świstaki pod Marmoladą
Świstaków w Dolomitach jest bardzo dużo, szczególnie w północnej części gór i z tego powodu nikt tutaj nie zamyka dolin, szlaków turystycznych, nie mówiąc już o innych ograniczeniach dla turystów, jakie znamy z naszych rodzimych gór. Nigdy wcześniej nie widziałem jednego dnia ich tak dużo, jak na tym krótkim szlaku pod Marmoladą.
 

Opisywane świstaki są ozdobą galerii przyroda gór 〈obok〉. Jest jeszcze druga galeria, ze świstakami w roli głównej, ale te pochodzą z innego rejonu i są ozdobą miejsca 〈tutaj〉 opisanego w ciekawostkach, w dziale Vademecum.


wstęp


Jak to w górach bywa, celem tej krótkiej porannej wycieczki nie miało być foto-polowanie na świstaki, tylko zdjęcia Marmolady do nowego poradnika w dziale o górskiej fotografii. Pogoda była typowo górska. Dzień wcześniej burza i silny przechodzący front przegonił mnie z kotła pod Tamerem. A dwa dni wcześniej jedyne zdjęcia, jakie udało mi się zrobić to Cimonega wcześnie rano, panorama 〈tutaj〉.

przebieg trasy


Trasa wycieczki:
   ◊   z Passo Fedaia 〈2057m〉 szlakiem nr-699 na mały grzbiet, z którego rozciąga się fantastyczny widok na północne Dolomity;
   ◊   z Passo Padon 〈2369m〉 szlakiem nr-636 na zachód;
   ◊   powrót na Passo Fedaia licznymi ścieżkami, które przecinają całe zbocze.

uwaga


W Dolomitach nie ma zgodności w nazywaniu górskich przełęczy. Stosowane są zamiennie dwa zwroty: passo1 oraz forcella1, choć słownikowo każde z nich ma swoje specyficzne znaczenie. W serwisie staram się jednak passo używać wyłącznie do nazw dużych górskich przełęczy, przez które prowadzą drogi. Natomiast przełęcze znajdujące się wysoko w górach, najczęściej w opisach nazywam przełączkami, choć nie na każdej mapie mają one nazwę forcella.


na trasie wycieczki


Na Passo Fedaia przyjechałem dość wcześnie bo o 8-mej z rana licząc że, około godziny 10-11 nad Marmoladą nie będzie już porannych mgieł i będę mógł spokojnie sobie fotografować. Pierwsza niespodzianka tego lipcowego dnia, to wyjątkowa pogoda i dosłownie czyste i przejrzyste niebo 〈poniżej〉.

Ruszam na północ szlakiem nr-699 w stronę Passo Padon. Przecież przyjechałem tutaj z zamiarem zrobienia całkiem nowej panoramy Marmolady!


Pierwsza para świstaków 〈poniżej〉, jaką spotykam tego dnia wesoło sobie biega po całej łące w poszukiwaniu czegoś na śniadanko.

Prawie w ogóle nie zwracają na mnie uwagi, tylko od czasu do czasu jeden z nich zerka w moją stronę i sprawdza czy jestem w bezpiecznej „dla niego” odległości. Skoro nikt nie lubi, kiedy mu się przeszkadza w posiłku - postanawiam iść dalej.


Daleko nie uszedłem, gdy na kamieniach zobaczyłem drugą parę świstaków 〈obok i na samej górze〉. Te już musiały być po śniadanku, bo na ciepłych kamieniach w porannym słońcu suszyły mokre futerka.

Skoro one mogą, to i ja postanawiam trochę posiedzieć i im potowarzyszyć. Zwłaszcza, że są bardzo gościnne. Wcale nie reagują na trzaski migawki, które w tej idealnej ciszy słychać bardzo dobrze.


Kiedy szlak zbliża się do Rifugio1 P.so Padon, można dość dokładnie przyjrzeć się wspaniałemu filarowi P.ta Serauta 〈obok〉, którym prowadzi bardzo trudna Via Eterna Brigata Cadore.

