Małe Dolomity jesienią
Wyjazdy w góry nawet tak odległe jak Dolomity to nie tylko urlopowe wyprawy planowane w szczegółach. To również, jedno-dwu dniowe wyjazdy przy innych okazjach niż górskie eskapady. Z reguły na takie krótkie rekonesansowe trasy doradzałem masyw Pale di San Martino, lecz teraz mogę polecić jeszcze jedno równie ciekawe miejsce, czyli Piccole Dolomiti.
 

Po kilku jesiennych dniach spędzonych w wysokich rejonach Dolomitów, w czasie których mieliśmy okazję poznać miejsca opisane w pięknych krajobrazach nadarzyła się okazja, by trochę czasu spędzić w Małych Dolomitach.

Piccole Dolomiti1 nie jest to miejsce często odwiedzane przez turystów zwłaszcza takich, którzy jak my w Dolomity mają ponad tysiąc kilometrów. Ale jadąc po drodze, a ta prowadzi nad Gardę i do Werony, można się tutaj zatrzymać i trochę czasu poświęcić na poznanie górskich szlaków.


wstęp


A ponieważ nasza wycieczka była krótka i przejazdem, to i opis jest taki sam. Choć w galerii panoram 〈obok〉, są tylko dwa zdjęcia, to jednak prezentują one najładniejszy i najciekawszy turystycznie rejonie Małych Dolomitów, jakim jest masyw Lessini.

uwaga


W Dolomitach nie ma zgodności w nazywaniu górskich przełęczy. Stosowane są zamiennie dwa zwroty: passo1 oraz forcella1, choć słownikowo każde z nich ma swoje specyficzne znaczenie. W serwisie staram się jednak passo używać wyłącznie do nazw dużych górskich przełęczy, przez które prowadzą drogi. Natomiast przełęcze znajdujące się wysoko w górach, najczęściej w opisach nazywam przełączkami, choć nie na każdej mapie mają one nazwę forcella.

przebieg trasy


Trasa wycieczki prowadziła:
   ◊   z parkingu na Passo Pian delle Fugazze 〈1162m〉, szlakami do Schroniska na Passo Campogrosso 〈1464m〉 ;
   ◊   powrót drogą oznaczoną na mapie jako Sentiero della Pace.

Trasa nie jest długa i bez problemu może być uzupełniona o dodatkowe atrakcje, których w tym rejonie jest wyjątkowo dużo.

w drodze na Passo Pian delle Fugazze


Małe Dolomity wiosną to była nasza pierwsza wycieczka w tym rejonie. Tak jak wtedy, przyjechaliśmy na przełęcz Pian delle Fugazze 〈1162m〉 drogą nr-46 od wschodu. Oczywiście jadąc i widząc taką ładną panoramę 〈poniżej〉, nie mogłem się nie zatrzymać w pierwszym dogodnym miejscu.

To południowa część masywu Pasubio 〈powyżej i obok〉, jaka wznosi się nad przełęczą Pian delle Fugazze. To również najciekawsza turystycznie część masywu, gdyż tutaj znajduje się jedyna ferrata oraz niezwykły szlak prowadzący przez 52 wykute w skałach tunele.


Przypomnę, że nasza wiosenna wycieczka prowadziła wąską i stromą doliną, która wcina się w grzbiet masywu 〈po lewej〉.

Ciekawy krajobrazowo szlak turystyczny nr-300 zaczyna się na przełęczy i prowadzi środkiem doliny.

 

Następnie po stromy zboczu szlak biegnie w prawo, w stronę widocznego siodła z małymi skałkami. Znajduje się tam Schronisko Generale Achille Papa, dobrze widoczne na dużym zdjęciu 〈obok〉.


Pora kończyć krótką przerwę w podróży, poświęconą na uroki północnej strony gór, gdzie znajduje się Pasubio. Dziś jedziemy by zrobić rekonesans, tego co jest na południe od Passo Pian delle Fugazze. Po tych kilku zdjęciach ruszamy dalej, a do pobliskiej przełęczy pozostało nam dosłownie kilka ciekawych zakrętów górskiej stromej serpentyny.


na trasie wycieczki


Wycieczkę zaczynamy od konieczności sprawdzenia cennika na parkingu oraz kupna biletu w automacie i włożenia go za szybę samochodu. Niestety, jak szybko zauważyliśmy, to od wiosny zlikwidowano jedyny darmowy parking, jaki był w rejonie przełęczy. Teraz bez względu, po której stronie przełęczy jesteśmy, wszystkie miejsca są płatne.

