przydatne
Przydatne, to kilka stron w dzialeVademecum, które mogą się przydać na etapie organizacji i planowania pierwszego przyjazdu w Dolomity. Jest tutaj również kilka niezbędnych i poszukiwanych informacji oraz to, co nie pasowało do innych działów.
 

W opisach wycieczek jakie są w działach Szlaki i Ferraty bardzo często spotykamy świstaki. Nie ma jednak w serwisie strony poświęconej wyłącznie tym małym i sympatycznym stworzeniom. Jest tylko jedna wycieczka z świstakami w nazwie 〈tutaj〉 oraz galeria po sjeście spędzonej ze świstakami 〈tutaj〉. Brakowało jednak krótkiego opisu, tylko i wyłącznie o świstakach.


świstaki w Dolomitach


gdzie one są?


Można by powiedzieć, że prawie wszędzie, gdyż miałem okazję fotografować świstaki w około 20-tu miejscach i to bardzo różnorodnych. Największe wrażenie zrobiło na mnie pierwsze spotkanie, gdzie później przez trzy kolejne dni towarzyszyłem im prawie cały czas. A pierwsze zdjęcia zrobiłem wtedy dopiero czwartego dnia.

W zasadzie to muszą być spełnione dwa warunki, rozległe zielone tereny i w miarę bliski dostęp do wody. Miejscem gdzie ich nigdy nie widziałem 〈co nie oznacza że ich tam nie ma〉, jest dolny pas gór, czyli poniżej Passo Duran i Passo Cereda oraz oczywiście w masywach Pasubio i Lessini, które zaliczamy do Małych Dolomitów. Oczywiście najwięcej świstaków jest w północnym rejonie Dolomitów, a szczególnie dużo z nich można bez problemów zobaczyć w rejonach wysokich przełęczy.

świstaki z rejonu Passo Pordoi


Po wschodniej stronie Passo Pordoi, u stóp masywu Selli rozciągają się bardzo rozległe wysokogórskie hale, idelanie nadające się na spacer lub odpoczynek, np. po wycieczce kolejką linową na Piz Boe. Ale to nie tam jest największa kolonia świstaków w całej okolicy.

Po południowej stronie przełęczy, zaraz naprzeciwko kolejki linowej, jest malutki wierzchołek Sas Bece 〈2534m〉 a po jego południowo-zachodniej stronie rozległe hale o nazwie Gardecia. Jeżeli nie zależy nam, lub byliśmy już na Piz Boe, najłatwiejszym do zdobycia trzytysięczniku w Dolomitach, proponuję krótką wycieczkę w ten rejon.


na szlaku


Z wielkiego parkingu w pobliżu kolejki linowej 〈poniżej〉, ruszamy szlakiem nr-601 na południe. Przełęcz i południowy skraj masywu Selli szybko zostają za nami.

Patrząc na zdjęcie aż trudno uwierzyć, że jest połowa lipca i co najgorsze to dwa pierwsze tygodnie nie dało się wyjść w góry na szlaki powyżej 2500m, bo wszystko spowijały niskie chmury.


Pierwszego świstaka w tym dniu 〈poniżej〉 spotykamy w pobliżu miejsca gdzie szlak powoli zbliża się na grzbiet grani, jaka oddziela Sellę od Marmolady, tuż za Rifugio1 Sass Beccei.

Obecność tego dość dużego, czujnie obserwującego okolicę osobnika, nawet mnie zdziwiła, bo w tak pogodowo nieprzyjemny dzień, nigdy wcześniej świstaków nie widziałem.


Skręcamy ze szlaku i robimy duży łuk, by tego strażnika nie płoszyć.

Już po chwili okazało się, że dostrzegamy resztę tej rodzinki 〈obok〉.

Ze zdjęcia tego nie widać, ale świstak po prawej jest dużo mniejszy, po prostu stoi wyżej.


Przysiadamy nisko i przez kilkanaście minut obserwujemy ten spacer połączony z lekcją poruszania się w pobliżu norki i szukania pożywienia.

 

W rejonie Rifugio Baita Fedarola skręcamy na zachód i idziemy granią w okolicę Rifugio Belvedere, skąd roztacza się ładna panorama na północ 〈obok〉.