Przez kilka lat, ta bardzo trudna ferrata była zamknięta ale na szczęście dla miłośników, pod koniec lata 2012r, po długim remoncie trasa została ponownie udostępniona.

Kiedy tak sobie stałem na szlaku i robiłem zdjęcia tego filara, obok mnie dosłownie 5m od ścieżki cierpliwie siedział i czujnie mnie obserwował...


...ten oto świstaczek 〈poniżej〉. Był wyjątkowo ciekawski i czujny, gdyż kątem oka cały czas śledził każdy mój ruch. Nie ruszył się nawet, kiedy powoli przysiadłem po drugiej stronie ścieżki.

Pozostał w tej pozie również, kiedy wstałem i odszedłem. Ale kiedy po następnych 5m odwróciłem się, już go nie było!


Pierwsza część wycieczki kończy się na Passo Padon. Z tego miejsca można zobaczyć prawie całe północne Dolomity.

Na wprost, na pierwszym planie mało znany i rzadko odwiedzany Conturines 〈powyżej〉. Zapraszam do opisu tego masywu, tam jest również większa wersja tej panoramy.


W rejonie przełęczy zmieniam trasę i idę szlakiem nr-636 na zachód, w poszukiwaniu dobrego miejsca do panoramy Marmolady.

Tradycyjnie daleko nie uszedłem, zostałem szybko namierzony. Tym razem zanim go zobaczyłem, na całą okolicę słychać było jego głośne świstanie!

Kiedy zobaczyłem tego fantastycznego świstającego wartownika 〈obok〉 - postanowiłem zawrócić i obejść ten fragment szlaku dookoła.

I tak dotarłem do miejsca gdzie mogłem sobie rozłożyć statyw i zacząć fotografować.


Po mojej lewej stronie znajdował się cały wschodni skraj masywu Marmolady i filar Punta Serauta 〈poniżej〉.

Na samej górze tego filara widać było „dużo-za-dużą” stację narciarską i kolejkę linową, która się tam znajduje.


Na wprost - w odległości 4km 250m, był główny wierzchołek Marmolady czyli Punta Penia 〈poniżej〉.

To ten nieco z prawej z krzyżem na szczycie - widocznym na tle białej chmury.


Natomiast po prawej, znajdował się zachodni skraj masywu i wspaniały Gran Vernel 〈poniżej〉. Po lewej stronie widać wyraźną przełęcz. Jest to właśnie Forcella della Marmolada 〈2896m〉, na której zaczyna się ferrata Cresta Ovest.

Dojść do tej ferraty można z dwóch stron. Od północy od stacji kolejki linowej na lodowcu, o której można przeczytać w vademecum na stronie o kolejkach linowych oraz od południa. Trasa ta jest przedstawiona w jednej z najnowszych relacji, która prowadzi szlakami dookoła Colaca.


W drodze powrotnej oczywiście natrafiam na kolejnego świstaka 〈obok〉.

Tym razem był to chyba wielki śpioch, który postanowił wyjść ze swojej norki na spóźnione śniadanko. Niestety musiał poczekać jak przejdę i zniknę z jego pola widzenia.


Ponieważ na przełęcz, wracałem trochę inną dłuższą trasą, która prowadzi dość licznymi tutaj ścieżkami, świstaków słyszałem tego przedpołudnia jeszcze dużo i to z różnych stron.

Tak jak przewidywałem, jeszcze przed południem cała wschodnia strona Dolomitów była już zakryta chmurami. A następnego dnia spadł mały wczesno-letni śnieg, który utrzymał się cały jeden dzień.


podsumowanie


 

fotografowanie Marmolady


Na końcu tego krótkiego opisu polecam największą panoramę Marmolady, jaką tego dnia zrobiłem 〈obok〉. W drodze powrotnej na przełęcz, schodząc ścieżkami, których na zboczu jest wyjątkowo dużo, zrobiłem również inne ciekawe zdjęcia.