 

Ruszamy z przełęczy szlakiem nr-170 na południe, który wcześniej oznaczony był nr-45. Również starsze mapy wskazują takie oznakowanie. Ścieżka bardzo szybko znika w gęstym lesie i w zasadzie idziemy tak przez około godzinę. Jak szybko zauważamy, to ścieżka ta miejscami jest mocno zarośnięta i nie należy do tras wycieczkowych popularnych wśród turystów.

Szlak mozolnie pnie się pod górę i prowadzi w stronę małej przełączki w grani. W gęstym liściastym lesie widać bardzo mało i jedyne, co nam towarzyszy to rozległy krajobraz masywu Pasubio, coraz dalej na północy za nami 〈obok〉.


Przełączka, do której się zbliżamy, nie ma typowo górskiej nazwy zaczynającej się od słowa passo1 lub forcella1. Jej stara nazwa, która również jest używana na niewielu mapach to Seletta1 Nord-Ovest.


Znużeni i zniechęceni marszem w ciemnym i mało przyjemnym lesie, z nie ukrywaną satysfakcją wkroczyliśmy na przełęczkę i przeszliśmy na południową stronę grani, gdzie świeciło piękne słońce, które towarzyszyło nam już aż do końca tej wycieczki.

Drogowskaz na przełączce 〈poniżej〉 wskazuje, że jesteśmy w połowie drogi do schroniska na przełęczy Campogrosso.


Seletta Nord-Ovest nie jest szeroką rozległą przełęczą, tylko małym przesmykiem na dość ciekawej skalistej grani 〈poniżej〉, która od południa zarośnięta jest kosówką.

Z przełączki, jak było widać na poprzednim zdjęciu prowadzi na sam wierzchołek Monte Cornetto bardzo ciekawy i miejscami dość trudny technicznie szlak nr-175. To najwyższe wzniesienie tej części masywu Lessini, jaka znajduje się przy przełęczy Pian delle Fugazze.


Trasa dalszej naszej wycieczki prowadzi ścieżką po zboczu 〈poniżej〉, cały czas na wschód w stronę rozległej przełęczy na prawym skraju widocznego krajobrazu.

W Małych Dolomitach jesteśmy dopiero drugi raz, dlatego cały czas porównujemy dzisiejszą trasę w Lessini do wiosennej wycieczki na szlaki Pasubio. Jak widać na zdjęciach można by powiedzieć, że te dwa miejsca, które rozdziela tylko jedna przełęcz różni dosłownie wszystko.


Na zdjęciu 〈poniżej〉 szeroka przełęcz Campogrosso widoczna od zachodniej strony, która rozdziela bardzo rozległy region masywu Lessini na południu 〈po prawej〉, od małej grupy górskiej Cornetto zlokalizowanej na północy 〈po lewej〉.

A jeszcze bardziej na północy za Passo Pian delle Fugazze, z której rano ruszyliśmy na szlaki znajduje się druga, równie ciekawa część Małych Dolomitów, jaką jest Pasubio.


Schodzimy powoli po zboczu na dno rozległej doliny, a po prawej stronie cały czas nam towarzyszy rozległa panorama Lessini, 〈poniżej〉. Schronisko, do którego idziemy jest idealną bazą wypadową w ten mały, niski ale pełen uroku i niespodzianek masyw.

Jedną z tych niespodzianek jest ferrata, jedyna w całych Dolomitach, która w przewodnikowym opisie w rubryce „dostępność” ma wpis: tutto l’anno. To raczej nie powinno nikogo dziwić, że trasa ferraty jest dostępna cały rok, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że znajduje się ona w rejonie szczytu Monte Gramolon, prawie na południowym skraju Lessini.


Jesteśmy już w dolinie w rejonie starej osady pasterskiej, jaką jest Malga Boffetal 〈poniżej〉, gdzie po górskich ścieżkach, co chwilę ktoś szybko mknie na rowerze.

