aktualności
Aktualności - zawsze zawierały wykaz nowości w serwisie, ale tym razem jest trochę inaczej. Jest to ciekawa propozycja spędzenia 2-3 dni w czasie przejazdu, powrotu z urlopu lub np. wolnego weekendu w podróży biznesowej, szczególnie w okresie po głównym sezonie turystycznym, czy to letnim, czy też zimowym.
 

Aktualizacja: maj 2017r;
   ◊   nowości:
      •    cały dział Szlaki, gdzie wszystkie opisy zostały ujednolicone, uaktualnione i uzupełnione o nowe galerie;
      •   cały dział Vademecum, w którym teraz są wszystkie potrzebne do wyjazdu informacje;
      •   nowy i niestety już ostatni opis w dziale Szlaki, z wyprawą do chatki biwakowej w Marmarolach;
      •   galerie: Pelmo, Tre Cime di Lavaredo, Torri del Vaiolet i Croda dei Toni oraz oczywiście panoramy.


wstęp


kompletnie puste San Martino


Wracając z urlopu, zatrzymaliśmy się na krótko, w ulubionym przez nas miejscu, jakim jest San Martino di Castrozza 〈obok〉, które pod koniec lata jest kompletnie puste.

A jak wygląda San Martino zimą, można zobaczyć na stronie głównej działu Vademecum.


Dobrze, że pierwszego dnia wyruszyliśmy na długi pieszy spacer, to zauważyliśmy niezbyt rzucającą się tablicę informacyjną, że droga z Passo Rolle w kierunku Predazzo, którą mieliśmy zamiar wracać za dwa dni, jest zamknięta. Tablicę zauważyliśmy również na Passo Rolle. Niestety, zawierała ona dość mylącą dla większości turystów informację, a mianowicie kierowała na objazd przez dwie wysokie przełęcze, czyli Passo Valles oraz Passo Pellegrino. Jeżeli ktoś chciałby tylko szybko dojechać do autostrady, to niestety, ale taki wariant nie jest dość dogodny.

jesienny dzień na Passo Rolle


Jeden dzień postanowiliśmy spędzić w rejonie Passo Rolle, a w zasadzie to bardziej w rejonie gór jakie tutaj się znajdują 〈poniżej〉. Ta bardzo często odwiedzana przez turystów przełęcz i masyw Pale di San Martino, są wspaniałymi miejscami na wyjątkowo ciekawe wycieczki.

Na pierwszy raz, polecam długą trasę opisaną w relacji piąta przełęcz Pale, która prowadzi pod widocznymi szczytami na odległą i ciekawą przełęcz na samym północno-zachodnim skraju masywu.


na szlaku


Castelazzo Trekking del Cristo Pensante


Tym razem celem naszego krótkiego spaceru, jest pobliski niskie wzniesienie na pagórkach otaczających przełęcz od północy, czyli Castelazzo.

Jak widać na drogowskazie 〈obok〉, prowadzi tam ścieżka o nazwie Trekking del Cristo Pensante.


Na samym szczycie wzgórza znajduje się figura Chrystusa Rozmyślającego 〈poniżej〉 oraz tablica pamiątkowa i wyjątkowo dużo innych pamiątek pozostawionych tutaj przez turystów.

 

A dużą panoramę 〈obok〉 z widokiem od południa na cały masyw Marmolady można by opisać słowami znanej bajki: ... daleko-daleko, za pierwszym pagórkiem gdzie jest Passo Vales, za drugim wyższym wzniesieniem gdzie jest Passo Pellegrino znajduje się Królowa Dolomitów.

Miasteczek i przełęczy, jakie są na prawym skraju panoramy, przed małym, ale pięknym szczytem przyprószonym na kopule białym śniegiem, nawet nie będę próbował wypisywać, bo było by ich wyjątkowo dużo. Podpowiem tylko, że to najpiękniejszy wierzchołek z całego masywu, czyli Tofana de Rozes.

Dolomity i ich specyfika, powodują że bardzo często można zobaczyć znane szczyty z bardzo daleka, co w innych górach raczej jest nie możliwe. Dobrym przykładem są słynne Tre Cime di Lavaredo, których charakterystyczne trójkątne skalne baszty można zobaczyć daleko na horyzoncie prawie na wszystkich panoramach z tej galerii 〈tutaj〉.

Te niezwykłe szczyty widać również z Pale di San Martino i wcale nie trzeba wchodzić na najwyższy szczyt masywu. Wystarczy kolejką linową wjechać z San Martino na La Rosettę by zobaczyć taki piękny krajobraz 〈tutaj〉, na którym nie powinno być problemu z odnalezieniem Trójki z Lavaredo.

popołudnie na przełęczy


Każdy miłośnik Fotografii czeka na popołudnie, kiedy słońce zacznie oświetlać wspaniałą grań masywu, gdyż to jeden z ładniejszych górskich widoków. Bez względu na dzień i porę roku, prawie zawsze Cimon della Pala, góra symbol całego masywu częściowo zasłonięta jest białym pióropuszem chmur, tak jak 〈tutaj〉.

 

Po naszej pierwszej wycieczce w tym rejonie, tą niezwykłą grań 〈obok〉 nazwałem Brylantową Koroną Pale, bo choć w Dolomitach są granie wyższe, dłuższe, to piękniejszej raczej nie ma. Nikogo również nie powinna dziwić nazwa Doliny Marzeń, która się pod tymi szczytami znajduje.


Na rozległych pale, czyli łąkach w rejonie przełęczy spędziliśmy resztę tego pięknego dnia, a największą grupę turystów- fotografów, których było aż pięciu spotkaliśmy w rejonie Bacówki Segantini.

A na ostatnim zdjęciu z tego popołudnia 〈powyżej〉 jest widok z Passo Rolle na drugą wspaniałą grań masywu, którą jest Ganek Pale di san Martino, ale to już inna stara wycieczka, oczywiście o innej porze roku.


podsumowanie


W podsumowaniu tym razem wyjątkowo nie będzie o górach, tylko o naszych czworonożnych towarzyszach. Dość często dostaję e-maile z pytaniami: ... czy można w Dolomity pojechać z psem?

Tak się złożyło, że nasz wyjazd był pierwszym, na który musieliśmy zabrać naszego dość małego, bo półtorarocznego psiaka 〈na samej górze〉. Tera zmogę spokojnie powiedzieć, że nie było z nim żadnego problemu, ani na kempingach, choć zaznaczam, że wszędzie pobierane są opłaty, ani nigdzie indziej.

A jeżeli z gór, jedziemy gdzieś nad morze, to radzę poszukać, bo z reguły również są wydzielone fragmenty plaż, gdzie można wejść z psem.

© wdolomitach.pl
strona główna