galerię, czyli „dzień według Sowy” 〈obok〉, którą otwierają zdjęcia północno-wschodniej ściany szczytu, pod którą prowadzi opisana wyżej wycieczka. Mam nadzieję, że będzie to dobra motywacja do wyruszenia na wszystkie szlaki turystyczne w okolicy tego niezwykłego szczytu.

dwie rady


   ◊   autem można spokojnie dojechać, aż do miejsca oznaczonego na mapie jako Pian di Pezze, czyli tam gdzie dociera pierwsza kolejka linowa z Alleghe;
   ◊   wszystkim, którym bardzo zależy na dobrych zdjęciach północnej ściany Civetty i lubią mocne wysokie podejścia radzę iść odwrotnie, czyli ruszyć pod górę szlakiem nr-563 do schroniska A. Tissi, od którego potem można przejść do jeziora Coldai i wrócić naszą trasą przez schronisko Coldai.

opisana trasa jest


  ◊   na mapie turystycznej: Tabacco nr-015,
  ◊   w numerze 30 czasopisma: Meridiani Montagne,
  ◊  w Vademecum na stronie z mapkami oraz 〈tutaj〉 znajduje się mapka tego rejonu.

słowniczek


andata  - wjazd w jedną stronę,
attrezzato  - ubezpieczony, wyposażony, uzbrojony,
baita  - szałas, bacówka,
bellissimo  - przepiękny, cudny, prześliczny,
bivacco  - mały schron turystyczny w wysokich górach, biwak, obozowisko,
brioche  - słodka bułka, ciasto drożdżowe,
camoscio  - kozica,
campanile  - dzwonnica, wieża przy kościele,
cappuccino  - słodka kawa z mlekiem,
cima  - góra, szczyt, wierzchołek, czubek,
cinque  - pięć, piątka,
forcella  - przełęcz wysoko w górach np. pomiędzy szczytami, przełączka, widełki,
funivia  - górska kolejka linowa,
galleria  - tunel, nie tylko ten na drodze,
ghiacciaio  - lodowiec,
lago  - jezioro,
lungo  - długi, daleki,
marmotta  - świstak,
monte  - góra,
nevaio  - pole śnieżne,
nuvola  - chmura,
parco nazionale  - park narodowy, rezerwat,
passeggiata  - widokowa ścieżka, deptak, bulwar,
passo  - szeroka, rozległa przełęcz np. między masywami górskimi, również krok,
pista  - szlak, trasa narciarska, tor,
rifugio  - schronisko, schron, szałas,
ritorno  - powrót, droga powrotna,
salita  - wjazd, podejście, droga pod górę,
sasso  - kamień, głaz,
scesa  - zjazd, zejście,
scoiattolo  - wiewiórka,
sentiero  - ścieżka, dróżka, szlak,
siesta  - czas na odpoczynek w porze obiadu,
tabaccheria  - kiosk z art. tytoniowymi i gazetami, tam się kupuje mapy i widokówki,
temporale  - burza, ulewa, wichura,
torre  - wieża, baszta,
valle  - dolina,
via ferrata  - potocznie: żelazna ścieżka.

© wdolomitach.pl
strona główna