Jak zauważyliśmy już wiosną w Pasubio, Piccole Dolomiti to jeden z rejonów ulubionych przez miłośników rowerów górskich. W wielu miejscach drogi są szerokie i wygodne do jazdy, a ponieważ to jednak góry, więc nie ma tutaj ruchu samochodów.

 

Południowe strome ściany Monte Cornetto wyraźnie górują nad rozległą dolinka i lśnią w słońcu 〈poniżej i obok〉.

Niestety, ale w rejonie Monte Cornetto nie ma żadnej ferraty, więc część pasjonatów Dolomitów może być zawiedziona. Są natomiast szlaki i to nie byle jakie, bo wyjątkowo trudne technicznie, oznakowane jako Sentiero per escursionisti esperti1.


Szlak prowadzi przez mały zagajnik, a do schroniska na przełęczy pozostało nam już bardzo blisko 〈poniżej〉.

Wykorzystuję jedną z bocznych ścieżek prowadzącą w górę na grań i wychodzę nieco powyżej korony drzew.

 

Z tej wysokości bardzo dobrze widzę najwyższy szczyt Lessini, wyraźnie górujący na całym południu 〈obok〉. To wierzchołek Cima Carega 〈2259m〉, na który również prowadzi jedna ferrata. Nieco poniżej szczytu na rozległym południowo-zachodnim zboczu znajduje się Rifugio M. Fraccaroli 〈2230m〉.


Ostatni odcinek szlaku nr-170, już przed samą przełęczą prowadzi gęstym lasem po południowym skraju zbocza. Wśród drzew od czasu do czasu widać piękne skalne turnie 〈poniżej〉.

Jak się za kilkanaście minut mogliśmy przekonać, to jedno z bardziej znanych w Małych Dolomitach i lubianych miejsc wspinaczkowych, szczególnie późną jesienią.


Mijamy jeszcze jeden drogowskaz 〈obok〉, którego znaczenie odkryjemy dopiero po krótkim sprawdzeniu jak tutaj w okolicy schroniska przebiegają szlaki.

Teraz tylko podpowiem, że tabliczka wskazuje wąską, bardzo stromą, miejscami trudną i prowadzącą w dużej ekspozycji ścieżkę, która prowadzi na wierzchołek Sengio di Sisilla, gdzie ustawiona jest pamiątkowa figura Madonny della Sisilla.


Dość szybko, bo po niespełna dwóch godzinkach jesteśmy już na miejscu naszej wycieczki, pora na przerwę i mały rekonesans w okolicy, zanim zaczniemy wracać.

Rifugio A. Giuriolo al Passo Campogrosso


Pierwszą rzeczą, jaką dostrzegamy jest to, że do samego schroniska 〈poniżej〉 można dojechać samochodem osobowym i nie musi to być żaden przystosowany do jeżdżenia po górach terenowiec.

Natomiast po krótkiej wizycie w schronisku, mogę jeszcze dodać, że można tutaj przyjechać w ciemno, bez znajomości terenu i mapy. Wszystko to łącznie z książkowymi przewodnikami, możemy dość tanio kupić w samym schronisku.

 

Wspinaczy na ścianie zauważyliśmy wcześniej ze szlaku, jeszcze przed dojściem do schroniska. Ale teraz, kiedy bardzo dobrze widać całą południowo-wschodnią ścianę możemy poświęcić dobrą chwilę na pooglądanie tej dwójki w akcji 〈obok〉.


Jak widać Małe Dolomity, to kolejne górskie miejsce dosłownie dla wszystkich. Od turystów lubiących górskie szlaki, w tym tak niezwykłe jak „Droga przez 52 tunele”, poprzez miłośników ferrat i pasjonatów skalnej wspinaczki. A po szerokich górskich drogach, jakie prowadzą w Pasubio i Lessini, mogą z przyjemnością pojeździć miłośnicy dwóch kółek.