Tam na skraju Gardecii spotykamy kolejnego strażnika 〈poniżej〉. Robimy duży kolejny łuk by go ominąć.

Nie ma tym tutaj żadnych problemów, cała łąka poprzecinana jest wieloma ścieżkami. A co ciekawe, to niektóre z nich ograniczone są po bokach kolorowymi taśmami. Później dowiadujemy się, że to pozostałość po wyścigach w zjeździe na rowerach górskich.

 

Tuż na Schroniskiem Belvedere jest specjalny punkt widokowy z którego można zobaczyć cały masyw Marmolady 〈obok〉 z niskim, ale pięknym Colaciem na wprost.


Ile świstaków żyje w rejonie Gardecii, trudno powiedzieć, na pewno jest to duża kolonia, składajaca się z kilku par. Najbardziej w oczy rzucała się dwójka szalonych biegaczy 〈poniżej〉.

Kto by pomyślał, że te malutkie świstaki potrafią tak szybko biegać i to pod górkę, prawie galopem. Co najciekawsze nie jest to ucieczka tylko zabawa, bo norki z których wyszły i gdzie się później schowały były dużo, dużo niżej.


Obchodzimy Gardecię jedną z nartostrad i idziemy dużym łukiem w stronę Schronisk Gonzaga i Pordoi.

Jest już wczesne popołudnie i na poprawę pogody i pierwsze słońce od tygodni nie ma co liczyć. Najważniejsze, że chmury nie zeszły niżej i Sella nadal się przed nimi broni 〈powyżej〉.


Przed schroniskiem Gonzaga dostrzegamy kolejnego strażnika, 〈obok〉, jednak tym razem reszty stada niw widzimy.

Może są gdzieś dalej za tym ogromnym płatem śniegu. Wolimy już nie sprawdzać. W rejonie Schroniska Pordoi wchodzimy na szlak nr-627 i wracamy na parking na przełęczy.


Warto być jednak czujnym i po szlakach chodzić w miarę cicho, bo jak się okazało to przed nami było jeszcze najprzyjemniejsze spotkanie. Tak małego świstaka, jak widoczny na zdjęciu 〈poniżej〉, jeszcze nie miałem okazji spotkać.

A najzabawniejsze było to, że był wyjątkowo ciekawy świata. Jak się przekonaliśmy to norka miała trzy kolejne otwory. Malucha dostrzegliśmy w pierwszym, najniżej położonym. Kiedy go minęliśmy, ten szybko się schował i już po chwili wystawiał nosek z kolejnego, by po minucie schować się i pojawić w kolejnym, najwyżej położonym otworze.

 

podsumowanie


przejście trasy


Przedstawioną w opisie trasę przeszliśmy w połowie lipca 2014r. W górach, na szlakach i kempingach nie było jeszcze dużo turystów, ci w Dolomity zaczynają zjeżdzać dopiero w drugiej połowie miesiąca. Nie bez powodu, wtedy zaczyna obowiązywać najdroższa taryfa opłat.

opisana trasa jest


  ◊   na mapie: Tabacco nr-06.

słowniczek


baita  - szałas, bacówka,
bellissimo  - przepiękny, cudny, prześliczny,
bivacco  - mały schron turystyczny w wysokich górach, biwak, obozowisko,
brioche  - słodka bułka, ciasto drożdżowe,
campanile  - dzwonnica, wieża przy kościele,
cappuccino  - słodka kawa z mlekiem,
galleria  - tunel, nie tylko ten na drodze,
lungo  - długi, daleki,
marmotta  - świstak,
monte  - góra,
nevaio  - pole śnieżne,
nuvola  - chmura,
passeggiata  - widokowa ścieżka, deptak, bulwar,
rifugio  - schronisko, schron, szałas,
sasso  - kamień, głaz,
scoiattolo  - wiewiórka,
sentiero  - ścieżka, dróżka, szlak,
siesta  - czas na odpoczynek w porze obiadu,
tabaccheria  - kiosk z art. tytoniowymi i gazetami, tam się kupuje mapy i widokówki,
temporale  - burza, ulewa, wichura,
torre  - wieża, baszta,
valle  - dolina.

© wdolomitach.pl
strona główna