Pierwsze 〈powyżej〉 przedstawia górną stację kolejki linowej na Punta Rocca. Ostatnie 〈poniżej〉 to widok na wielką stację pośrednią kolejki linowej, w której jest między innymi to muzeum Marmolada Museo della Grande Guerra.

Pozostałe zdjęcia z tego dnia, są ilustracją innych tematów poradnika o górskiej fotografii:
- jaki obiektyw w góry?
- górskie panoramy - część III pionowe kadry.

wycieczki z widokiem na Marmoladę


Długi grzbiet ze szczytem La Mesola, na który prowadzi Via ferrata delle Trincee to bardzo dobre miejsce na wycieczkę z widokami na północną stronę Marmolady. I nie trzeba pokonywać samej ferraty, bo zboczem prowadzi Sentiero Geologico Arabba, czyli widokowa ścieżka turystyczna, która łączy dwie wysokie przełączki Europa oraz Padon. Na całej tej trasie towarzyszyć nam będą wspaniałe panoramy nie tylko Marmolady, ale również Selli.

świstaki


Południowe zbocza w rejonie Marmolady wprost nad Passo Fedaia, to idealne miejsce dla świstaków i jest ich tam dość dużo.Wszystkich miejsc w Dolomitach, w których miałem okazję obserwować i fotografować świstaki, jest kilkanaście i takich pojedynczych nie liczę, biorąc pod uwagę tylko duże kolonie.

W sumie w Dolomitach zauważyłem jeszcze dwa miejsca, gdzie świstaków jest wyjątkowo dużo. Pierwszym to okolice masywu Sciliar, a zainteresowanym polecam opis wycieczki 7 dolomitowych pereł. Ale największa ilość świstaków, którą widzieliśmy jednego dnia, była w rejonie Passo Pordoi. Postaram się o tym napisać, przy planowanej aktualizacji działu Dolomity, w opisie tej bardzo przez turystów popularnej przełęczy.

opisana trasa jest


  ◊   na mapach turystycznych: Tabacco nr-07 oraz nr-015,
  ◊   w numerze 27 czasopisma: Meridiani Montagne.

 

słowniczek


andata  - wjazd w jedną stronę,
attrezzato  - ubezpieczony, wyposażony, uzbrojony,
baita  - szałas, bacówka,
bellissimo  - przepiękny, cudny, prześliczny,
bivacco  - mały schron turystyczny w wysokich górach, biwak, obozowisko,
brioche  - słodka bułka, ciasto drożdżowe,
camoscio  - kozica,
campanile  - dzwonnica, wieża przy kościele,
cappuccino  - słodka kawa z mlekiem,
cima  - góra, szczyt, wierzchołek, czubek,
cinque  - pięć, piątka,
forcella  - przełęcz wysoko w górach np. pomiędzy szczytami, przełączka, widełki,
funivia  - górska kolejka linowa,
galleria  - tunel, nie tylko ten na drodze,
ghiacciaio  - lodowiec,
lago  - jezioro,
lungo  - długi, daleki,
marmotta  - świstak,
monte  - góra,
nevaio  - pole śnieżne,
nuvola  - chmura,
parco nazionale  - park narodowy, rezerwat,
passeggiata  - widokowa ścieżka, deptak, bulwar,
passo  - szeroka, rozległa przełęcz np. między masywami górskimi, również krok,
pista  - szlak, trasa narciarska, tor,
rifugio  - schronisko, schron, szałas,
ritorno  - powrót, droga powrotna,
salita  - wjazd, podejście, droga pod górę,
sasso  - kamień, głaz,
scesa  - zjazd, zejście,
scoiattolo  - wiewiórka,
sentiero  - ścieżka, dróżka, szlak,
siesta  - czas na odpoczynek w porze obiadu,
tabaccheria  - kiosk z art. tytoniowymi i gazetami, tam się kupuje mapy i widokówki,
temporale  - burza, ulewa, wichura,
torre  - wieża, baszta,
valle  - dolina,
via ferrata  - potocznie: żelazna ścieżka.

© wdolomitach.pl
strona główna