 

Zanim ruszymy w drogę powrotną idziemy na mały spacer w rejonie schroniska. Niestety świecące słońce jest akurat wprost nad masywem Lessini, a że jest to jednak już późna jesień, jest ono dość nisko. A ponieważ nie lubię mocno prześwietlonych zdjęć, wypatruję tylko miejsc którędy biegną turystyczne szlaki. Może będzie jeszcze okazja kiedyś tutaj wrócić. A jako pocieszenie musi wystarczyć zdjęcie i panorama południowego skraju Monte Corneto 〈obok〉.

w drodze powrotnej


Nie mamy ochoty powtarzać tej samej trasy w drodze powrotnej, dlatego wracamy drogą nieco okrężną. Prowadzi ona szerokimi dojazdowymi drogami, łączącymi obie przełęcze od strony zachodniej. Trasa ta ma starą historyczną nazwę, to Sentiero della Pace.

Jak się jednak dość szybko przekonamy jest ona jednak zamknięta dla ruchu samochodów osobowych zarówno w okolicy schroniska na przełęczy Campogrosso, jak i przy osadzie Malga Morbi przy Passo Pian delle Fugazze.

Jeżeli do tego dodamy, że z powodu obrywów kamieni zamknięta była droga prowadząca po wschodniej stronie grupy Corneto w okolicy Sacrario Militare del Pasubio to już widzimy, że jedyną możliwością dojazdu na Passo di Campogrosso jest droga prowadząca z miasta Recoaro Terme.

 

I tak to powoli wracając całkowicie pustą drogą, kilka razy za pomocą mapy sprawdzamy kierunek marszu, bo na drogowskazy nie ma co tutaj liczyć, docieramy na parking po zachodniej stronie przełęczy Pian delle Fugazze. A po drodze dla ścisłości, muszę wspomnieć o bardzo ładnych krajobrazach, jakie się z naszej trasy roztaczały na zachód 〈obok〉.

 

podsumowanie


uwagi


W czasie tej krótkiej wycieczki mieliśmy okazję poznać zaledwie malutki fragment dość rozległego Lessini w Małych Dolomitach. Czy kiedyś tutaj wrócimy, trudno powiedzieć. Białych plam, czyli miejsc jeszcze nieopisanych w serwisie jest jeszcze kilka. Ale ponieważ nigdy nie zakładałem, że napiszę przewodnik o tych wspaniałych górach jestem przekonany, iż te dwie wycieczki prezentujące Pasubio i Lessini pozwolą każdemu miłośnikowi chcącemu poznać to miejsce, bez problemu zaplanować swój wyjazd.

opisana trasa jest


  ◊   na mapie zamieszczonej w numerze 47 czasopisma: Meridiani Montagne.

słowniczek


andata  - wjazd w jedną stronę,
attrezzato  - ubezpieczony, wyposażony, uzbrojony,
baita  - szałas, bacówka,
bellissimo  - przepiękny, cudny, prześliczny,
bivacco  - mały schron turystyczny w wysokich górach, biwak, obozowisko,
brioche  - słodka bułka, ciasto drożdżowe,
camoscio  - kozica,
campanile  - dzwonnica, wieża przy kościele,
cappuccino  - słodka kawa z mlekiem,
cima  - góra, szczyt, wierzchołek, czubek,
cinque  - pięć, piątka,
forcella  - przełęcz wysoko w górach np. pomiędzy szczytami, przełączka, widełki,
funivia  - górska kolejka linowa,
galleria  - tunel, nie tylko ten na drodze,
ghiacciaio  - lodowiec,
lago  - jezioro,
lungo  - długi, daleki,
marmotta  - świstak,
monte  - góra,
nevaio  - pole śnieżne,
nuvola  - chmura,
parco nazionale  - park narodowy, rezerwat,
passeggiata  - widokowa ścieżka, deptak, bulwar,
passo  - szeroka, rozległa przełęcz np. między masywami górskimi, również krok,
pista  - szlak, trasa narciarska, tor,
rifugio  - schronisko, schron, szałas,
ritorno  - powrót, droga powrotna,
salita  - wjazd, podejście, droga pod górę,
sasso  - kamień, głaz,
scesa  - zjazd, zejście,
scoiattolo  - wiewiórka,
sentiero  - ścieżka, dróżka, szlak,
siesta  - czas na odpoczynek w porze obiadu,
tabaccheria  - kiosk z art. tytoniowymi i gazetami, tam się kupuje mapy i widokówki,
temporale  - burza, ulewa, wichura,
torre  - wieża, baszta,
valle  - dolina,
via ferrata  - potocznie: żelazna ścieżka.

© wdolomitach.pl
strona główna